Strona 1 z 5 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 44
Like Tree8Lubią to

Wątek: No to się spasłam :( - Część 1

  1. #1
    admin jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    28-01-2008
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    9
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :(

    To jest kontynuacja wątku: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  2. #2
    Awatar Karolka72
    Karolka72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-11-2009
    Posty
    2,168

    Domyślnie No to się spasłam :(

    Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

    Może na początek kilka słów o sobie.

    Dawno,dawno temu jak na świecie żyły dinozaury Magda ważyła 47-50 kilogramów.
    Ale to tak odległe czasy, że pamiętam to tylko z liczb :(
    Potem była pierwsza ciąża i tu zonk :) bo po pierwszej ciąży ważyłam 80 kg (o zgrozo)
    Jakoś tak psim swędem, bez wielkich diet i wyrzeczeń zrzuciłam 20 kilo :) i przez ładnych 12 lat moja waga oscylowała między 60 a 66 kilogramów.Byłam wtedy bardzo gruba i nieszczęśliwa. Czasem coś próbowałam zrzucić ale nigdy nie przekroczyłam progu by mieć 5 z przodu :(
    No i ostatnie pięć lat...to tylko ciągły przyrost wagi.
    Mogę sobie pogratulować tych 20 kg w 5 lat :(
    Stwierdziłam że dość już tego.Źle się ze sobą czuję,ciągle wywalony brzuch i ten kamień który w nim odczuwam.Wszystko grube i rozmiar ciuchów 44-46 :) to już przegięcie.Jeszce chwilkę i kupię tunikę w rozmiarze 48 :)
    Podjęłam decyzję o odchudzaniu w połowie października :)
    I tu muszę podziękować mojej przyjaciółce Wioli,bo Ona też się przyczyniła do mojej decyzji,jak usłyszałam o jej postępach w walce z kilogramami :)
    Przeszłam na MŻ i jestem szczęśliwa :)

  3. #3
    Awatar Monika_D32
    Monika_D32 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    29-10-2009
    Posty
    15,538

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :(

    To ja odświeżę Twój wątek i czekam na wpis, co u Ciebie słychać:D:D:D
    9 lat temu udało się schudnąć z 105 do 68 kg. Teraz walczę na nowo, 2018 r największa waga 90 kg



    15 kg do pogonienia w diabły, czyli nowy start, nowy dom, nowa Ja

  4. #4
    Awatar Karolka72
    Karolka72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-11-2009
    Posty
    2,168

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :(

    Witam Cię Moniś
    Od czego ja mam zaczynać....Może od końca czyli od wczoraj...
    Siadłam z laptokiem na tarasie i tak ni z gruchy, ni z pietruchy pomyślałam sobie.... Wejdę na dietę.pl...
    No i wlazłam...
    Potem zaczęłam szukać starych,znajomych miejsc...
    Wpadłam do Ciebie i padłam pod stół jak zobaczyłam twój suwak....
    Pomyślałam wtedy.
    Magda ty wieprzu,ty warchlaku jak ty wyglądasz...Jak prosie wyglądasz.Wielki bebech,poliki jak u nie wiem kogo...
    I bardzo chciałam Cię zobaczyć,a że mnie wyeksmitowałaś to Cię "zaprosiłam"
    Dzisiaj dostałam powiadomieni na @. Weszłam do Ciebie a tam Kaśka(ta Kaśka...)I do Kaśki poszłam...A tam ty piszesz o tej @
    Stwierdziłam że się odezwę a co mi tam.
    Nie wiem czy jestem gotowa,czy jestem z stanie zacząć dietę,bo to tak nagle ale co mi tam spróbuję
    Ta wcześniejsza dieta też tak nagle się zaczęła i trochę wytrwałam,bo 16 kg
    Muszę suwak nowy zrobić,muszę zaopatrzyć lodówkę i jeszcze trochę tego muszę jest...
    elkaja and Jolinkaa like this.

  5. #5
    Awatar Monika_D32
    Monika_D32 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    29-10-2009
    Posty
    15,538

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :( - Część 1

    Ważne, ze jestes a reszta przyjdzie z czasem kurcze kg szybko wracaja, ja sie teraz musze pilnowac bo tez chca wrocic, ale dzisiaj juz grzecznie zaczelam i mysle ze skoncze
    Teraz musze znikac bo małego połozylam wiec trza ogarnac chatke i zrobic obiadek
    do wieczorka
    9 lat temu udało się schudnąć z 105 do 68 kg. Teraz walczę na nowo, 2018 r największa waga 90 kg



    15 kg do pogonienia w diabły, czyli nowy start, nowy dom, nowa Ja

  6. #6
    Awatar Karolka72
    Karolka72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-11-2009
    Posty
    2,168

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :( - Część 1

    Cześć Moniś
    Wczoraj późno wróciłam z pracy i już siły na pisanie i myślenie nie miałam
    Zupełnie wyszłam z nawyku ważenia się i dzisiaj o mały włos a bym zapomniała.Muszę sobie wpoić to ważenie
    Po pierwszym dniu jest spadek 800g ale ja tam się nie podniecam,bo wiesz jak to u mnie jest z tymi spadkami...
    Dzisiejsza waga 83,5.Po tygodniu zobaczymy jaki mam bilans
    Dzisiaj mam ciężki dzień i noc w pracy,to jutro może być przyrost
    Papu wczoraj było takie.
    Śniadanie: Płatki kukuruku z mlekiem i kawa.
    IIśniadanie:kefir owocowy
    Obiad: Pomylony kotlet i buraczki
    Podwieczorek:2 część kefiru czyli 200ml
    Kolacja:dwa jajka sadzone
    2l wody.
    I to tyle.
    Dzisiaj jestem już po musli z mlekiem i kawie.
    Będzie też pomylony jak wczoraj,bo zrobiłam ich na 3 dni
    A co jeszcze to się okaże

    Mam tyle zaległości na forum,kiedy ja to wszystko ogarnę
    Może jakoś w przyszłym tygodniu się uda
    Teraz muszę zmykać od kompa...
    Zrobię co zaplanowane w domu i do pracy na 16h.
    Potem troszkę snu i znowu robota od południa

  7. #7
    Awatar Monika_D32
    Monika_D32 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    29-10-2009
    Posty
    15,538

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :( - Część 1

    oj Ty pracusiu) Ja troszke wody wysikalam pijąc wczoraj pokrzywe, nazbieralam na łace obok mnie i zaparzylam dzisiaj znow bede pic, juz sie parzy....
    Pamietam jak Ci wtedy waga spadała nie wazne ile, wazne ze spada.. i tego trza sie trzymac.. tez juz musze leciec bo mojego syna polozylam ( nie wiem czy wiesz ale ja w ciagu tych dwoch lat zostalam znow mama heheh) i biore sie za ciasto z jabłkami bo obiecałam dzieciom.. ( nie tylko moim)
    buziaki i miłego dnia
    9 lat temu udało się schudnąć z 105 do 68 kg. Teraz walczę na nowo, 2018 r największa waga 90 kg



    15 kg do pogonienia w diabły, czyli nowy start, nowy dom, nowa Ja

  8. #8
    kasia_2721 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-10-2009
    Mieszka w
    Swiętokrzyskie
    Posty
    851

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :( - Część 1

    No więc jestem i ja Nawet nie wiesz jak się cieszę że wrócilaś ,maaaatkooooo
    Madzia u mnie dietka tez kuleje jak byk ale coś drgnęło Co mnie niesamowicie cieszy i motywuje tym bardziej że pracuję w restauracji i mam Szefową która wiecznie mni coś do żarcia podtyka Do ćwiczeń jakich kolwiek w żaden sposób nie mogę się zabrać porażka normalnie..................
    Ale co tam najważniejsze że jesteś Damy rade Moniś nam pomoże,bo widziałaś co ona zrobiła ????Pół siebie zrzuciła

    Miłej nocki

  9. #9
    Da_Bum_Tss jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    24-08-2012
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    263

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :( - Część 1

    Hej dziewczyny! ;D

    jak tak sobie czytałam to pomyślałam:"o Matko! ostatni raz miałam 5 na początku wagi chyba w podstawówce", ale chcę to zmienić możliwie jak najszybciej i żeby później kilogramy nie wracały... Ale to nie jest wcale takie łatwe... Kurcze Monika jak udało Ci się zrzucić prawie 40kg? i w jakim czasie? jestem pełna podziwu...


    "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

  10. #10
    Awatar Karolka72
    Karolka72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-11-2009
    Posty
    2,168

    Domyślnie Odp: No to się spasłam :( - Część 1

    Cześć dziewczyny
    Przyszłam się zameldować przed wyjściem do pracy
    Tak jak przypuszczałam po 22 h na kołach waga poszła do góry o 400g ale ile ja razy jadłam
    Nie wiem czy to efekt takiego długiego dnia ,czy też reakcja organizmu na dietę i zjadanie małych ilości pożywienia ale jadłam chyba z 10 razy Wypiłam około 4l wody
    Wczoraj za to wręcz odwrotnie,bo jadłam tylko 2 razy.Wcale żadnego łaknienia
    Waga spadła na 83,4
    Pierwsze koty za płoty i teraz już mam nadzieję że wszystko będzie zgodnie z planem 4-5 posiłków i dużo wody

    Zaraz zmykam do pracy ale potem wybieramy się na rower
    Tak w nawiasie to ja jeszcze się nie chwaliłam ale jeżdżę na rowerze
    Codziennie do pracy. A jak mam tylko czas i siłę,to na dłuższe wypady
    Takie do 20km ,bo na większe jeszcze nie mam odwagi i kondycji

    Dzisiejsze papu zostawiam i zmykam
    Śniadanie: Musli z mlekiem
    II śniadanie: owoc
    Obiad: udko i surówka
    Na kolację pewnie będzie kiełbasa na ognisku,bo mamy plany na wyjeździe zrobić ognisko.
    W drodze powrotnej będę szybko pedałować by się tej kiełbasy pozbyć
    Miłego dnia życzę

Strona 1 z 5 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •