Strona 11 z 12 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 101 do 110 z 120
Like Tree23Lubią to

Wątek: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

  1. #101
    Awatar PieguskaOO
    PieguskaOO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-01-2012
    Posty
    354

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    Bardzo mi miło, że zajrzałyście do mojego zakurzonego wątku. Widzę że ze 'starych znajomych' niewiele osób pozostało.

    Przez ostatnie 2 dni troszkę bardziej uważałam na jedzenie. Co najważniejsze nie wpieprzałam słodyczy, a to była zmora. Zamiast słodkościami zapycham się jabłkami. Porcje trochę mniejsze, lekkostrawne.
    To jakiś cud, ale czuję jak wraca mi energia. Chyba ze 2 tygodnie odkładałam 'na jutro' wygrabienie reszty liści z trawnika. Albo mi się nie chciało, albo żle się czułam, albo pogoda nie taka. Wczoraj niespodziewanie naszła mnie chęć. Zmachałam się mocno, ale czułam się naprawdę dobrze.
    Dziś rano stanęłam na wadzę. Zobaczyłam 90,6 kg. Super. Zdaję sobie sprawę, że to nie tłuszcz, bo niemożliwe w 2 dni stracić ponad 1 kg. Pewnie pozbyłam się balastu z jelit. Czuję się trochę lżejsza, ale jeszcze nie jest dobrze. Jak wytrwam, to do końca tygodnia może zniknie to uczucie ciężkości.
    Nie chciała bym po świętach zmieniać garderoby na rozmiar 50

    Pozdrawiam wszystkich weekendowo.
    Ostatnio edytowane przez PieguskaOO ; 17-11-2012 o 08:42
    pufetka30 lubi to.

  2. #102
    pufetka30 Guest

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    Piegusko i tak trzymaj
    Fajnie ze odzyskujesz wiare we własne mozliwosci
    A perspektywa powrotu do rozmiaru 50 trzyma mnie mocno w ryzach, bo za zadne skarby swiata nie chce do niego powrócic, więc spinamy posladeczki i walczymy, walczymy o lepsze jutro. Do zimy jeszcze kawałeczek, a pamietam ze kochasz narty więc jest jeszcze czas by zrzucic kilka kilosków i wbic sie w kombinezon narciarski, to dodatkowo powinno Cie motywować.
    pozdrawiam i zycze 8 z przodu
    PieguskaOO lubi to.

  3. #103
    Awatar PieguskaOO
    PieguskaOO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-01-2012
    Posty
    354

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    Mimo że niedziela jakoś nie mogę dłużej wyleżeć w łóżku. Jestem już po ważeniu i popijam poranną kawkę.
    Waga znów miło mnie zaskoczyła. Jest równiutkie 90 kg, więc jeszcze odrobinę i będzie bałwanek. Doskonale jednak wiem, że ciężko będzie się z nim rozprawić.
    Pufetko ja również nienawidzę wielkich namiotowych ciuchów. Już niestety musiałam wygrzebać je z szafy, a tak tego nie chciałam
    Jeszcze nigdy nie widziałam ładnych wielkich ubrań. Wszystko wygląda żałośnie.
    Doskonale wiem, że sama jestem sobie temu winna.
    Mój największy rozmiar jaki nosiłam w życiu, to 52 i gdyby jeszcze kiedyś do tego doszło, to była by to życiowa porażka na całego.

  4. #104
    pufetka30 Guest

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    Piegusko sama widzisz ze warto zadbac o siebie, dla mnie najwieksza motywacją są własnie ubrania, jak sobie przypomne jaki koszmar przechodziłam jak miałam cos kupic to płakac mi sie chce, a teraz ide spokojnie, mierzę i kupuje z usmiechem na twrzy, jedyny minus to ze kupuje za duzo, tracąc sporo pieniązków, ale czasem nie moge sie powstrzymac z tej radosci ze moge kupoiwać to co mi sie podoba a nie to w co sie akurat mieszczę.
    Pomalutku dasz radę,podejdź do tego z rozsądkiem, jedz zdrowo, duzo sie ruszaj, mam nadzieje ze juz odkurzyłas swojego rumaka
    Ż ycze abys jutro zobaczyłam bałwanka
    Udanej niedzieli.
    Monika_D32 and PieguskaOO like this.

  5. #105
    Awatar Jumelka
    Jumelka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-04-2010
    Mieszka w
    Gdańsk
    Posty
    980

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    Witaj Piegusku,
    widzę, że nastały ciężkie czasy, no ale głowa do góry. Ważne, że znowu czujesz chęć do walki. Nie można się poddawać, a w końcu się musi udać.

    Ja też się ciągle bujam i bujam. Witam balwanka i znowu go żegnam i tak w kółko. Zaraz rok minie a ja ciągle stoję w miejscu. Coraz bardziej obawiam się tych nadchodzących świąt.

    Razem musimy dac radę.

    Miłego wieczorku i trzymam kciuki za balwanka jutro
    PieguskaOO lubi to.
    start 19.03.2014 || wzrost 175cm || etap 1

  6. #106
    Awatar Monika_D32
    Monika_D32 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    29-10-2009
    Posty
    15,730

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    Hej Piegusku
    Ciesze sie ze wrociłas, ale smutno że z taka zwyżka... ale na pewno szybko ją stracisz... o tak duze ciuchy sa okropne( ja bardzo sie pilnuje aby do nich juz nie wrocic... uwielbiam swoj rozm 38 i te ciuchy ktore moge sobie kupić.. Wierze, ze dasz rade tak jak wtedy pokonać złe moce i waga szybko zleci do 7) Teraz mało ruchu w ogrodzie to trzeba poszalec w domu ja od jutra zaczynam.. bo po tyg przewry w diecie kg przybyło.. może zaczniesz ze mna ćwiczyć w domku??
    Miłęj nocki
    PieguskaOO and pufetka30 like this.
    9 lat temu udało się schudnąć z 105 do 68 kg. Teraz walczę na nowo, 2018 r największa waga 90 kg



    15 kg do pogonienia w diabły, czyli nowy start, nowy dom, nowa Ja

  7. #107
    Awatar PieguskaOO
    PieguskaOO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-01-2012
    Posty
    354

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    Miło mi dziewczyny, że tak tłumnie mnie odwiedziłyście.
    Wczorajszy dzień, pod względem jedzeniowym uważam za udany. Nie zjadłam nic słodkiego, nic tłustego, nie przejadałam się. Obym tylko wytrwała tak dalej.
    Wasze wpisy dodają mi niesamowitej motywacji.
    Dziś nie ważyłam się. Postaram się tego nie robić codziennie. Teraz zresztą jestem przed @, więc i wagowo może być różnie.

  8. #108
    Awatar Monika_D32
    Monika_D32 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    29-10-2009
    Posty
    15,730

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    Brawko za udany dzien.. na pewno takich dni bedzie coraz wiecej) a ja znów poległam na słodkim jak i wczoraj tak i dzisiaj:/ coraz trudniej nie zjesc czegos slodkiego, ale walczymy dalej
    Miłego dnia Piegusku... a złymi słowami od wiadomo kogo sie nie przejmuj) ja juz puszczam to z wiatrem)
    9 lat temu udało się schudnąć z 105 do 68 kg. Teraz walczę na nowo, 2018 r największa waga 90 kg



    15 kg do pogonienia w diabły, czyli nowy start, nowy dom, nowa Ja

  9. #109
    Awatar PieguskaOO
    PieguskaOO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-01-2012
    Posty
    354

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    WItajcie czwartkowo.
    Dobry humor dopisuje mi od rana (tfu, tfu .... obym nie zapeszyła). W dużej mierze, ro sprawa mojej wagi. Pokazała dziś 89,2 kg. Cieszę się. Jeszcze troszkę i będzie dwa bałwanki. Szczerze, to nie spodziewałam się takiego wyniku. Poszalałam wczoraj trochę z obiadem i miałam wyrzuty sumienia. A to wszystko dlatego, że taki dobry był. Zrobiłam schab pieczony z jabłkami, do tego mus jabłkowy, pure z ziemniaków i marchewki i surówka z marchewki. Tak mi posmakowało, ze zjadłam dodatkkową porcję. Na szczęście oprócz tego niczym innym nie zgrzeszyłam. Już od tygodnia nie zjadłam ani grama słodyczy. Chęć na nie zabijam jabłkami.
    Poza tym zjadłam przykładne śniadanie - 3 kromki ciemnego z plasterkiem chudego schabu, sałatą i kiełkami.
    Kolacja to taka sałatka - jajko, ogórek kiszony i wymieszane z jogurtem.

    Dziewczyny, powoli odzyskuję wiarę w siebie. Czuję się znacznie lepiej i to mi dodaje motywacji. Widzę wyraźnie, że balon, który nosiłam z przodu zmniejszył się. Nie czuję się tak ociężała i coraz bardziej chce mi się ruszać.
    Z radością idę zmienić suwaczek

  10. #110
    Awatar Monika_D32
    Monika_D32 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    29-10-2009
    Posty
    15,730

    Domyślnie Odp: Przede mną długa i ciężka droga - Część 1

    PIegusku super!!! tzn ze organizm sie troszke oczyscił i wzdecia po nie zdrowym jedzonku przeszły dlategop tez brzuszek od razu mniejszy sie zrobił Zazdroszcze z tymi słodyczami, mi ciezko je jakos odstawic a musze bo mnie zgubią:/ nie jem ich sporo, ale to jednak słodycze Twój obiadek mnie zaciekawił, zdradzisz jak robisz ten schab i to ogolnie wszystko.. może na świeta bym zrobiła...
    Buziaki i miłego udanego dnia... zobaczysz znów bedziesz zgrabniutka tak jak wtedy tylko juz mnie tu nie zostawiaj samej tylko walczymy razem
    9 lat temu udało się schudnąć z 105 do 68 kg. Teraz walczę na nowo, 2018 r największa waga 90 kg



    15 kg do pogonienia w diabły, czyli nowy start, nowy dom, nowa Ja

Strona 11 z 12 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •