Strona 2 z 40 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 394
Like Tree5Lubią to

Wątek: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

  1. #11
    Awatar satta_
    satta_ jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-06-2011
    Mieszka w
    Czeladź
    Posty
    2,499

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    mnie też presja osłabia. Uciekam, chowam się w kąt i jem a później użalam.
    pracuję nad tym.

  2. #12
    Awatar kajka38
    kajka38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-12-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    6,318

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    zacznij od stanika ....

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    to Twoje zadanie na najbliższe dni zobaczysz jakie masz fajne cycki

    ładne oczy to fantastyczna sprawa, usta zawsze możesz skorygować nieco szminką i konturówką, z oczami idzie gorzej

    wytuszowane rzęsy, umalowane oczka do tego fryzura - popatrz - może możesz ją jakoś zmienić skoro Ci się nie podoba - jeśli są długie to zetnij, jeśli krótkie to przefarbuj, obetnij w inny sposób, dobierz kolor i fryzurę do kształtu buzi

    od razu będzie lepiej ...

    zadbaj o dłonie, większość osób ma ładne dłonie ale to olewa - ja swoje bardzo lubię i bardzo o nie dbam - zadbane pomalowane paznokcie, wycięte skórki, gładkie dłonie - następna ładna rzecz ..

    ogarnij się, nie siedź w kącie ubrana w worek po ziemniakach i nie zapłakuj się - to nic nie da - jeśli teraz nie wykonasz pracy pod tytułem "lubię siebie" - nawet jak schudniesz zawsze w swoich oczach będziesz nieatrakcyjna ...

    musisz nad sobą popracować, z jednej strony dieta z drugiej praca nad postrzeganiem samej siebie, praca nad sobą, wkładanie wysiłku w samą siebie

    garderoba - nie byle co,
    lepiej mieć kilka drogich, pięknie dopasowanych rzeczy niż pół szafy chłamu a finansowo wyjdzie na to samo ...

    zacznij skupiać uwagę na sobie i pamiętaj ludzie postrzegają Cię TWOIMI oczami i tylko TY umiesz wszystko w sobie zmienić.
    jestem tu: Kaja na MM - Część 4 - Strona 18
    Zrzucone na MM:

  3. #13
    Awatar satta_
    satta_ jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-06-2011
    Mieszka w
    Czeladź
    Posty
    2,499

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    I znów w 100% popieram Kajkę!
    Słowo w słowo!


    Ja ostatnio stwierdziłam co do ubrań że najlepiej mieć kilka fajnych, kolorystycznie pasujących w różnych zestawieniach niż pół szafy różnych szmat.

  4. #14
    Awatar Saraaaa
    Saraaaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-05-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    452
    Wpisy na blogu
    6

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    Zmierzyłam biust, sprawdziłam w tabeli i w polskiej rozmiarówce mnie nie ma. Serio mam problem. Ale na tej stronie mogę już coś sobie widzę kupić. W przyszłym miesiącu po 10 kupię stanik. Niech chociaż to co mam wygląda estetycznie.


    Oczy mam nieco za małe, ale mam ładny niebieski kolor, w ogóle to ja w różnym świetle mam inny i zmienia mi się też w zależności od nastroju.
    Usta mam nie najgorsze, mogły by być większe i pełniejsze, ale dramatu nie ma.

    Z dłońmi masz rację, nie są takie grube. Jak kładę płasko to nie mam takich zagłębień w tłuszczu, bo mam na wewnętrznej stronie mało tłuszczu, mam go za dużo w palcach, ale biorąc pod uwagę moją wagę to jest dobrze. Mam niestety brzydkie paznokcie, takie szerokie i łamliwe.
    A jak dłonie zacisnę to wszystkie kostki takie odstające są.


    Garderoba. UUUU czuły punkt. Ja autentycznie nie mam w czym chodzić. Szafę zawalona mam za małymi ciuchami. Z kupnem dużych mam problem. Nie umiem wywalić starych rzeczy.


    A wiesz co jak juz tak będę dbała o dłonie to może od razu i o stopy. Zaniedbałam je. A w sumie co mi szkodzi. Moczenie stóp nie jest pracochłonne, usuwanie naskórka tez chyba nie jest. A stopy mam szerokie z natury, takie kości, ale nie mam ich mocno obtłuszconych, widziałam o wiele bardziej obtłuszczone u szczuplejszych osób.

    Muszę sobie pospisywać co mam robić, bo co zapisane to jest, a tak to mi się jeszcze zapomni.
    Trzecia piątka leci

    Cel całkowity (początek 30.11.11):

    Moja walka o siebie

  5. #15
    Awatar satta_
    satta_ jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-06-2011
    Mieszka w
    Czeladź
    Posty
    2,499

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    Ja też mówiłam przez ost. 3 lata że nie mam w co się ubrać, że szafę posiadam tylko z małymi ciuchami. Wyglądałam jak kloszard. Nawet na byle jaką rodzinną imprezę nie miałam się w co ubrać. Wstyd! Aż w końcu stwierdziłam że trzeba się zaakceptować i kupić sobie coś ładnego w moim rozmiarze Do tego wszystkiego zrobiłam sobie analizę kolorystyczną - myślę że dobrze siebie określiłam i od tamtej pory szukam ciuchów w moich kolorach.
    Zawsze mówiłam że szkoda mi na żakiet za 150zł w rozmiarze 52 bo zaraz może być za duży. No to poszłam do lumpka i kupiłam za 9zł całkiem przyzwoity
    Kumpele oszalały jak mnie zobaczył w nowej odsłonie

  6. #16
    Awatar Saraaaa
    Saraaaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-05-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    452
    Wpisy na blogu
    6

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    Ja ubieram to w co się wcisne i jest czyste, a i brzuch nie może wystawać, jak góra jest na granicy, tak, że jest ryzyko świecenia tłuszczem to się garbię, znaczy, garbię się bardziej niż zwykle. Bo ja się wiecznie garbię, od prostego trzymania się mnie plecy bolą i łopatki a i kark również.


    Jak się robi taka analizę?
    Mi się wydaje, że ładnie wyglądam w czarnym, ciepłym brązowym ( różne ciepłe odcienie), niejaskrawym zielonym.

    Ja wręcz wpadam w popłoch jak kupię coś, bo to ładne, bo kosztuje a co jak ja schudnę.
    Albo kupuję coś za małe tak trochę, bo schudnę.
    Trzecia piątka leci

    Cel całkowity (początek 30.11.11):

    Moja walka o siebie

  7. #17
    Awatar kajka38
    kajka38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-12-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    6,318

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    to sobie zwęzisz u krawcowej ... ja całą masę ciuchów przerobiłam ... a w danym momencie masz w czym chodzić i wyglądasz elegancko ....
    jestem tu: Kaja na MM - Część 4 - Strona 18
    Zrzucone na MM:

  8. #18
    Awatar Saraaaa
    Saraaaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-05-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    452
    Wpisy na blogu
    6

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    W sumie racja. Ale wiesz, siła wykrętów robi swoje.

    Dzisiaj jadę do Tesco po zakupy.
    Muszę kupić dobre jedzonko, oczywiście takie zdrowe i niskokaloryczne.
    Trzecia piątka leci

    Cel całkowity (początek 30.11.11):

    Moja walka o siebie

  9. #19
    peszka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-07-2008
    Mieszka w
    Garwolin
    Posty
    1,651

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    Cytat Zamieszczone przez Saraaaa Zobacz posta
    Jestem załamana, nie znoszę siebie, brzydzę się siebie.
    Trzeba z tym skończyć. Jojo zaliczyłaś nie do końca ze swojej winy - wybrałaś dietę, która wyklucza węglowodany, czyli w momencie, kiedy zaczęłaś je jeść - skok musiał być, nawet gdybyś liczyła kalorie.
    Z mężem - przecież on wie, jaka jesteś. Nie bądź bardziej papieska niż papież - skoro mąż chce Cię dotykać, to znajdź w tym radość.

    Mam niemal te same rozmiary, troszkę jestem wyższa i trochę lżejsza. Trzy lata temu byłam szczupła, przez jakieś dwa - trzy lata. Dziś wracam do tego, co było przed szczupłością - czyli BMI 35 czy coś takiego. Ale moje pojęcie o sobie się zmieniło. Owszem, jestem w szoku, jak widzę siebie na zdjęciach, bo mam się nadal za szczupłą. Nie mam kompleksów, a jednocześnie konkrety potrafię jasno ocenić. Każdy może mi bez strachu powiedzieć: kobieto, coś ty ze sobą zrobiła. Bo nie zrani mnie to, a tylko sobie pogadam: no właśnie, jakoś nie mogę się ogarnąć. Trzy lata szczupłości zabiło grubasa w mojej głowie, tą zakompleksioną istotę, która nienawidzi siebie. Jestem uśmiechnięta, silna, pewna siebie. Wkurzam się w sklepach, nie lubię się ubierać, bo i tak nie wyglądam, ale nie ma tego bólu.
    Bo to jest głupie, to jest wirtualne, to jest żaden powód do załamań. Trzeba dbać o siebie, starać się schudnąć, ale nienawiść do siebie nic nie niesie. Masz to ciało i nie inne, jeśli potrafisz coś zmienić, to zmień, jeśli nie - trudno, zaakceptuj i już.
    Ludzie nie mają nogi, są niewidomi, mają chore dzieci.
    Poza tym - czemu miałabyś się czuć gorsza od kogoś szczupłego? To jak zobaczysz osobę grubszą od siebie, czujesz się lepsza? Przecież nie.

    Jako salę gimnastyczną używaj dywanu, a spacer, czy kiedyś bieganie - wystarczy, że jesteś wolną obywatelką, to masz zawsze jakąś przestrzeń przed nosem i w drogę.

    Sorry za to kazanie, gadam jak nawiedzona.
    Życzę powodzenia
    "- Witam, ile pani waży? - Różnie..."lato 2005 - 103kg >>>---> lato 2006 - 67kg2006 - 2009 - w granicach 67/73, obecnie... 91!
    Peszki stękanie na odchudzanie
    Ćwiczysz? Dorzuć swoje pięć minut, a będzie Ci policzone

  10. #20
    Awatar Saraaaa
    Saraaaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-05-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    452
    Wpisy na blogu
    6

    Domyślnie Odp: 45kg do zrzucenia. Może tym razem się uda

    Trochę masz racji z efektem jojo. Ale masy tłustych i słodkich rzeczy to nie usprawiedliwia.

    Muszę znaleźć coś co zastąpi to błogie uczucie zaraz po zeżarciu czegoś niezdrowego.

    W sklepach się bardzo źle czuję, jak monstrum niedopasowane. Gdyby były tam ciuchy na mnie czułabym się jak grubą klientką, czyli osoba na miejscu.

    Nie czuję się lepsza od osób grubszych ode mnie. Zresztą ja za grubsze uznaje dopiero o wiele grubsze ode mnie. Złapałam się na tym nie raz, a właściwie to mąż mi to uświadomił.

    Bardzo Ci dziękuję za te słowa.



    W Tesco zrobiłam miłe zakupy.
    Na kolację zjadłam mięso bez skóry z udka kurczaka i warzywa. Wszystko sobie ważyłam i zapisywałam kalorie. Tłuszcz mnie przeraża, dałam odrobinkę a to tyle kalorii. Do smażenia dałam 13g i to ma więcej kalorii niż wszystkie warzywa z obiadu.
    Trzecia piątka leci

    Cel całkowity (początek 30.11.11):

    Moja walka o siebie

Strona 2 z 40 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •