Strona 3 z 25 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 13 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 243
Like Tree23Lubią to

Wątek: czas na zmiany !!!

  1. #21
    Awatar JestMoc
    JestMoc jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    21-09-2012
    Posty
    262

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Trawko dodałam Twój wątek do sub., więc będę częstym gościem, czasami jedynie podczytującym, ale będę

    Podejrzewam, że chciałaś puchatą lalkę opisać coś na wzór grubej krowy? Mi jako przedstawicielce ludzi z problemem otyłości nie potrafi przejść przez gardło nic obraźliwego odnośnie wagi drugiej osoby. Mogę powiedzieć, że jest bardzo chuda, albo DUŻA (słowo gruba bardzo mnie razi, ale to zapewne dlatego, że jest związane z niemiłymi przeżyciami). Istotną kwestię stanowi również tutaj fakt, że ja osobiście byłam wiele razy oceniana na podstawie wyglądu. Dlatego też, nie oceniam innych w ten sposób. Jest to bardzo niesprawiedliwe i samej zrobiło by mi się przykro (nie jestem gruboskórna) jeśli jakaś obca baba (wspomniana anegdota o której pisałam u siebie) wyśmiewałaby się ze mnie na publicznym profilu, bo nie jestem szczupła :/ Poglądy na pewne sprawy wyrabiamy sobie po przemyśleniach lub doświadczeniach, które dotknęły nas osobiście.

    A co do seriali to lubię je oglądać, ale to jest taki pożeracz czasu, że wolę "odstawić" i dawkować w mniejszych ilościach. Za szybko mnie to wciąga! :P A programy o zdrowym odżywianiu / odchudzaniu oglądałabym cały dzień :P

  2. #22
    AnnaMaria1987 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-01-2013
    Mieszka w
    warszawa
    Posty
    7,092
    Wpisy na blogu
    4

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Witam środowo sorki za brak odwiedzin ale jakoś ostatnio byłam bardzo zalatana...Jak u Ciebie?? Dietkowo?
    Dziewczyny jest CIĘŻKO jeść poza domem coś zdrowego ale nie jest to niemożliwe!! !
    zostawiam pozdrowionka i buziaki!!!

  3. #23
    Awatar zielonatrawka
    zielonatrawka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-02-2013
    Mieszka w
    W gorach
    Posty
    179

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Laseczki drogie, dopiero co do domu ze szkolki wrocilam, zjadlam szybko mala kolacje (0 20:30), teraz tu cos malego napisze, a pozniej rusze na lekture do Was

    Ja dzisiaj o 5:07 ledwo co oko otworzylam, zwloklam sie z lozka w kierunku lazienki, zalatwilam co zalatwic trzeba bylo i weszlam na wage. W sumie nie powinnam byla, bo bo spadku 1.5kg w ciagu jednego dnia diety nic dobrego oczekiwac nie mozna... Wiec tylko jednym okiem (bez okularow to i tak malo co widze ) spojrzalam, a tam ... 114.8. HUUUUUURRAAAAAAAAAAAA!!! Gruszencja ma racje, ze spadek na wadze to lepsze niz piwko, szampan i nawet niz - uwaga uwaga to maks z mojej strony - czekolada Lindta! No ale jutro juz bez wazenia, bo taka tendencja spadkowa to sie raczej przez kilka dni z rzedu w moim przypadku nie utrzyma, postanowilam sie wazyc co poniedzialek i wytrzymam! akurat...
    Zaraz po wazeniu malutkie sniadanie i kawa z mlekiem. Ja musze kawe wypic przed wyjsciem z domu, bo inaczej mnie niskie cisnienie zalatwi. A nie moge kawy na pusty zoladek, wiec na rozgrzewke byly dwie mini-kromki z ciemnej bagietki z margaryna i dzemem wisniowym. Prysznic, polecialam kurcgalopkiem na dworzec, zaszalalam i kupilam sobie duza kawe z mlekiem na moje 40 minut do pracy. Dotarlam do szkoly o 7.30, o 8:00 zjadlam porzadnie sniadanie (dwa jajka na miekko, serek grani i mala kawa z mlekiem, to moj standardowy jadlospis z czasow Dukana jeszcze...). Odpuscilam sobie sztuczny sok pomaranczowy i w ogole mi go nie brakowalo! A pozniej urwanie glowy, mialam nadzieje, ze wejde sobie w ciagu dnia na forum, poczytam co u was, a nie mialam nawet czasu, zeby sie po glowie podrapac... Spotkanie z szefem ok, ino dolozyl mi jeszcze wiecej pracy, jakbym juz na pyszczek od przerobienia nie padala (ale nie narzekam, tylko troszeczke! Lubie swoja prace i ciesze sie jak szczerbaty na sucharki ze ja mam!). Na obiad byly pulpeciki w sosie grzybowym i troche salatki ziemniaczanej z cebula i lososiem plus marchewka tarta jako warzywko. A na deser jogurt truskawkowy. Ale kurcze znow mnie cos podraznilo (moze ja mam na serio alergie na grzyby???) i niestety obiad udal sie w niebyt kanalizacji Ja w ogole mam dosyc delikatny zoladek i moge jesc tylko sredniej wielkosci porcje, co w sumie na diecie jak znalazl! Pocieszylam sie pozniej czterema mandarynkami (miedzy 14 a 18:30, nie mialam czasu, zeby cokolwiek innego do jedzenia skombinowac), a na kolacje byla mala zapiekanka z ziemniakow i miesa mielonego, duszonego z pieczarkami i pomidorem (rezerwa z zamrazalnika) plus ogorek zielony jako warzywko. I po szalenstwach jedzeniowych.

    Rowerku dzisiaj nie bedzie, bo padam na ryjek po 10 godzinach pracy.
    Z takich dietetycznych obserwacji ostatnich trzech dni: w sumie jem to co zawsze, te same porcje (znam moj pokrecony zoladek juz na wylot, wiem ze jak przesadze, to albo mnie refluks dopadnie, albo bedzie mocno w boku pobolewac), ale co sie zmienilo, to ze nie napycham sie slodkim wieczorami. Bo normalnie to by byla jakas czekoladka czy ciasteczka albo lody - ehh slodkie to moje potepienie niestety. Moja pani D powtarza, ze musze sie nauczyc jesc slodkie w normalnych ilosciach, jak lody to dwie galki a nie kilogram (oj zdarzalo sie...), czekolady jedna linia a nie cala tabliczka, ciastek dwie sztuki a nie cale pudelko... Dzisiaj to w ogole wywiozlam czekolade przepyszna do pracy (sposob podpatrzony u JestMoc ), ale tez nie moglam jej tknac, bo dostalam ja od pani w banku, ktora mi kredytu na mieszkanie odmowila (najpierw slicznie wytlumaczyla jacy to oni sa wspaniali, nawet nowach kilentow czekolada obdarowuja, po czym podala mi takie warunki kredytowe ze chyba bym szybko schudla - przez nastepne 10 lat to tylko bym tynk ze scian jadla...).

    Tak a propos tynku, laseczki kasy nie mam na remont mieszkania, chyba mi przyjdzie bank obrobic... Wyslalam wczoraj toto-lotka i teraz mi sie marzy taka porzadna 5teczka

    Hellenian: my z podobnej wagi startujemy, ale musisz byc wyzsza ode mnie, bo BMI mniejsze Jak wzrost rozdawali, to ja sie ze trzy razy w kolejce po biust ustawilam, jakby ktoras chciala, to oddam chetnie w dobre rece duzo materialu z tamtych regionow Ino tam to jest dopiero tendencja spadkowa, a raczej - zwisowa A co do Charlotty to najbardziej mi sie jej maz podobal (i mieszkanie na Manhattanie!), ino nie w tym odcinku jak na golasa na jej pieknych bialych krzeslach czy kanapach wysiadywal, pamietacie?

    JestMoc: wiesz co, cos w tym jest, ja teraz raczej powiem: okragla osoba niz uzyje innych slow, tak tez o sobie mowie: okraglutka. Ale ja mam typowa figure jablka, bardzo duzy biust i oponke na brzuchu, a twarz, ramiona i kostki w miare ok (nooooo, szczuplym to sie tego nazwac tak czy siak nie da ).

    Okej, wystarczy bazgrania (matulo, zebym ja doktorat z taka predkoscia i zapraciem jak notki na forum pisala, juz bym byla dawno wyrobiona ). Ide poczytac jak Wam dzionek minal, u Anny Marii dziewczyny tak dzielnie pisza, ze co nadrobie, to znow mi kilka stron nowosci wyskakuje Ale jutro jestem caly dzien na uniwerku, wiec bede mogla na spokojnie sobie na forum posiedziec! I prosze, juz jedna rzecz za ktora jestem na jutro wdzieczna (Sekret, kochane, tylko Sekret! i 5 w toto-lotka ).
    Ostatnio edytowane przez zielonatrawka ; 24-04-2013 o 21:23

  4. #24
    Awatar zielonatrawka
    zielonatrawka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-02-2013
    Mieszka w
    W gorach
    Posty
    179

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Hihihi maly update: laseczki, wygralam w loto-lotka, cale 30 zeta, a to sobie z remontem poszaleje Cos mi z ta wizualizacja nie wyszlo, chyba za malo zer sobie wyobrazalam Ale dobre i to zawsze bedzie na jeden pedzel (bo na wiaderko farby to juz chyba nie starczy )
    tamarek lubi to.

  5. #25
    Awatar hellenian
    hellenian jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-04-2013
    Mieszka w
    Południe
    Posty
    167

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Cytat Zamieszczone przez zielonatrawka Zobacz posta

    Hellenian: my z podobnej wagi startujemy, ale musisz byc wyzsza ode mnie, bo BMI mniejsze Jak wzrost rozdawali, to ja sie ze trzy razy w kolejce po biust ustawilam, jakby ktoras chciala, to oddam chetnie w dobre rece duzo materialu z tamtych regionow Ino tam to jest dopiero tendencja spadkowa, a raczej - zwisowa A co do Charlotty to najbardziej mi sie jej maz podobal (i mieszkanie na Manhattanie!), ino nie w tym odcinku jak na golasa na jej pieknych bialych krzeslach czy kanapach wysiadywal, pamietacie?
    Faktycznie, startujemy z podobnej wagi i rzeczywiście BMI się różni. Ja mam wzrostu 183 lub 184 A Ty? I może właściwie ja imię swoje wymienię bo z tym moim nickiem to język można sobie poplątać :P Chociaż imię też nie łatwiejsze.. KALIA Ładnie nie? Greckie.
    Co do biustu Kochana, nie wiem o jakim rozmiarze mowa, ale podejrzewam że każda laseczka tutaj która ma taką a nie inną wagę, ma dość duże piersi :P Rzekomo są one stworzone z tkanki tłuszczowej, a jej nam akurat nie brak

    Z Charlotte i jej mężem to były dopiero zabawne odcinki. Ja je po prostu uwielbiam! Teraz rzecz jasna jem śniadanie właśnie (jogurcik z orzechami i połówką banana) i też leci w TV nagrany odcinek z wczoraj.. haha Kurcze, może ja na jakąś terapię dla uzależnionych powinnam pójść

    Ja to dzisiaj 5 dzień na diecie jestem i muszę przyznać że czuję się całkiem spoko. Mam wrażenie jakbym odpuchła i tak jakoś lekko się w miarę czuję O ile lekko można się czuć przy takiej wadze Czekam z utęsknieniem do Niedzieli może się udało zrzucić te 2 kg chociaż A wiecie co jeszcze? Ostatnio nie jestem zbytnio zalatana bo pracy brak odkąd się przeprowadziłam z Warszawy do Ukochanego, więc w trakcie dnia muszę sobie na gwałt szukać zajęć żeby o jedzeniu nie myśleć.. I odkryłam że mega frajdę sprawia mi robienie paznokci, maseczek, peelingów.. Dobry sposób na zajęcie rąk, a jak się po takich zabiegach wygląda to ulala

  6. #26
    Awatar kajka38
    kajka38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-12-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    6,318

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    gratuluje spadków - nic tak nie motywuje
    a ja lotto jeszcze nie sprawdzilam - jeszcze jestem milionerka
    jestem tu: Kaja na MM - Część 4 - Strona 18
    Zrzucone na MM:

  7. #27
    AnnaMaria1987 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-01-2013
    Mieszka w
    warszawa
    Posty
    7,092
    Wpisy na blogu
    4

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Witam Cię serdecznie z racji małej ilości czasu zostawiam tylko buziaki i pozdrowienia!:**

    ha ha ja kiedyś wygrałam w lotka 10zł ale żadko się to zdarza:d nei wygrywam bo nie gram:P

  8. #28
    Awatar zielonatrawka
    zielonatrawka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-02-2013
    Mieszka w
    W gorach
    Posty
    179

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Kalia: przepiekne imie! A ja jestem Kasia wiec w sumie tylko jedna litera roznicy I niziutka jestem, 166cm, ale to w sumie nic nie zmienia, obie chcemy schudnac i ladnie - proporcjonalnie wygladac! Mam takie same odczucia jak Ty po w sumie 3-4 dniach diety (zaczelam w niedziele po poludniu), czuje sie lzejsza, moge wciagnac brzuch, chyba pozbylam sie w koncu zlogow z zoladka po sobotnim obzarstwie. Alez to jest wspaniale uczucie, gdyby mozna je bylo w butelke zapakowac, zakorkowac i uzywac, kiedy czlowieka niemoc i marazm napadnie...

    U mnie wazenie "suwakowe" w poniedzialek, powinno byc 1-2 kg mniej. Dzisiaj znow nie wytrzymalam i weszlam na wage, a tam 113.7kg, 3.3kg mniej od poniedzialku. Gdyby to byla moja pierwsza dieta, to pewnie bym pod sufit skakala z radochy, ale z moim wybujalym doswiadczeniem dietetycznym wiem, ze to tylko krotkoterminowe zdziwko mojego organizmu ("jak to??? Nie ma czekolady i slodyczy co wieczor???"), i jak sie paskuda - moj metabolizm obudzi, to bede przez nastepne dwa miesiace bez zadnego ruchu na wadze. Ale poczekamy, zobaczymy! Na razie sie ciesze dzisiejszym spadkiem!

    Na sniadanko kromka ciemnego chleba z margaryna i dzemem wisniowym i kawa z mlekiem. Czytam wlasnie watek AnnyMarii i wspomniala o grochowce, alez mnie nasza ochota na jakas zupe... Powinnam dzisiaj na uniwerek isc, zeby tam pracowac, ale gardlo mnie boli i chyba w domu zostane. Mam sklep pod nosem, to wyskocze szybko i skombinuje wszystko na zupe, moze ogorkowa na kawalku kurczaka, albo szczawiowa (aaa zaczynam sie glodna robic ).

    Kajka: jak wygralas miliona to nie zapomnij o zielonej, zapraszam na wspolne wydawanie kasy: farby, pedzle, folia do oklejania podlog, tasma... czyli to wszystko na co tygryski lubia najbardziej wydawac wygrane w totka

    Laseczki, trzymajcie sie dzielnie dzisiaj, milego dnia Wam zycze!

  9. #29
    Awatar hellenian
    hellenian jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-04-2013
    Mieszka w
    Południe
    Posty
    167

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Miło mi Cie poznać :P Kurcze, ileż to podobieństw Imiona prawie takie same, podobne obciążenie :P No no... Wydaję mi się że samo te uczucie lekkości jest w stanie zmotywować do działania Ja niedawno wróciłam ze spaceru.. Miałam pochodzić trochę krócej, ale zabłądziłam -.- Oczywiście, jak głupi łoś się zagalopowałam na bazarku z pierdołami i jakakolwiek pamięć o tym jak się wraca, wyfrunęła mi z głowy.

    Za mną też chodzi ostatnio jakaś zupka i chyba to będzie pomidorowa, aczkolwiek mój Ukochany sobie ochotę narobił na leczo :P To się chłopak zdziwi A tak w ogóle tak się zastanawiam nad surówką, i chciałam do niej dodać kapustę, ale gdzieś wyczytałam że lepiej jest jej nie jadać bo wzdyma. A wy co o tym myślicie? Też jej unikacie?

    Kasiu Kochana, może to jakieś okropne przeziębienie Cie dopadło? Albo masz alergię.. Ciepła zupa będzie w sam raz, do tego ze 2 pastylki na gardło i będziesz zdrowa jak ryba

  10. #30
    Awatar JestMoc
    JestMoc jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    21-09-2012
    Posty
    262

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Super, że waga spada. Ja jednak nie lubię ważyć się codziennie (choć od 3 dni to praktykuje ). Mój umysł podpowiada, że to takie nietrwałe i zaraz będzie plus :[
    Gratuluję tak spektakularnej wygranej! uuuuuu szaleństwo
    Odnośnie przejawiającego się tutaj wątku dietetyka, to chyba Twoja pani D. jest jedynym przypadkiem eksperta, który mnie nie zraża (na podstawie tego co tutaj piszesz o niej). Mam wewnętrzny brak zaufania do tych specjalistów. Moja koleżanka trafiła do dietetyczki, która odchudzała ją na białkowej a później kapuścianej. Po co? Nie wiem. Jedynie czego się nabawiła to problemów z nerkami. Inna pani dietetyk z centrum leczenia otyłości dała jednej i drugiej mojej znajomej tą samą dietę 1000 kalorii (ksero w zasadzie) a przecież każda z pań była inna. Dzieliła ich różnica wieku i co istotne waga, jedna z nich miała do zrzucenia kilkanaście kg a druga "-dzieścia" :/
    zielonatrawka lubi to.

Strona 3 z 25 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 13 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •