Strona 51 z 78 PierwszyPierwszy ... 41 49 50 51 52 53 61 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 501 do 510 z 775
Like Tree224Lubią to

Wątek: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

  1. #501
    Awatar AnnaFitnesska
    AnnaFitnesska jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-09-2016
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    2

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Twoja metamorfoza jest zjawiskowa! Gratuluję z całego serca!
    Per aspera ad astra

  2. #502
    GloriaDei89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    09-02-2016
    Posty
    270

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Hej, no ostatnio wirusy wszystkich łapią. Gdzie ktoś nie dzwoni to mówi że jelitówkę ma. U mnie na razie cisza w tym temacie i oby tak zostało. Ciekawy ten Twój detox. Mam nadzieję że spełni swoją rolę. Ja ogólnie nie lubiłam ani czerwonej herbaty ani zielonej. A teraz wywaliłam wszystkie i piję na zmianę hibiskusa i zieloną. Rooibosa próbowałam i przestał mi podchodzić jak się właśnie na hibiskusa i zieloną przerzuciłam. Przypomniało mi się, że miałaś wstawić te zdjęcia po tych kuracjach. Wstawiłaś i przegapiłam, czy może ich jeszcze nie dostałaś?
    Cel I- osiągnięty

    Cel II

    Zapraszam do mnie Nasze podróże-->mdpodroze.blogspot.com/

  3. #503
    Awatar Marta_K
    Marta_K jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    2,718

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Witaj Kochana po weekendzie
    Mam nadzieję, że miło go spędziłaś i złapałaś ostatnie promienie letniego słońca
    Cyba ten weekned dla nas wszystkich był ciężki, powoli zakończenie wakacji to i każdy chce jakoś pożegnać to lato Ja miałam wesela i też dietetycznie nie powiem, żebym się trzymała. Ale przynajmniej dzięki temu, że są takie dni, nie czuję się jak więzień swojej diety i wiem, że spokojnie sobie mogę pozwolić na coś od czasu do czasu. Czasami człowiek musi, inaczej się udusi
    U mnie ostatnio tatko narzekał na dolegliwości jelitowo-żołądkowe, na szczęście mnie nie złapało, ale faktycznie chyba nadszedł czas grypy i innych badziewi wirusowych i bakteryjnych Trzeba się więc hartować, dużo pocić na treningu i będzie dobrze Odpukać jak jak na razie jestem odporna
    Specjalista ds. żywienia i dietetyki, Trener personalny, fanatyczka zdrowego stylu życia
    Mój domek
    Blog -> pamietnikzdrowegozycia.blogspot.com
    Facebook -> facebook.com/pamietnikzdrowegozyciablogspot

  4. #504
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Anno bardzo ci dziękuję za miłe słowa
    Glorio, o tych zdjęciach, to właściwie słuch zaginął :P nie zostały jednak opublikowane.
    Zabiegi dały trochę, wiadomo, nie wyprasowały skóry perfekcyjnie, ale sama dalej walczę codziennie a to peelingami, a to masażami gumową rękawicą, a to na przemiennym ciepło-zimnym prysznicem, kończąc na balsamie rozgrzewającym. Taaak, dalej używam ten, który mnie tak poparzył, jednak daję go bardzo niewielką ilość i jeszcze mieszam z mleczkiem do ciała z Ziaji, albo naturalnego masła do ciała marki Bania Agafii. Swoją drogą, świetne, rosyjskie kosmetyki naturalne. Skład sto procent eko, wszystko oparte na wyciągach z roślin, a ceny mają bardzo przystępne. Dostępne są w niektórych aptekach, albo sklepach ekologicznych, ale niestety cały asortyment w większości znajdziecie w internecie na zamówienie.
    Pierwszy raz miałam styczność z kosmetykami tej firmy, ponad dwa lata temu. Jak urodził się Sewek, to podczas pobytu w szpitalu po porodzie dostałam strasznego łupieżu i chciałam jakiś dobry, całkowicie naturalny szampon przeciwłupieżowy. Tak znalazłam właśnie szampon od Bani Agafii, butelka 600 mililitrów za 20 złotych, więc bardzo fajna cena. Po kilku myciach łupież zniknął całkowicie
    Mnie jeszcze trochę katar trzyma, ale na szczęście nie przeszedł w nic poważniejszego i dzisiaj jestem w bojowym nastroju na trening
    GloriaDei89 lubi to.

  5. #505
    Awatar Marta_K
    Marta_K jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    2,718

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Hej

    Właśnie przecież miały być zdjęcia porównawcza, całkiem o nich zapomniałam, a tak bardzo na nie czekałam. Szkoda, że się ich nie doczekamy. A powiedz tak z własnej obserwacji, czujesz różnicę ogólnie na ciele? Że skóra jędrniejsza i bardziej napięta, albo delikatnie się skurczyła, czy coś w ten deseń? Myślisz, że jakbyś miała sama za nie zapłacić, to zdecydowałabyś się na takie zaiegi ?
    Wiadomo, jest wiele kosmetyków o podobnym działaniu, ale w sumie na prawdę ciężko jest znależć coś co tak na prawdę działa. Inna sprawa też, że każde ciało jest inne i będzie inaczej reagować na skórę, więc trzeba na sobie eksperymentowac i znaleźć dla siebie jakiś słoty środek Ja u siebie na przykład widzę, że po prostu wystarczy jak regularnie smaruję się balsamami nawiżającymi, obojętnie jakieś firmy. Myślę, że najważniejsza jest po prostu systematyczność

    Dobrej nocki Ewelinko
    Specjalista ds. żywienia i dietetyki, Trener personalny, fanatyczka zdrowego stylu życia
    Mój domek
    Blog -> pamietnikzdrowegozycia.blogspot.com
    Facebook -> facebook.com/pamietnikzdrowegozyciablogspot

  6. #506
    GloriaDei89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    09-02-2016
    Posty
    270

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Wiesz Martuś, ja myślę że to też kwestia psychiki. Na pewno systematyczność działa ale też jak posmarujemy się tym balsamem to wierzymy że będziemy bardziej chronieni przed starością, utratą jędrności itd. Psychika też dużo daje. Ja kiedyś myślałam, że mam swój złoty środek. Byłam wierna jednej firmie. Ale to chyba bez sensu. Bo czasami coś tańszego nawilżało mnie dużo lepiej i na dłużej. Od tamtej pory eksperymentuję. Kupuję to, co jest w promocji albo po prostu zmieniam firmy żeby przekonać się co mi lepiej odpowiada. I też właśnie psychicznie nastawiam się że skoro jestem taka systematyczna to wszystko działa .
    Cel I- osiągnięty

    Cel II

    Zapraszam do mnie Nasze podróże-->mdpodroze.blogspot.com/

  7. #507
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Witajcie
    Wiecie, ja zauważyłam poprawę. Ale raczej nie spektakularną. Podejrzewam, że żeby było na prawdę dużo lepiej, to musiałabym takich serii zabiegów mieć na pewno kilka. Zniknął jednak jeden problem, który mnie również bardzo męczył, mianowicie uporczywa, hmm, wysypka ? Nie wiem czy to była wysypka, czy efekt przesuszenia skóry, czy zatkanych porów, w każdym razie miałam bardzo dużo krostek na pośladkach i nogach. Były one swędząco-bolesne, a jak się już podrapało, to zostawiały blizny. Na szczęście po zabiegach zniknęły i póki co nie nawracają. I zmniejszyły się także rozstępy, które mam na bokach. Są one już białe, ale po zabiegach stały się jeszcze bledsze. Jędrność także uległa poprawie, jednak wiecie, to nie było jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Już miesiąc działam sama w domu, systematycznie, codziennie masażami i kosmetykami drogeryjnymi. Też zauważam poprawę. Jest to długi proces, i nie daje aż takich efektów jak te serie w SPA, ale cały czas ciało zmienia się z tendencją na lepsze. Ale zdaję sobie też sprawę, że to zasługa nie tylko kosmetyków i masażów, ale też przede wszystkim ćwiczeń siłowych. Zauważam, że treningi robię coraz bardziej zaawansowane, zwiększam odciążenia, mam więcej siły. Za cztery miesiące będzie równy rok, od kiedy trenuję regularnie i w ogóle poświęcam maximum uwagi swojemu ciału i sylwetce.
    Powiem szczerze, że może aż takiej sumy, ile były warte te zabiegi bym nie dała, bo oscylowało to w granicach dwóch tysięcy złotych. Ale za mniejszą sumę, czemu nie
    Dzisiaj jakiegoś takiego żarłoka w sobie mam :/ Idę na trening po południu spalić trochę tych kalorii, które przyjęłam i wieczorem już nie szaleć z jedzeniem :P Na śniadanie zjadłam dwa małe kawałki mojej fit szarlotki. Smak super. Szczypałam się tylko, że nie dałam więcej jabłek, ale bałam się, że jak przesadzę z jabłkami, to ciasto mi nie urośnie albo będzie zakalec :P Teraz trochę zalepiłam się szejkiem białkowym, więc na żadne słodkie już nie patrzę :P

  8. #508
    Awatar Marta_K
    Marta_K jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    2,718

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Być może, że też dużo to kwestia samego podejścia, ale ja jakoś się już nie nabieram tak jak kiedyś. Już mnie jakoś nie rajcują te wszystkie wspaniałe produkty na cellulit, bo moim zdaniem nic nie działa tak dobrze, jak zbilansowana dieta i odpowiednio dobrane ćwiczenia.
    Żaden magiczny balsam nie jest w stanie zrobić tego samego, jakie cuda potrawi zrobić trening i dieta
    Kiedyś mogłam się smarować różnego rodzaju kremami, ale nic to nie dało.
    Dopiero kiedy zaczęłam się zdrowo odżywiać i regularnie ćwiczyć, widzę jak moje ciało się zmieniło i w końcu umiem je zaakceptować

    No właśnie Ewelinka, cały czas się smarujesz tym specyfikiem co zamówiłaś przez internet i owijasz folią ? Cięzko jest z systematycznością takich zabiegów u Ciebie ?
    Specjalista ds. żywienia i dietetyki, Trener personalny, fanatyczka zdrowego stylu życia
    Mój domek
    Blog -> pamietnikzdrowegozycia.blogspot.com
    Facebook -> facebook.com/pamietnikzdrowegozyciablogspot

  9. #509
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    Marta, ten specyfik z internetu okazał się bardzo nie opłacalny. Za 40 złotych kupiłam tę glinkę i wyciąg z oczaru, ale wystarczyło zaledwie na 3 nasmarowania, więc zrezygnowałam. Teraz robię po prostu codziennie po kąpieli masaż tą rękawicą plus balsamy, peeling i polewanie zimną wodą pod wysokim ciśnieniem. Czasami do masażu zamiast balsamu biorę sobie olej kokosowy, jak czuję, że mam bardziej suchą skórę. Z systematycznością dobrze, jedynie wczoraj się nie masowałam, bo prysznic wzięłam na siłowni, a jak wróciłam do domu, to Sewek miał przeboje z kupką ... :P Męczyło go zaparcie i musiałam go lulać i tulać i w końcu usnęliśmy razem :P Dzisiaj sobie nadrobię wczorajszy masaż
    Trening miałam wczoraj pierwsza klasa. Wymęczyłam poślad konkretnie, trochę brzuch i nogi. Ręce też wpadły, ale tylko na szybkich 15-minutowych zajęciach, więc w sumie z typowego "dnia nóg" wyszedł bardziej trening obwodowy :P Po treningu wpadłam na chwilę na miasto, na małe zakupy i przy okazji sobie wsunęłam mega potreningową kloację. Mamy taką jedną knajpkę w centrum handlowym, nazywa się "Zielona Krowa". Mają tam zdrowe i eko jedzenie, chociaż nie tylko wege, bo są burgery z wołowiny. I wzięłam coś, co nazywało się "Superfood Burger", tylko w wersji wege. Bez bułki, podstawą był wielki, pyszny falafel na sałatce z mixu sałat, komosy ryżowej, granatu, batatów i awokado z pysznym winegretem. O mamo, aż mi się gęba uśmiechnęła, jak to zjadłam, bo było przepyszne Falafel, jak falafel, ale ta sałatka - muszę koniecznie odtworzyć ją w domowych warunkach
    Czasami mi się wydaje, że Bielsko, to dziura, ale jednak widać, że się rozwija, skoro powstają takie knajpy z takim jedzonkiem. Kurczę, sama chciałam mieć kiedyś takie zdrowe bistro. Może udałoby się połączyć taki biznes z siłownią ? Hmmm, w sumie pomysł dobry Najpierw trening, później zdrowe szamanko
    Ostatnio edytowane przez Krzysztof99 ; 01-08-2017 o 19:21

  10. #510
    GloriaDei89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    09-02-2016
    Posty
    270

    Domyślnie Odp: Ewelina - Wielka utrata, moja historia :)

    No właśnie, Wy laseczki takie wytrenowane jesteście to powiedzcie mi, po jakim czasie mniej więcej mogę się spodziewać efektów po ćwiczeniach na wchłonięcie skóry? U mnie nie jest to mały problem. Wisi dosłownie wszędzie. Najbardziej denerwuje mnie brzuch i uda jak wiecie, ale generalnie cała jestem zwisająca. Wiem, że sama sobie ją tak rozciągnęłam a teraz płaczę. Ale zastanawiam się, po jakim czasie ćwiczenia mogą przynieść jakieś efekty. Niby robię te wszystkie sexy legsy i na podnoszenie pośladków ale efektów jakoś nie widzę. Nawet minimalnych. Wydawało mi się że po stosowaniu oliwki i kremu ujędrniającego coś tam drgnęło ale teraz znowu czarna rozpacz. Może to ja tak na siebie krytycznie patrzę i nie widzę tych mikro zmian. Zastanawiam się po prostu po jakim czasie ciało zacznie się wreszcie ujędrniać.
    Cel I- osiągnięty

    Cel II

    Zapraszam do mnie Nasze podróże-->mdpodroze.blogspot.com/

Strona 51 z 78 PierwszyPierwszy ... 41 49 50 51 52 53 61 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •