Strona 1 z 25 1 2 3 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 243
Like Tree23Lubią to

Wątek: czas na zmiany !!!

  1. #1
    Awatar zielonatrawka
    zielonatrawka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-02-2013
    Mieszka w
    W gorach
    Posty
    179

    Cool czas na zmiany !!!

    Witajcie!

    Po prawie miesiecznym podgladaniu odchudzajacych sie na forum postanowilam, ze w koncu czas wziasc sie do pracy i zalozyc swoj wlasny watek!

    W ramach przedstawienia sie, taka krotka, wielce typowa historia: szczesliwe dziecinstwo z kilkoma zbednymi kilogramami, pozniej wciaz szczesliwa mlodosc z kilkunastoma zbednymi kilogramami, w efekcie wciaz szczesliwa doroslosc z kilkudziesiecioma zbednymi kilogramami.
    Wiek: prawie 38 lat
    Wzrost: prawie 166 cm
    Waga: nic nie prawie, a raczej ponad 118

    Stan zdrowia: raczej dobry, bez wiekszych problemow, ino przemeczenie i przepracowanie ostatnio.

    Doswiadczenie dietetyczne: daloby sie doktorat napisac, w ciagu ostatnich 25 lat wyprobowane chyba wszelkie nowinki z dzialu odchudzania, wszystkie stare i nowe diety.

    Sukcesy: raczej mierne. 13 lat temu udalo mi sie schudnac 30 kilo na meridii (120 --> 90), jo-jo dopadlo mnie po jakis 2 latach, waga wrocila. Pozniej z racji problemow zoladkowych znow 30 kilo (127 --> 97), stabilizacja na wadze 98. Dukan 3 lata temu, z raczej miernym sukcesem, a olbrzymim jo-jo.

    Aktualnie pracuje bardzo duzo, co troche ogranicza czas, ktory moglabym przeznaczyc na sport. Staram sie codziennie przejechac 40 minut na rowerze stacjonarnym. Musze dokonczyc prace doktorska w ciagu nastepnych kilku tygodni, co doklada mi stresu i odbiera motywacje, zeby zajac sie cokolwiek innym.

    Dieta: zalecone przez dietetyczke unormowanie przyzwyczajen zywieniowych, czyli sniadanie bialkowo-weglowodanowe, przegryzki (dwie w ciagu dnia) owocowe lub bialkowe, obiad i kolacja maja byc zbilansowanymi posilkami skladajacymi sie ze wszystkich podstawowych grup, czyli tluszcze i weglowodany (w ilosciach malych), bialka (normalna ilosc) i warzywa (jak najwiecej).

    Motywacja na pierwsze 10 kilogramow: za 10 tygodni w lipcu przeprowadzam sie na nowe mieszkanie, wymarzone, wypracowane w pocie czola, wrecz wywalczone wbrew wszelkim przeciwnosciom losu.
    Hurra!
    I na to nowe mieszkanie chce wprowadzic sie z ukonczonymi studiami i 10 kilogramow lzejsza, byc w stanie wyrzucic wszystkie ciuchy o rozmiarze i ksztalcie namiotu, wprowadzic sie na nowe z nowym asortymentem, bez starych ciezarow. Hoghw!

    Bede wdzieczna za wszelkie rady i wsparcie!

    No to do dziela :-D
    ranka81 and staraaa like this.

  2. #2
    AnnaMaria1987 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-01-2013
    Mieszka w
    warszawa
    Posty
    7,092
    Wpisy na blogu
    4

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Noo to trzymam za Ciebie kciuki~!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!))))) będe wpadać i Cie wspierać!!pozdrawiam !

  3. #3
    Awatar JestMoc
    JestMoc jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    21-09-2012
    Posty
    262

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Powodzenia !!
    Dużo wiary w Tobie i zapału, więc trzymam kciuki ! : )

  4. #4
    Awatar zielonatrawka
    zielonatrawka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-02-2013
    Mieszka w
    W gorach
    Posty
    179

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    AnnaMaria, JestMoc: dziekuje dziewczyny za wsparcie! I podziwiam Was, ze macie juz takie ubytki na wadze, AnnaMaria jak dla mnie waga 82kg to marzenie scietej glowy (wciaz ), nawet nie pamietam kiedy tak malo na wadze mialam. A wage JestMoc to mam nadzieje osiagnac za jakies 10 tygodni!

    Wczoraj jeszcze 40 minut na rowerku stacjonarnym przejechalam, na kolacje bylo troche kurczaka z piekarnika, pol papryki, pol ogorka zielonego i mala kromka chleba z bialym serem, dokladnie wedle zalecen dietetyczki.

    A dzisiaj rano mila niespodzianka, waga pokazala 116.9 i 117.1, czyli wczorajsze wazenie popoludniowe troche zawyzone bylo. Ustawiam wiec jako wage startowa 117.0 (juhuuu kilogram mniej do schudniecia ). Na sniadanie duza kawa z mlekiem i platki z ciemnego zboza, tez z mlekiem. Ciezki dzien dzis przede mna, zaraz ruszam na uniwerek i trzymajcie za mnie kciuki, bo cos czuje, ze mi moj promotor glowe urwie za nierobstwo

    Rany ale sie czlowiek dobrze czuje, jak sie w koncu za siebie wezmie...
    tamarek and Eclairka like this.

  5. #5
    Awatar lenanova
    lenanova jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-06-2009
    Posty
    195
    Wpisy na blogu
    4

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    zielonatrawka- trzymam kciuki za Ciebie Musi się udać Fajnie jest wyznaczyć sobie cele.Po kilka kilo do wybranej daty.Ja swój pierwszy cel mam jutro(moje urodziny i rano na wadze chciałabym zobaczyć 71 kg Zobaczymy czy się udało Powodzenia:*
    The 30 Day Shred!-Jillian Michaels
    Level 1- 1,2
    Level 2-
    Level 3-

  6. #6
    Awatar Elsaaa
    Elsaaa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-04-2013
    Mieszka w
    Madagaskar
    Posty
    63

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Witaj,
    Zaczynamy z podobnym bagażem trzymam kciuki!
    Miłego dnia.

  7. #7
    Awatar zielonatrawka
    zielonatrawka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-02-2013
    Mieszka w
    W gorach
    Posty
    179

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Hej dziewczyny,
    poszlam do Was na re-wizyty i wsiaklam na amen, toz to lepsza lektura niz jakakolwiek ksiazka. Jestescie boskie po prostu :-)

    Wlasnie poczytuje sobie watek JestMoc, za mna kolacja, przede mna jeszcze poprawianie egzaminow i przejazdzka na rowerze stacjonarnym, ale co tam, wieczor jest dlugi, a praca (i sport!) nie zajac, nie ucieknie

    Mialam dzisiaj calkiem mily dzien, dzielnie pisalam, niestety wolno mi to idzie i juz slysze ten wielki huk, z jakim mnie za 5 tygodni ze studiow wywala - luuuuuuuup! Ale co ma wisiec nie utonie (zwlaszcza z takimi oponkami jak moja ), wiec jak ma mi sie udac to sie uda (jak widac kieruje sie w zyciu wielce prosta filozofia, mysle ze moj maly mozdzek bardziej skomplikowanej by nie zniosl )

    Jedzeniowo dzis calkiem w porzadku, acz z przeszkodami. Po dotarciu na uniwerek lekko mi cisnienie skoczylo (w sumie dobrze, przy moim niskim cisnieniu...) po konfrontacji z pania z dzialu technicznego, ktora okazala sie biurwa klasy wybitnej. Normalnie w takiej sytuacji zapodalabym sobie cos slodkiego do kawy, w ramach uspokojenia nerwow. Tym razem ominelam slodkosci szerokiem lukiem, wzielam za to bulke z mozarella i pomidorem, bo cale moje cialo wrzeszczalo: "DAJ MI JAKIS WEGLI!". Zjadlam polowe, wypilam kawe z mlekiem, uspokoilam sie i wyciszylam. Obiad byl w sumie jak najbardziej prawidlowy: mala ilosc zapiekanki z ziemniakow, brokuly, groszek zielony i papryka na parze, sos grzybowy, ale cos mnie podraznilo (moze jakis zablakany muchomorek w sosie??) i niestety obiad odplynal w sina dal przestworzy kanalizacyjnych... Jak sie moj zoladek juz uspokoil, to dostal druga polowe bulki, batona zbozowego i jeszcze jedna kawe z mlekiem. A kolacja byla pokazowa: trzy lyzki ryzu polane zupa-goracy kubek, udajaca sos, do tego resztowka kurczaka z wczoraj, a jako warzywka: rzodkiewki, pomidorki koktajlowe i ogorek zielony. Najadlam sie jak baczek, popijam teraz herbate i ciesze sie lektura waszych watkow

    A teraz jeszcze przyznam sie do czegos brzydkiego (naszla mnie ta mysl po lekturze jednego posta JestMoc): patrzac na wielce nie-pomocna pania biurwe, ktora byla (jest? zawsze bedzie?) po prostu niemila i niekompetentna osoba, jedyne co zauwazylam, to ze babka jest moich gabarytow i niezadbana... I tak tez chcialam ja opisac, gdy zdawalam relacje kolegom z biura z tego spotkania trzeciego stopnia. W koncu powiedzialam im, ze babka wstala chyba lewa noga, bo nie byla chetna do jakiejkolwiek pomocy. Ale w sumie to smutne, ze ja sama, z 50 kg nadwagi, jedyne co chcialam powiedziec o tak niemilej osobie to ... no niewazne! Nie powiedzialam, a pani biurwie na koniec jeszcze z wielkim usmiechem podziekowalam (nie wiem za co!) i zyczylam milego dnia! (matko, swieta jestem... )
    ranka81 and AnnaMaria1987 like this.

  8. #8
    Awatar fat_and_the_city
    fat_and_the_city jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-01-2010
    Posty
    10

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    zielonatrawka- POWODZENIA !!!

    ja dzis rowniez zaczynam. Siostra nagrala filmik ze mna w roli glownej, jak sie ubieram... poplakalam sie jak to przed chwila zobaczylam. chodze jak te 'grube baby' (sama bedac jedna ) na pingwinka, to co w moim mniemaniu jest pewnym krokiem i nonszalancja tak naprawde przy obecnej wadze wyglada jakbym chciala komus przywalic i byla niczym innym a babochlopem.
    dramat, az chce sie ryczec!!! ;(
    a najgorsze jest to, ze nawet przy swojej wadze czuje sie ze soba dobrze, i wydaje mi sie ze jestem atrakcyjniejsza niz jestem naprawde- i potem jakies zdjecie, filmik, albo zakupy i czlowiek wpada w depresje i sie zastanawiac zaczyna czy to na pewno jest akceptacja siebie czy moze mocne wypieranie ze swiadomosci prawdziwego stanu rzeczy...?

    tak czy inaczej- zaczynam. zdrowo, kilogram tygodniowo. nie mam wagi, ale zakupie po wyplacie

    nie bedzie tluszcz plul mi w twarz!

    kiedys mialam tu konto, i dzisiaj zalogowalam sie po raz pierwszy i zauwazylam, ze od tamtej pory utylam 10kg. Kolejny smuteczek.

    Teraz tzreba tylko te wszystkie smuteczki przemienic w motywacje, i w koncu zmienic jedna jedyna rzecz ktora powstrzymuje mnie przed przenoszeniem gor- nadwaga!

    ale moze tym razem sie uda...?

    tak czy inaczej, zielonatrawka- witaj na forum i trzymam kciuki za ciebie i wszystkie inne wiosenne dziewczeta!
    :*




  9. #9
    AnnaMaria1987 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-01-2013
    Mieszka w
    warszawa
    Posty
    7,092
    Wpisy na blogu
    4

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    Niestety ale MY LUDZIE tak mamy.. że zwracamy uwagę... na takie rzeczy... że mówimy "no ta taka gruba...blabla"

    Fajnie że dietkowo u Ciebie dobrze choć - MOŻE SIĘ CZEPIAM ten gorący kubek to masakra!!! nie mowie raz na jakiś czas ale kurde wiesz... nie jest to dobre rozwiązanie polecam jako sos... udusić pieczarki z odrobiną wegety na wodzie z cebulką lub bez... jak już się podsmażą pieczarki zblenderuj je i bedzie to dużo lepszy sos możesz dodać troche jogurtu naturalnego ZDROWSZY BARDZIEJ DIETERYCZNY.... I.... Na pewno bedzie lepiej smakował!!!!

  10. #10
    Awatar zielonatrawka
    zielonatrawka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-02-2013
    Mieszka w
    W gorach
    Posty
    179

    Domyślnie Odp: czas na zmiany !!!

    AnnaMaria: Masz racje z tym goracym kubkiem, obiecuje poprawe! Mam tego badziewia duzo i chcialabym sie pozbyc (czytaj: zjesc...) przed przeprowadzka na nowe mieszkanie, ale bede sie starala ograniczac. Czasami wieczorem nie chce mi sie juz gotowac (wtedy ugotowanie ryzu w woreczku to maksimum moich checi ), ale sprobuje ugotowac sobie cos w wiekszej ilosci raz na dwa dni. A tak w ogole to jestem fanka zup, jezeli z malym wkladem ryzowo-makaronowo-ziemniaczanym (wegle), troche mieska (bialka), na duzej ilosci warzyw, to wypelnie wytyczne mojej pani D za jednym przysiadem

    Fat_and_the_city: witaj! Rozwalil mnie Twoj nick Wiesz, ja mam podobnie, nie czuje sie gruba czy nieatrakcyjna, dopiero jak musze kupowac ubrania w rozmiarze 50 (przymierzajac ja w sklepie z zamknietymi oczami, co by samej siebie w tych OLBRZYMIASTYCH lustrach nie widziec) albo jak sie zmacham wchodzac na 4 pietro, wtedy dopiero jakos zauwazam, ze mam za duzo tluszczu na sobie... Twoja waga (99kg) to jak dla mnie teraz marzenie scietej glowy, ale mam nadzieje, ze juz niedlugo bede mogla sie takim wynikiem pochwalic. A Ty wtedy juz bedziesz miala 75kg i ja Cie bede dalej gonic Powodzenia! Do lata bedziemy juz szczuplejsze!

    Dzisiaj zaspalam totalnie na uniwerek, a wczoraj sie odgrazalam, ze bede w biurze juz o 7 rano, co by w spokoju pisac. Kolega spadl z krzesla ze smiechu, jak wkroczylam do biura o 9, wciaz jeszcze zaspana Ale co tam, nie daje sie zadnym przeciwnosciom losu z dobrego humoru i nastroju wyprowadzic. Biegalam po mieszkaniu od rana jak szalona, ze staropolskim okrzykiem "K....urczak" na ustach, a w glowie tylko jedna mysl "Jestem szczesliwa, jestem k.....urczakowo szczesliwa" (zgodnie z Sekretem, ktorego znow jestem fanka, mamy dzien zaczynac radosnie, od wymienienia powodow, dla ktorych jestesmy szczesliwi ).

    No to jestem szczesliwa, poniewaz:
    - wczoraj wieczorem, mimo olbrzymiego niechcieja jeszcze 40 min na rowerku stacjonarnym popedalowalam
    - dzisiaj waga pokazala --- UWAGA UWAGA --- 115.5kg !!! Dobra, wiem, ze to sama woda, teraz pewnie nie powinnam sie do nastepnego poniedzialku wazyc, bo waga bedzie sie wyrownywac i same zwyzki beda, ale co tam, matko, jak to cieszy, jak czlowiek w koncu widzi jakis ubytek

    Sniadanko: kawa z mlekiem, platki sniadaniowe z ciemnego zboza tez z mlekiem, a drugie sniadanko: kawa z mlekiem, pol malej bulki z szynka, ogorek konserwowy. Na obiad ide ze znajomymi z innego departamentu, postaram sie nie nagrzeszyc!

    Laseczki, milego dnia Wam zycze, nie dajcie sie zadnym smutnym myslom! Na dworze sloneczko, wiosna, a my chudniemy (czuje sie, jakbym sobie od rana piwko strzelila ).

Strona 1 z 25 1 2 3 11 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •