Strona 2 z 28 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 280
Like Tree16Lubią to

Wątek: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogram są!

  1. #11
    Awatar Sophie88
    Sophie88 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2013
    Mieszka w
    małopolska
    Posty
    291

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    Były takie cudowne momenty moich diet kiedy chudłam.. i kiedy sprawiało mi to frajdę.. później chorowałam trochę więc wiadomo.. waga wróciła, wiele razy starałam się wrócić na właściwe tory, ale... powiedzcie mi.. czemu nie sprawia to już takiej frajdy?? co prawda wtedy ćwiczyłam.. troszkę ale zawsze coś... endorfinki chyba mnie trzymały przy tym zdrowym życia trybie...
    milion pięćset razy wracałam na dukana i po 3 dniach rezygnowałam (mimo iż potrafiłam w te 3 dni stracić 2 a nawet 3 kg!) chyba w dupie mi się poprzewracało...
    Jak najbardziej mam zamiar na poważnie zacząć ćwiczyć i chudnąć, inaczej nie zakładałabym tu wątku.. bo ja z natury leniwa jestem.. serio.. ostatnio stwierdziłam, że mrugać mi się nie chce i wyglądałam jakbym zapalenie spojówek miała.. :-) nie no.. tak na prawdę, to nigdy nie przestałam mrugać (ale znam takich co tego nie robią!), ale potrafię na przykład trzymać siq do ostatnich setnych sekundy, bo nie chce mi się zrobić 7 kroków... okropne to jest. ostatnio mąż doznał szoku bo milczałam pół dnia (ja milczałam :] ) kiedy zapytał co tak milczę to odpowiedziałam że NIE CHCE MI SIĘ G-A-D-A-Ć! o mało nie padł ze śmiechu. Bo ja gadułą jestem okropną.. jeśli właśnie nie zadręczam przyjaciółki moim gadaniem, to znaczy, że mój introwertyczny mąż przeżywa koszmar z ulicy wiązów bo ja gadam do niego... jeśli nie gadam do niego to znaczy, że piszę na fb z przyjaciółką lub którymś znajomym, a jeśli nie zagaduję właśnie znajomych to znaczy, ze udzielam się na jakimś forum, jeśli tego tez nie robię, to znaczy, że terroryzuję swoim gadaniem moją córeczkę (ostatnimi czasy ciężko mi się z nią dogadać, bo za dużo muszę milczeć.. ewidentnie ma mój charakter), kiedy nie gadam z córką, to gotuję.. nie potrafię rozmawiać gdy gotuję, bo bardzo ostatnio polubiłam tę czynność.. wszystko musi być perfekcyjne więc się skupiam, a jak się skupiam to śpiewam.. albo nucę.. albo mruczę, co może również przypominać mamrot więc z boku mogę wyglądać jak szalony i nawiedzony alchemik.. Bywa również, że ćwiczę (zdarza się średnio raz w miesiącu kiedy to zaczynałam kolejne odchudzania), a wtedy z kolei głośno sapię, stękam i narzekam.. Bywa tak że w ogóle nie wydaję z siebie żadnych dźwięków.. gdy śpię.. Chociaż też nie do końca, bo kiedy ostatnio rano przed pracą mąż potrzebował zaspokoić pewną potrzebę fizjologiczną, która miała ścisły związek ze mną, to podobno go opierdzieliłam, "dlaczego jeszcze nie są spakowane walizki!" Zgupło się chłopinie okropnie, wszystko mu opadło i nici był z seksu.. ja pojęcia nie mam o jakie walizki chodziło, ale podobno nakrzyczałam na niego aż 2 razy..

    Dobranoc. Szczerze wierzę w to, że przyjdzie was tu wiele i będziecie mnie mocno wspierać bo potrzebuję tego bardzo... Chcę mieć nowe osoby do terroryzowania moim gadulstwem.. a że tutaj o dupie marynie można popisac a przy okazji wynikami się pochwalić, pomarudzić można też i irytować się na głos, to chętnie jutro tu wpadnę opowiedzieć wam, jak mi się ćwiczyło i co zamierzam zjeść..

    A i żeby było, że ja tak całkiem serio to dziś wam tu pomiary wrzucę... jestem przerażona, bo ostatnim razem miałam 3 kg więcej zaczynając dietę a w obwodach było mniej... i zastanawiam się czy to wina tego, że mierzyłam się na wieczór..? nie wiem.. sprawdzę jeszcze jutro rano te wymiary jak będzie czas i jakby się zmieniły to zaktualizuję..

    Dnia 3.02.2013 (wieczorem) wszystkie pomiary są robione w najszerszym miejscu

    szyja ---------------- 40 cm
    przedramię ----------- 27,5 cm
    ramię ---------------- 35 cm
    łydka ---------------- 46,5 cm
    udo ----------------- 72 cm
    biust ---------------- 129 cm
    pod biustem --------- 108 cm
    talia ---------------- 108 cm
    Pas (pępek) --------- 132 cm ((
    Biodra -------------- 125cm
    Ostatnio edytowane przez Sophie88 ; 03-02-2013 o 20:09

  2. #12
    Awatar alekijulka
    alekijulka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    29-01-2013
    Mieszka w
    Lublin
    Posty
    90

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    Leń jest straszny. Ja mam taki system pracy, że 8 miesięcy pracuje bardzo intensywnie , a potem przez 4 właściwie leże na kanapie i nic mi się nie chce. W tamtym roku nabrałam, przez to kg, więc teraz, a znowu mam przerwę postanowiłam cos zrobić.
    Już sama próba odchudzania i minimalna ilość ćwiczeń spowodowała, że nagle zachciało mi się żyć i nie leżeć na kanapie. Endorfinki, spadki na wadze, zdrowe jedzenie, brak cukru i od razu jestem pełna energii.
    Czego szanownej koleżance życzę.
    Ale tak nie gadać przez pół dnia to już chyba depresja.
    Kobieto ile ty masz lat, że nic Ci się nie chce!!!!!!!!!!! tak mówiła moja babcia
    Do boju o uśmiech na twarzy, mniej kg i lepsze samopoczucie!!!!!!!!!!!

    Odchudzanie w imię miłości...
    ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO WSPÓLNEGO ODCHUDZANIA!

  3. #13
    Awatar Sophie88
    Sophie88 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2013
    Mieszka w
    małopolska
    Posty
    291

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    Aktualizuję wczorajsze pomiary, bo były robione wieczorem, a zawsze robię to rano więc żeby wszystko było jak należy:

    szyja ---------------- 40 cm
    przedramię ----------- 27,5 cm
    ramię ---------------- 35 cm
    łydka ---------------- 45 cm
    udo ----------------- 72 cm
    biust ---------------- 129 cm
    pod biustem --------- 108 cm
    talia ---------------- 104 cm
    Pas (pępek) --------- 128 cm
    Biodra -------------- 122cm

    Wagę podawałam wczoraj poranną więc dziś się nie ważę...

    Zjadłam właśnie jakąś sklepową sałatkę ze śledziem około 0,75gram, kajzerkę z odrobiną masła i 1,5 kubka herbaty z cukrem (2 ł)

    ..łącznie około 392kcal...

    trochę dużo jak na śniadanie chyba, ale jak już wcześniej wspominałam, moim głownym celem są ćwiczenia (za które za chwilkę się zabieram), a na dietę nie mam jeszcze pomysłu.. na razie będę improwizować i starać się trzymać z dala on słodyczy, sosów, pizzy i innych takich..

    Za chwilkę zaczynam Skalpel - Ewy Chodakowskiej... wczoraj obejrzałam cały program ćwiczeń i nie machnęłam ani ręką ani nogą a i tak wszystko mnie bolało... dziś już na samą myśl, pot leje mi się po dupie, ale nic.. powiedziałam A to muszę powiedzieć B :-)
    Wrócę tu później ponarzekać ;-)
    Miłego dnia!
    Cel I - 99,9kg - OSIĄGNIĘTY! 30.05.2014r.
    Cel II - 89,9kg

    OGÓŁEM
    Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogram są! - Strona 2

  4. #14
    Awatar Sophie88
    Sophie88 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2013
    Mieszka w
    małopolska
    Posty
    291

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    aaaaa.. ! a wiecie co ostatecznie zmotywowało mnie tym razem do walki? otóż.. za rok idę na pewien ślub i wesele... postanowiłam, że nie będę tam jedynym baleronem, a że nie było chętnych by przytyć do mojej wagi (żebym nie była jedyna), to jestem zmuszona sama coś z tym zrobić...
    Mam już nawet wymarzoną sukienkę i wam ją tutaj zaprezentuję jak tylko ogarnę jak wstawić zdjęcie ;-)
    Cel I - 99,9kg - OSIĄGNIĘTY! 30.05.2014r.
    Cel II - 89,9kg

    OGÓŁEM
    Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogram są! - Strona 2

  5. #15
    Awatar Sophie88
    Sophie88 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2013
    Mieszka w
    małopolska
    Posty
    291

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra





    Cel I - 99,9kg - OSIĄGNIĘTY! 30.05.2014r.
    Cel II - 89,9kg

    OGÓŁEM
    Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogram są! - Strona 2

  6. #16
    Awatar mochaa93
    mochaa93 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2013
    Mieszka w
    Gdańsk
    Posty
    354

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    Kochana a czy robiłaś badania na tarczyce i jak trzustka sobie radzi Twoja?
    Słyszalam, ze duzo osob otylosc ma spowodowane przez to.
    Ja mam hiperinsulinoze albo cos takiego i to znaczy, ze moja trzustka nie radzi sobie z nadmiarem węglowodanów (stąd u mnie dieta niskowęglowodanowa-polecana przed lekarza) i zamienia to OD RAZU w zapasy tłuszczu. Ponad to niedoczynnosc tarczycy.
    Jeśli masz niekontrolowane napady głodu, polecam diete nieskowęglowodanowa (nie jest tak restrykcyjna jak dukan, mozna sobie 72 g wegli dziennie zjesc). Na białku nie chce się az tak jeść, a i czasem bułeczke można sobie zjeść (30 g wegli srednio) .
    Przepraszam, ze tak reklamuje, ale naprawde ja juz przeszlam przez wszystkie mozliwe diety, i na tej czuje się świetnie...
    Jestem głodna - jem. Przejmuje się tylko tym, aby nie zjesc za duzej dawki węglowodanów... i naprawde chudne. Nie wierzyłam, że to będzie działać.
    A sukienki są śliiiiczne. Ostatnia jest najładniejsza, taka delikatna. Za to 2 będzie podkreślać talie.
    Pierwszej bym nie ubrala, poniewaz sama cos w tym kolorze sobie kupilam (i kroju) na studniówkę i wyglądałam w niej jak ciężarna (jeszcze bardziej uwypuklila moje rozmiary zamiast je troche ukryć).


    / Zdrowy duch, zdrowe cialo.

    Nie palę od 16.03

  7. #17
    Awatar alekijulka
    alekijulka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    29-01-2013
    Mieszka w
    Lublin
    Posty
    90

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    Jejku jakie piękne te sukienki. Moze podrzucisz jakiś namiar gdzie to kupić. Pierwsza i trzecia rewelacja zupełnie w moim stylu. Zresztą każda kobieta w czymś takim musi wyglądać pięknie.
    Rewelacyjna motywacja do diety.

    Może zamiast tych 2 łyżek cukru do herbaty wypróbujesz słodzik. U mnie to działa rewelacyjnie. Mozna sypać do bólu i nic sie nie dzieje. Ja staram sie nie jeść więcej niz 1000 kcal dziennie.
    Dziś na śniadanie 3 kanapki z pieczywem pełnoziarnistym z masłem wędliną i pomidorem. Podliczyłam sie na 260 kcal razem z kawą. Da się żyć a po pewnym czasie tego jedzenia zaczyna wystarczać i człowiek czuje się najedzony nawet tak małymi ilociami.
    Jak poszedł skalpel?

    Odchudzanie w imię miłości...
    ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO WSPÓLNEGO ODCHUDZANIA!

  8. #18
    Awatar Sophie88
    Sophie88 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2013
    Mieszka w
    małopolska
    Posty
    291

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    Wchodze tu do was właśnie od razu po Skalpelu. Lały się łzy i pot. przerywałam chyba 15 razy, ale za każdym razem po sekundzie zaczynałam nadal ćwiczyć. mam problemy z utrzymaniem równowagi, a w wielu ćwiczeniach się przydaje, ale na początek delikatnie podpieram się o szafę ;-) w 35 minucie wstałam by wyłączyć bo już się popłakałam, ale jak zobaczyłam, że to JUŻ 35 minuta to wróciłam na matę i ćwiczyłam do końca :-) Niesamowicie szybko ten czas mi zleciał.

    CO do sukienek, to mnie się zielona podoba własnie najbardziej, ale nawet gdybym schudła do rozmiaru xxxxs to nie wiem jakby się to z moimi dużymi piersiami komponowało.. podejrzewam, że kiepsko, ale po głowie chodzi mi właśnie ta sukienka pudrowa ale w kolorze tej zielonej :-)
    Oczywiście nie ma szans bym coś takiego uszyła z obecną "figurą" :-] sukienki znalazłam na Zalando ale ze względu na ceny niektórych nawet by mi na myśl nie przyszło czegoś tam zamawiac.. ja to mam dodane na komputerze by krawcowej pokazać ;-)

    co do diet i zdrowia to miałam robione badania na tarczycę, na cukrzycę również i wsio jest ok.. jeszcze mnie czekają badania hormonalne na żeńskie i męskie hormony bo lekarz twierdzi, że mogą być przyczyną szczególnie, że po ciąży zaczęło mi wyrastać miejscami ciemne owłosienie, a ja z natury gładkie dziewcze jestem. Ale na razie badania odstawiłam na bok, w ramach protestu, że nie są refundowane (no wzburzyło mnie to strasznie! 30 zł od jednego hormonu!)
    Cel I - 99,9kg - OSIĄGNIĘTY! 30.05.2014r.
    Cel II - 89,9kg

    OGÓŁEM
    Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogram są! - Strona 2

  9. #19
    Awatar alekijulka
    alekijulka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    29-01-2013
    Mieszka w
    Lublin
    Posty
    90

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    No dziewczynki nazwijcie to co przed chwilą zrobiłam.
    Zadzwoniłam rano do mojej fryzjerki by trochę podciąć włosy, ale okazało się że nie może dziś mnie przyjąć. Poszłam więc do łazienki, wzięłam nożyczki i sama obcielam wlosy!!!! Wystrzygłam grzywkę na długich włosach, taką na skos. Wygląda nawet fajnie, ale pewnie jak umyje to okaże się że narobiłam schodów.
    To chyba juz lekka paranoja.

    Sophie PODZIWIAM za skalpel. Ja nawet nie podchodzę to tych ćwiczeń. Wole mój powolny pilates albo ćwiczenia z Jillian. A
    A za twoje osiągi trzymam kciuki, oby tak dalej....

    Odchudzanie w imię miłości...
    ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO WSPÓLNEGO ODCHUDZANIA!

  10. #20
    Awatar Sophie88
    Sophie88 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2013
    Mieszka w
    małopolska
    Posty
    291

    Domyślnie Odp: Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogra

    alekijilka.. ja miałam od lat jedną tylko fryzjerkę.. NIGDY nie wyszłam od niej niezadowolona, bo zawsze robiła tak jak ja chciałam.. a ze ja sobie jakąś totalnie do dupy fryzurę wymyśliłam i po tygodniu była beznadziejna, to już nie jej wina, tylko mojej chorej wybujałej fantazji... ale jak zaszła w ciąże i zostawiła swój salon pracownicom i nie przyjmowała klientek, to musiałam wziąć sprawy w swoje ręce.. sama sobie podcinam końcówki.. raz sobie podcięłam jakieś 30 cm ale co tam.. sama obcinam męża i córkę i może efekty nie są piorunujące, ale ufam bardziej sobie niż jakiejś przypadkowej fryzjerce.. moja już do fachu wróciła i wybieram się do niej żeby mi trochę wycieniowała :-)

    Pamiętajcie... nie bierzcie do ręki nożyczek kiedy macie owulację ;-) czytałam artykuł o tym, ze w trakcie owulacji kobiety odczuwają silne potrzeby zmian, których z resztą dokonują, a po kilku dniach jest płacz i rozpacz, bo tak na prawdę to one wcale nie chciały przecież ;-) tak, że wszelkie decyzje zostawiamy na potem ;-)
    Cel I - 99,9kg - OSIĄGNIĘTY! 30.05.2014r.
    Cel II - 89,9kg

    OGÓŁEM
    Damą być, ach, c'est si bon, ach, c'est si bon. Tylko, że te kilkogramy, kilogram są! - Strona 2

Strona 2 z 28 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •