Strona 11 z 51 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 13 21 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 101 do 110 z 503
Like Tree55Lubią to

Wątek: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

  1. #101
    Awatar elkaja
    elkaja jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Muscat (Oman)
    Posty
    1,987

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    NO właśnie, ilu specjalistów, tyle opinii. Ja gdzieś czytałam, że dziennie zapotrzebowanie dla kobiety to 2200kcal, ale jest sporo innych czynników wpływających na zapotrzebownie: styl życia, wiek.
    Grunt, żeby zdrowo jeść i nie najadać się do końca.

    Ja dietę stosuję, jako sposób na oszczędzanie. Bo jak nie odchudzam się, to obkupuję się sama nie wiem czym. A jak ostatnio poszłam na zakupy jedzeniowego to mam cały czas warzywa i owoce. Taże liczę, że tak mi już zostanie

    Cel 1: 94kg (7/09), Cel 2: 89kg (5/10), Cel 3: 84kg (9/11), Cel 4: 80kg (7/12), Cel 5: 77 kg (4/01/13)

    Walczę po raz kolejny...

  2. #102
    Awatar Meluzynkaa
    Meluzynkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    12-01-2010
    Posty
    10,999
    Wpisy na blogu
    65

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    Cytat Zamieszczone przez Metyda Zobacz posta
    Bo wiesz jak to jest. Ilu specjalistów tyle poglądów. Przeglądałam ksiązki o odchudzaniu i w kazdej jest co innego. I wez teraz bądź mądra i domyśl się gdzie lezy prawda?
    Jak mowi mądrośc ludowa 'prawda jest jak dupa, każdy ma swoją'
    Nie słyszałam tego ale podoba mi się

    Ja jestem nadal zdania, że prawda leży bliżej większej ilości kcal.
    Tyle tylko, ze przez kolejne próby zrzucenia kg nasz metabolizm nie za bardzo współpracuje.
    A przy tym mamy zapewne jakieś bo ja wiem, dziedziczne predyspozycje do tycia?

    Moja siostra, która użala się na sobą, że strasznie się ostatnio roztyła (168cm, waga 62kg, wiek 57lat) zjada dziennie, tak na moje wprawne oko ze 4000kcal.
    Podejrzewam, że nigdy w życiu nie splamiła się zjedzeniem czegoś light.
    Ciasto piecze wtedy, kiedy skończy sie poprzednie i zjada dziennie, do kawy, ze 3-4 kawałki.
    Obiady jada tradycyjne, kluski, ziemniaki, zasmażki, panierki, śmietana w zupie etc.

    To jest przemiana materii

    Ja przy takim jedzeniu, bardzo szybko osiągam kategorię wielorybią...

    Cóż, po prostu dostał mi się inny zestaw genów.
    Ale za to jestem od niej bystrzejsza
    Coś za coś
    Ostatnio edytowane przez Meluzynkaa ; 18-08-2012 o 06:44
    kajka38 lubi to.

  3. #103
    Awatar Bajka
    Bajka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    733
    Wpisy na blogu
    10

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    Hej dziewczyny! Z tą prawdą i dupami to racja.

    Ja sięgnęłam do książki, z której uczył się w technikum mój brat. Także niby podręcznik.

    Ale powiem Wam, że i tak najważniejsze wg mnie jest to, aby w tym wszystkim zachować rozsądek i nie zwariować.

    Ja obawiam się, że jestem na skraju. Tak jak widzicie wczoraj zjadłam więcej, a dziś mam moralniaka. Strasznego, obwiniam się. Czuje się gruba, pełna i nieatrakcyjna. Natomiast wczoraj było całkiem ok. To nie jest normalne zachowanie. Coraz częściej dochodzę do przemyśleń, że przy odchudzaniu powinny towarzyszyć mi wizyty nie u dietetyka, a u psychologa.

    Buziaki!

    ---------- Wiadomość dodana o 17:54 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 10:54 ----------

    Szybka dzisiejsza spowiedź:

    śniadanie:

    Kromka chleba żytniego - 30g - 70kcal
    Plaster sera żółtego - 30kcal
    ogórek kiszony - połówka - z 6kcal
    Płatki śniadaniowe pełnoziarniste - 10g - 34kcal
    150 mlm maślanki - 70 kcal
    --------------------------------------------------
    Zupa kalafiorowa z grzankami z razowca

    talerz zupy wraz z odrobiną grzanek - 140kcal (wyliczone ze składu kremu) - duża porcja//miseczka
    ---------------------------------------------------
    90g makaronu domowej roboty - 100kcal
    100g mrożonych truskawek - 40 kcal
    50 mln - maślanki - 20 kcal
    szczypta cukru - 30kcal
    -------------------------------------------------
    jajko na miękko - 150kcal
    -------------------------------------------------
    szklanka coli - 100kcal


    Razem: 690 kcal

  4. #104
    Awatar Metyda
    Metyda jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-03-2011
    Mieszka w
    b
    Posty
    420

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    690 kalorii przez cały dzień? wtf. Ja bym padła pod płotem. Chociaż pisałaś po 16-tej to może jednak potem coś jeszcze wrąbałaś.

  5. #105
    Awatar Bajka
    Bajka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    733
    Wpisy na blogu
    10

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    tak, tak jeszcze zjadłam całkiem treściwie.

    płatki z mlekiem - 100kcal
    80g pieczywa - 200kcal
    10g serka białego - 10kcal
    plaster sera żółtego - 24kcal
    5g masła - 35kcal
    pomidor

    Na cały dzień 1059kcal

    ---------- Wiadomość dodana 19-08-2012 o 20:24 ---------- Poprzednia wiadomość dodana 18-08-2012 o 22:53 ----------

    Dzisiejsze menu:
    płatki z mlekiem - 100kcal
    marchew tarta z 50g schabowego
    miska kremu kalafiorowego

    i zaraz zacznie się nieładnie:

    Pizza własnej produkcji - z 600 kcal miała jak nic

    mini bułka z plastrem sera

    Nie mam pojęcia ile to kcal. Myślę, że w 1200 się zmieściłam. Natomiast jeszcze przede mną wyzwanie. Właśnie w domu są robione placki ziemniaczane, chyba zejdę. Nie powinnam jeść, a ślinka leci mi tak bardzo.

  6. #106
    Awatar Kruszynka2011
    Kruszynka2011 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-11-2011
    Posty
    944

    Red face Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    Bajka jak czyta to twoje podsumowanie dnia z tak dokładnym wliczeniem kalorii
    to nie wiem czy mi się z tą moją dietą uda

    nawet dziś obiecałam sobie że naszykuję sobie papu na jutro -bo w lodówce są produkty i spokojnie da się coś wyczarować -ale bo to się chce
    wprawdzie byłam na działce i trochę późno przyjechałam i jeszcze wszystko pochować ,posegregować -bo przywiozłam trochę zieleniny to trza z tym coś zrobić

    1-cel 140>>2-cel 130>>3-cel 125>>4-cel 120>>5-cel 115
    28-tydzień diety

    Domek- Wielka Baba

  7. #107
    Awatar Bajka
    Bajka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    733
    Wpisy na blogu
    10

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    Ja lubię mieć pozorną kontrolę nad wszystkim. Dlatego tak liczę, a prawda jest taka, że nawet jak będziesz jadła mnie lub zdrowiej, to i tak będą efekty.

    Powiedz Kruszynko co mi z tego liczenia, skoro i tak udziska mi ledwo w spodnie wchodzą?

    Mam dziś jakiś bardzo słaby dzień i jestem na wszystko nastawiona na nie. Na dietę również. Mam ochotę wypić piwko, zjeść paczkę czipsów i czekoladę. A wszystko to później zapić colą.

    ---------- Wiadomość dodana o 23:02 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 21:49 ----------

    Popłynęłam należy mi doliczyć jeszcze jakieś 600kcal...
    ------
    Wiedziałam, że dziś będzie ciężko!

  8. #108
    Awatar kajka38
    kajka38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-12-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    6,318

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    ty chociaz sobie poplynelas a ja napierdzielam basen/latanie po lesie/dieta i po odstawieniu srodkow antykoncepcyjnych przez ostatnie dwa tygodnie dobilo mi 4 kilo .. a powinno byc kurna odwrotnie i nie moge tego zatrzymac
    jestem tu: Kaja na MM - Część 4 - Strona 18
    Zrzucone na MM:

  9. #109
    Awatar Bajka
    Bajka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    733
    Wpisy na blogu
    10

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    Pewnie wodę organizm Ci zatrzymuje, jeśli to jest to, to po pewnym czasie zacznie wszystko wracać do normy.

  10. #110
    Awatar PPolyanna
    PPolyanna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-08-2012
    Posty
    32

    Domyślnie Odp: Puk Puk to ja Twoje 125kg, znów Cię odwiedzam....

    No co tu tak tak pesymistycznie? Bajeczko - kciuki trzymam - ja też liczę, wchodzi w krew. Wtedy jest pełna kontrola nad tym co się zjadło. I jeżeli nawet popłynę, to wszystko piszę. Takie popłynięcie to normalna rzecz, ważne żeby potem od razu zacząć od nowa (od razu czyli zaraz potem nie od juta) i nie dołować się, bo to nas pcha w jeszcze większy apetyt Oczywiście są dziewczyny, które rygorystycznie trzymają się planu, chwała im za to, ja do nich nie należę, ale każde 100g zrzucone cieszy mnie jakby to był kilogram, bo ważne że w dół A Ty przecież potrafisz, skoro masz już za sobą 20kg Za następne 20 będzie dwócyfróweczka I wiem, że Ci się uda
    Pozdrawiam

Strona 11 z 51 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 13 21 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •