Bede trzymac za ciebie kciuki ! Tez probowalam pelnio diet ... moze by zadzialaly , ale moja motywacja nie byla dosc silna , teraz mam nadzieje bedzie inaczej !
Bede trzymac za ciebie kciuki ! Tez probowalam pelnio diet ... moze by zadzialaly , ale moja motywacja nie byla dosc silna , teraz mam nadzieje bedzie inaczej !
Zielona trawko, powiem Ci że wydajesz się osobą niesamowicie pogodną! Sposób w jaki piszesz o swoim odchudzaniu aż inspiruje to cięższej pracy nad sobą. Bo przyznajmy szczerze, większość ludzi na diecie bardziej negatywnie się wyraża o tym że nie mogą jeść tego lub tamtego.. A od Ciebie aż bije te pozytywne nastawienie!
Łączę się z Tobą w odchudzaniu! Aktualnie moja waga wynosi 122kg, także fajnie że wszystkie tutaj mamy takie przybliżone wagi. Każda z nas wie jak to jest, wciskać się w spodnie o rozmiarze 50Powodzenia życzę i wytrwałości!
trzymam kciukiwytrwałość i dobra dieta to podstawa. Chociaż ja na słowo dietetyk mam jeżozwierza wewnętrznego - mnie dietetyczki doprowadzily swoimi poradami do 130 kilo nadwagi - zawsze dopadalo mnie jojo a potem napady kompulsywnego obzarstwa - no ale poradzilam sobie. Mam wreszcie diete, ktora jest w 100% dla mnie - sero i mięsożercy
![]()
Spadek rano na wadze jesto wiele lepszy od piwka, działa jak szampanI cokolwiek by to było co ubyło ważne ,żejuż tego nie ma.
Nowa wiosna- nowe zadanie
Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
Docelowo 20cm do zgubienia
http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html
Maggi, Hellenian, Kajka: witajcie laseczki i dziekuje za wizyte
Maggi: pewnie, ze teraz bedzie inaczej, 2013 to nasz rok!
Hellenian: dzieki kochana za mile slowa! Mam wrazeniem ze energia mnie rozsadza, mile uczucie po miesiacach marazmu i ciagania sie z kata w kat. Moze to kwestia pogody? Dzisiaj sloneczko przez caly dzien, musialam kilkakrotnie sie na miasto udac, normalnie to bym wsadzila cztery ciezke litery w autobus, a dzisiaj jakos inaczej: wszedzie z buta. I jak jakas nawiedzona, przystanek przy kazdym kwitnacym krzaczku, podziwianie dywanu kwiatowego w parku, ale tez trzeba przyznac, ze w ciagu ostatnich kilku dni wszystko sie nagle zazielenilo i paki wypuszcza, w koncu! Listopadowej pogodzie w kwietniu mowimy definitywnie NIE!
Kajka: ja sie w mojej pani D najzwyczajniej na swiecie zakochalamMialam bardzo podobne doswiadczenia jak Ty, najbardziej to mnie rozwalila pani doktor z centrum leczenia otylosci, ktora - sama wazac jakies 45 kilo przy wzroscie podobnym do mojego, udzielala mi wielce przydatnych wskazowek... Moja ulubiona: jak czujesz glod, to napij sie szklanke wody - haaaaaalooooo, a jak mam pragnienie, to mam cos zjesc?
Ale tym razem jest calkiem inaczej, moja pani D najpierw przeprowadzila ze mna wywiad przez ponad dwie godziny, o wszystko sie wypytala ze szczegolami, doswiadczenia w odchudzaniu, preferencje jedzeniowe, o rodzine nawet pytala, kazala zrobic wszystkie badania, bo czym stwierdzila, ze nie bedzie mi zadnej wymyslnej diety dawac, ino musze sie od nowa nauczyc normalnie jesc. Normalnie czyli w takich typowych ilosciach i zdrowe kompozycje posilkow. A najlepsze to, ze wiedziac w jakim jestem teraz stresie, kazala mi myslenie o diecie odlozyc na polke, skoncentrowac sie na pracy doktorskiej, zalecila uwazac, na to co jem i na slodycze i zaproponowala, zebym przyszla do niej w lipcu, jak sie juz ze studiami uporam. Bo ja oczywiscie to chcialam wszystko na raz, doktorat, dieta, nowe mieszkanie i jeszcze sie najlepiej gry na skrzypcach nauczyc tak przy okazji
Dzisiaj obiad mocno weglowy, bylismy z przyjaciolmi we wloskiej restauracji i zjadlam pol polowki porcji kopytek z sosem bolonskim + pomidory jako warzywko. Pol polowki porcji, bo zamowilam od razu polowe (pan dwa razy sie upewnial czy aby na pewno chce polowke, bo a) kosztuje ona wiecej niz pol ceny calej porcji (hmm to znaczy lepiej zamowic cala i zjesc cala, bo wychodzi taniej za kopytko) i b) jego zdaniem to raczej taka dziecieca porcja niz polowka (czyli obawial sie kochany, ze glodna od stolu wstane
). Polowka okazala sie calkiem duza, wiec w sumie zjadlam cwierc porcji, to tego pomidory koktajlowe jako warzywo (wyjadane z torebki ukrytej pod stolem
). Na podwieczorek byl maly jogurt naturalny, a kolacja bez wegli juz, chude mieso mielone, podduszone bez tluszczu z cebula i pieczarkami, podlane pomidorami z puszki. A na deser pokolacyjny czytanie watku AnnyMarii (jestem juz w polowie drugiej czesci, lektura wysmienita, jak "Przez dziurke od klucza" Siesickiej, mam wrazenie, ze juz Was dobrze znam laseczki!
)
Plus 40 minut na rowerze stacjonarnym, ogladajac odcinek Doktora Who. I dziwne, ale nie chce mi sie nic slodkiego, normalnie to wieczorami po scianach chodze i zabilabym za kostke (ekhm ekhm a raczej tabliczke...) czekolady...
Jutro pobudka o 5 (zieeeeeew), pociag o 6.30 i caly dzien w szkole i podejmuje wlasnie decyzje, ze nie dam sie nikomu jutro z rownowagi wyprowadzic: 9.00 spotkanie z szefem, 10:30 i 17:00 zajecia ze studentami, a miedzyczasie mam na glowie taka jedna nieszczesliwa osobke, ktora mi mocno nerwy szarga - ale to juz historia na nastepny odcinek!
zielonatrawka- byle tak dalej!nie przerazaj sie waga, przeciez masz ja teraz ale juz wkrotce jej miala nie bedziesz!
![]()
najwazniejsze, ze robisz pierwszy krok.(to samo staram sie sobie powtarzac)
a co do nicka, to jest rezultatem rozmyslan nad swoja sylwetka w trakcie ogladania Samanthy z Sexu w wielkim miescie- z ktora sie strasznie, ale to strasznie utozsamiam (no, moze poza iloscia partnerow seksualnych. aach to staropolskie wychowanie).
a propos telewizji, to o ile takowej nie ogladam, o tyle jestem absolutna fanka programow o gruabsach- im wieksi, tym abrdziej lubie :P :P no i te wszystkie operacje zmniejszania zoladkow..sama nie wiem co mnei w tym kreci![]()
a kiedys zlapalam sie na tym, ze w ramach wrodzonej hipokryzji ogladam program o grubasach jedzac pizze, haha![]()
aaach, i musze sie pochwalic, moge?![]()
przyjechalam do polski 2 miesiace temu, i przed wyjazdem wazylam sie- ok. 99kg.
dzisiaj bylam na silowni- 45 minut na orbitreku (crosstrainer- to to samo? po tylu latach na zeslaniu nie jeste pewna, wybaczcie) i czuje sie jak nowonarodzona
zwykle dorzucalam do tego 10km na rowerku plus dwie serie na wszystkie partie miesni, ale nie chce szalec przy bolacym kregoslupie. tak cyz inaczej, bylo super!
no i na tejze silowni, mily pan trener zwazyl mnie stajac sie jednoczesnie jedynym mezczyzna ktory zna moja wage![]()
i oto najlepsza wiadomosc- bez zadnej diety badz wysilku (pijanstwo na weekendy, pizze, chleb, kanapki, obiady w knajpach i zero ruchu) JAKIMS CUDEM waga pokazala prawie 3kg mniej !!!![]()
![]()
takze jestem wniebowzieta, najlepsza nagroda i motywacja pierwszego dnia walki z kilogramami![]()
oprocz tego okazalo sie, ze mam 51 kg miesni w ciele (podobno super), ponad 10 kg protein (tez super) i 5kg mineralow (jeszcze lepiej). ale to powoduje moje zdziwienie, bo waga przy moim wzroscie powinna wynosic 62 kilogramy- gdzie sens i logika skoro wszystkie te 'super' rzeczy po dokladnym zsumowaniu daja wiekszy wynik?
tak czy inaczej, mam 34kg nadwagi i mam zamiar sie tego pozbywac skutecznie, w 10 kilogramowych ostepach![]()
pierwszy challange- zbic wage do 80kg, potem bedzie prosciej!
dzisiaj wszamalam (moge tutaj pisac czy dzielenie sie jadlospisem jest nie na miejscu?zaakceptuje krytyke) bardzo zdrowo:
sniadanko
1 ciemna kromka z almette i szynka
przekaski
orzechy
mandarynka
jablko
winogrona ciemne
lunch
serek wiejski
ciemna kromka z almette i szynka
mala miseczka (tlustego niestety) rosolu z pracowniczej stolowki
teraz przymierzam sie do koalcji, ale nie wiem czy jej nie omine bo juz po 21 i co rpawda konam prawie z glodu ale nigdy nie jadam tak pozno,nawet pomimo innych zlych nawykow.
a po silowni kawusia z koelga w mcdonaldzie, ktory pochlonal 2 cheesburgery a ja NIC- kolejna gloria!
takze robaczki nie poddajemy sie, wiem, ze moze to moj 1szy dzien i jestem w chwilowej ekstazie, ale jestem gleboko przekonana ze jak tylko uda nam sie trzymac planu przez dluzsza chwile to po rpostu w nawyk nam wejdzie cwiczenie i zdrowe jedzenie- a wtedy juz o jojo nie ma mowy!![]()
Sexiara :-D Ja tez uwielbiam Samanthe, matko chcialabym miec jej luzik (nie tylko seksualny, chociaz tym tez bym nie pogardzila!), a przede wszytskim jej figure! Carrie byla moim zdaniem za chuda, ale Samantha - miodzio
Pisz kochana ile wlezie, bedziemy sobie nawzajem po glowie garnkiem walic, jak jadlospis nam sie poza normy wychyliDziewczyny nam tez doradza, a jak trzeba to i
za grzeszki wieksze i mniejsze.
Ja mam bardzo podobny problem ze stolowkowym jedzeniem, pracuje 4 dni w tygodniu w mojej szkole, piaty dzien na uniwerku, zazwyczaj jadam wszystkie posilki (poza malym sniadaniem) poza domem, trudnej wtedy przypilnowac kalorycznosc potraw.
Brawa olbrzymie za McD, a raczej brak McDJa omijam ten przybytek szerokim lukiem, bo o ile burgery mnie tam nie ciagna, to nie potrafie powiedziec nie do lodow, takie McFlurry, o rany
Hihi mojej wagi nie zna NIKT, jest to najlepiej strzezona tajemnica na swiecieSluchaj jedno mnie tylko dziwi, ten pan matematyk z silowni, chyba zapomnial ci kosci policzyc, co?
Cuda na kiju jak mawiali u mnie w liceum
![]()
Zielona trawko nie ma za co!Niesamowicie to widać że jesteś zadowolona z tego że wzięłaś się za siebie i Twoje podejście aż inspiruje, tak jak mówiłam
Mam nadzieję że nam się uda razem dotrzeć do celu, który sama sobie każda wyznaczyła
Wiesz, teraz jak jest cieplej to się chętniej chodzi. Po prostu bez mrozu, śniegu i deszczu jest o wiele fajniej :P Ja ostatnio też dużo wędruje. Głównie dlatego że przeprowadziłam się do chłopaka na drugi koniec Polski i teraz sobie codziennie urządzam wycieczki krajoznawcze :P
Co do Sexu w wielkim mieście, przyznam że jestem zagorzałą fanką! Nie ma odcinka którego bym nie znała :P I nie dość że mam całą kolekcję DVD zakupioną w domu, to jeszcze co wieczór oglądam te odcinki co puszczają w TV.. Paranoja :P Samantha jest strasznie przebojowa! Ma w sobie ogień i ma takie poczucie własnej wartości i taką pewność siebie że aż szokByć może dlatego jest tak intrygująca. A z figury i z zachowania mi się podoba Charlotte. Też wcale nie jest taka szczuplutka, bioderka to ona ma :P
Nie ma to jak siedzieć o 6 rano, z kubkiem kawy przy laptopie i plotkować o dziewczynach z ulubionego serialu :P No więc, wracając do tematyki głównej.. Jak Wam dzisiaj idzie/poszło?![]()
Właśnie dla czytania takich wątków warto wstać bladym świtem
Dziewczyny,jesteście obłędne
Jak was czytam to już nie muszę iść na jogę ... chociaż chyba jednak zaniosę tam tyłek,żeby dać mu chociażby teoretyczną szansę do upodobnienia się do któregokolwiek z tyłków występujących w waszym ukochanym serialu....
Nowa wiosna- nowe zadanie
Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
Docelowo 20cm do zgubienia
http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html