Strona 44 z 44 PierwszyPierwszy ... 34 42 43 44
Pokaż wyniki od 431 do 436 z 436
Like Tree31Lubią to

Wątek: Zaczynam poraz któryś........może w końcu ostatni????

  1. #431
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,125

    Domyślnie Odp: Zaczynam poraz któryś........może w końcu ostatni????

    Witaj Beaciu!
    Ja tez dziele moj wolny czas na forum i ogrod... I zawsze mam problem...bo i to kusi i to neci...
    Dzis lece zaraz do ogrodu - bo mam wolne z pracy-dostalam piekna roze angielska The Pilgrim, ma gole korzenie, wiec trzaba ja natychmiast do ziemii!

    Ale tak juz jest, ze gdy oddalamy sie od forum-to zazwyczaj dieta natychmiast utyka...
    Pozdrawiam cieplutko!
    KasiaO

  2. #432
    AnnaMaria1987 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-01-2013
    Mieszka w
    warszawa
    Posty
    7,092
    Wpisy na blogu
    4

    Domyślnie Odp: Zaczynam poraz któryś........może w końcu ostatni????

    Cytat Zamieszczone przez Beacia Zobacz posta
    Anno no ja tylko tę zupkę na razie traktuję jako dodatek, bo mi nie wyszło przez weekend, ale ogólnie jak się na tej dietce jest to jada sie owoce , warzywa, tę zupę i od piątego dnia mięsko, ryż i takie tam , wiec nie jest to dieta zła na maxa. Choć są jej też różne wersje. A po niej oczywiście mż dalej.
    nOI TO KCOHANA WSZYSTKO GRA)))) hiehie co tam gdzie jestes co robisz jak sobie dajesz rade??


    Pozdrowionka serdeczne zostawiam dla Ciebie I ŻYCZĘ UDANEGO NIEZBYT GRZESZNEGO WEEKENDU wybił marzec w kalendarzu!!! Wiosna coraz bliżej WALCZMY Buziaki I OCZYWIŚCIE ZAPRASZAM DO SIEBIE))))

  3. #433
    Beacia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    19-02-2009
    Mieszka w
    Rybnik
    Posty
    450

    Domyślnie Odp: Zaczynam poraz któryś........może w końcu ostatni????

    Cześć Kochane!!!!
    Wpadam zdać relacje z kilku dni. Niekoniecznie dietowych, bo trudno o dietę będąc na cudzym garnuszku....Babunia gotowała to nie wybrzydzałam , a ona z kolei wiedząc,że jestem na diecie starała się do dań dziennie dawać jakieś warzywka Jak już pisałam , było w tym tygodniu pracowicie. Od środy jeździłam codziennie do mojej kochanej babuni pomóc jej przy remoncie. W środę powynosiałam wszystko z szafek , poprzesuwałam meble i zaczęłam zdzierać stare tapety. Masakra dziewczyny. Jeszcze się tyle nie namęczyłam z usuwaniem tapet. Ostatnim razem remont przeprowadzała ekipa z szkód górniczych i nie mam pojęcia jakiego kleju oni użyli. Nawet na mokro nie dało się tego usunąć. No i tak to drapanie, dosłownie trwało do południa w czwartek:P Normalnie rwało się to tak jakby komuś plecy ze spalonej słońcem skóry obdzierać! Szok!!!! Po południu w czwartek wzięłam się za malowanie grzejników i rurek. Babcia ma jeszcze stare żeliwne grzejniki to i pracy było trochę. Wujek w tym czasie malował sufit. Pod wieczór zaczęliśmy tapetować i tak do piątku wieczora......W sobotę dokończyłam przyklejać listwy wykończeniowe i wielkie sprzątanie, które było z resztą cały czas w trakcie wykonywanie. Babcia pochwaliła, że tak czyste meble to miała tylko kilka miesięcy po ich zakupie Wyobraźcie sobie ,że brakło mi tego wielkiego cifu , żeby te mebelki wyszorować. Owszem były myte zawsze , ale jak to się mówi na brudno....Babci się nie dziwię , bo ani siły , ani chęci na takie szorowanie już nie ma (zresztą sama padam na pysk!), a reszta domowników tak niestety sprząta cały czas. A ja jestem perfekcjonistką , tym bardziej jak sprzątam nie u siebie, i mebelki są na wysoki połysk. Babcia się śmiała,że teraz to ich do śmierci nie będzie musiała już tak czyścić. Jutro ciąg dalszy wielkich porządków, firanki do uszycia i powieszenia itd itp. Tylko dziś dyspensa!
    Dietowo ok. Kilogram mniej ale suwaka nie zmieniam , bo wczoraj przy dniu kobiet przegięłam na maxa. Zjadłam rano jedno ciach, wieczorem jescze dwa i pół czekolady z orzechami , która dostałam od syna A dziś rano znowu ciasteczko i na obiad fryty z kurczakiem i sałatką. Dziś taka piękna pogoda ,że chyba pojedziemy się z małżem przewietrzyć troszkę. Czeka mnie jeszcze wypełnianie pit-u . Wczoraj na domiar złego ukruszył mi się nadlewany ząb i czeka mnie wizyta u dentysty. Chyba rwanie mnie nie ominie

    Anno Mario no, zupka była chyba ze trzy razy zjedzona, reszta jadłospisu ustalała babcia A zupka czeka cierpliwie w lodówce na swoją kolej Dobrze ,że ta lodóweczka w piwnicy stoi to i zupka się nie zepsuje. Jest na pół zamrożona

    Kasiu ja porządki w części ozdobnej już mam prawie skończone Teraz tylko wygrabić trawnik , pozasilać i sadzić bratki!!! Potem czeka mnie praca w warzywniku. Na zimę nie ryłam to muszę teraz. Muszę poprosić sąsiada o obornik i do dzieła!!!

    Paolko , jestem i nie poddaję się , tylko czasu na forum mało i wiele wąteczków do nadrobienia, ale jakoś to powoli ogarnę, jak tylko ten remont się skończy i dzienne dni poza domem. Pozdrawiam i życzę wytrwałości również Tobie!!!!

    Dobra kobitki to spadam , bo mój już się wyspał. Zje obiad i spadamy. Miłej niedzieli życzę Całuski!!!!!
    Start 06.01.2014 Meta?... Kto to wie???

    Mój domek :Zaczynam poraz któryś........może w końcu ostatni????

  4. #434
    Awatar paola1a
    paola1a jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    04-01-2013
    Mieszka w
    Wałbrzych
    Posty
    427

    Domyślnie Odp: Zaczynam poraz któryś........może w końcu ostatni????

    Cieszę, się Beatko, że jesteś. Ja niestety też od dnia kobiet słabo dietkowałam ale dziś się za siebie wzięłam i ani odrobiny niedozwolonych rzeczy. I tak ma zostać
    Co do ogródka to bierzemy się za porządki, pogłębiamy stary staw i nie wiem co zrobić z roślinkami wokół. Boję się przesadzać bo na przyszły tydzień słyszałam nawet o opadach śniegu i jestem w kropce- nie wiem co mam z nimi zrobić żeby ich nie zmarnować
    Dieta zdrowa i sportowa- tym razem stawiam na sprawdzone sposoby!!


    Paoli zmagania o zdrowe chudnięcie

  5. #435
    AnnaMaria1987 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-01-2013
    Mieszka w
    warszawa
    Posty
    7,092
    Wpisy na blogu
    4

    Domyślnie Odp: Zaczynam poraz któryś........może w końcu ostatni????

    Beciu witaj w klubie REMONTOWCÓW a co do tapety... to wiesz ze to nie dokońca zależy od kleju ale też od tapety do zrywania najlepsze są te na fizelinie czy jakoś tak są też preparaty specjalne do ściągania tapet...

    znam ten ból kruszących się zębów ale to już taka ich uroda jak już nie jest TWÓJ W 100% tak bywa

    Ja odetchnęłam trochę z ulgą... po remoncie.. i w ogóle choć nadal z czasem u mnie kiepsko... Pozdrowienia przed weekendowe zostawiam życząc UDANEGO wypoczynku mam nadzieje... chwili wytchnienia i dietki:*

  6. #436
    delilah28 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    22-07-2010
    Mieszka w
    centrum
    Posty
    696

    Domyślnie Odp: Zaczynam poraz któryś........może w końcu ostatni????

    hej Beacia

    TO MAŁY KROK DLA LUDZKOŚCI, ALE WIELKI DLA JEDNEGO CZŁOWIEKA

    baaaardzo grubaśna - Część 1 - Strona 28

Strona 44 z 44 PierwszyPierwszy ... 34 42 43 44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •