Strona 1 z 17 1 2 3 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 168
Like Tree32Lubią to

Wątek: Póki są chęci jest nadzieja ...

  1. #1
    Awatar darechudnie
    darechudnie jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-02-2012
    Posty
    172

    Arrow Póki są chęci jest nadzieja ...

    Jestem otyła. Ciężko przyznać się do tego, a już najtrudniej przed sobą...
    W mojej rodzinie nadwaga dotyczy/dotyczyła chyba wszystkich. Ale Oni walczą - no i jużnie mają problemu. Ja mam i to ogromny. Walczę od 5 dni i mam nadzieję, że tym razem skutecznie. Narzuciłam sobie limit kalorii i nie mam zamiaru się ograniczać - jak będę miała ochotę na ciastko to zjem, ale kosztem czego innego. Jak się ograniczałam to póki było samozaparcie to wytrzymywałam, jak powoli zapał się wyciszał to musiałam nażreć się wszystkiego co wcześniej sobie odmawiał. Z tym koniec.
    Jem mniej, staram się więcej ruszać. Wypijam dużo płynów - no staram się jak mogę.
    w brzuchu ssie, ale już po tych 5 dniach to ssanie daje satysfakcję - bo dałam radę i teraz już nie chcę stracić tych 5 dni.
    Jak mi się uda to chciałabym 2 razy w tygodniu robić sobie głodówki (tak do 500kcal), podobno jest to genialne na metabolizm. Chciałabym też podstawowy jadłospis oprzeć na rzeczach zdrowych.
    No i postanowiłam systematycznie oddawać za duże ciuchy. Znajdę organizację, która z ubrań skorzysta - a ja nie będę miała odwrotu. Musi się udać, bo w chwili obecnej już nie walczę o wygląd, walczę o zdrowie... Cukrzyca, nadciśnienie, miażdżyca i cała masa innych już stoją za drzwiami. Jak pójdę dalej tą drogą to niestety wiem jak skończę, muszę więc wytrwać na nowej drodze. Muszę.
    Tu się odchudzam. Dieta od 06.02.2013 do 31.07.2014 (taki plan)
    624cm -> 618cm -> 606cm -> 596cm -> 583cm -> 580cm

    Obecnie chwilowy przestój - niestety.

  2. #2
    Awatar darechudnie
    darechudnie jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-02-2012
    Posty
    172

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    Zaczynam kolejny dzień - jako że pracuję w czymś na kształt systemu zmianowego to najbliższe 2 dni będą bardzo ciężkie - nie mówię i utrzymaniu diety, raczej o takim wymęczeniu Będzie też problem z wypiciem odpowiedniej ilości wody, ale i tu się postaram.
    Patrząc na siebie w lustro zastanawiam się w jaki sposób doprowadziłam się do takiego stanu i nie umiem tego sobie wytłumaczyć. Odkąd jestem na diecie, w lustro patrzę z optymizmem doszukując się zmian na lepsze - na razie nie ma Ale dopiero 6 dzień jem jak człowiek, a nie jamochłon Wytrwam, żeby znów mieścić się w ubrania z dna szafy. I żeby dożyć emerytury. Żeby mieć szansę cieszyć się wnukami. Żeby moja waga nie determinowała mojego zdrowia.

  3. #3
    Awatar Rashmi
    Rashmi jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2014
    Posty
    973

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    Witam pewnie że musisz się postarać,i zrobić wszystko by wykorzystać to że już się tu znalazłaś praktycznie każda, która tu trafia nie może na siebie na początku patrzeć i chce coś zmienić ale potem kilogramy staja się tylko wspomnieniami....Życzę wytrwałości i powodzenia
    26.01,2014r - zaczynam swoją walkę....i wygram...wiem to
    To ty dajesz moc demonom, które zwalczasz....czyli25kg do pokonania - Część 1 - Strona 3 - ZAPRASZAM


    30min stepper skrętny,15min zumba,20min Mel B,10min boczki Tiffany

  4. #4
    Awatar RUMine
    RUMine jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    10-02-2014
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    37

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    2 razy w tygodniu głodówki?! Błagam, powiedz że to przejęzyczenie...
    Właściwie to ile ważysz i ile chciałabyś stracić na wadzę?
    I jak wygląda twój przykładowy jadłospis?

    Tu jestem : My, Myself and I

  5. #5
    Awatar Pamazb
    Pamazb jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-02-2014
    Mieszka w
    Mazowsze
    Posty
    4,522

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    no więc własnie powiedz cos o swojej wadze wszystkie zle czujemy sie w swoich cialach i dlatego tu jestesmy

  6. #6
    Awatar darechudnie
    darechudnie jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-02-2012
    Posty
    172

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    Ważę obecnie 100kg przy 175cm wzrostu i jestem tym przerażona. Ale dopiero w tym tygodniu w moim mózgu zapaliło się światełko, że najwyższa pora z tym coś zrobić, wcześniej to były pojedyncze rozmyte myśli bez skonkretyzowanego celu na przyszłość
    Na razie trzymam się twardo, jadłospis w tym tygodniu kiepski (zdecydowanie jadłam za mało, ale wolałam nie ryzykować tego że zacznę i kompulsywnie wyżrę wszystko z lodówki). Standardowo chciałabym nie jeść po 19, zjadać 5-6 posiłków, nie pić innych napojów niż woda. No i plan jest taki że będę jadła zdeowo, czyli nie tłusto, nie słodko, nie słono - aczkolwiek jak małżonek zamówi np. pizzę to mam zamiar 1 kawałej zjadać, żeby to pragnienie jedzenia się we mnie nie kumulowało Więc niezdrowo też będzie, ale w przeciwieństwie do tego co było, niezdrowe będzie wyjątkiem a nie codzienniścią. No i ruch: nie mam natury osoby kochającej sport - na razie założeniem jest nie korzystanie z wind i spacery- jak najwięcej się będzie dało. A co do głodówek, tak, chciałabym na codzień zjadać 1800kcal a dwa razy w tygodniu 500kcal - czyli mini głodówka - podobno działa to genialnie, się okaże
    Na razie efektów nie widzę, poza tym że brzuch zmalał od zmniejszonego wypełnienia jelit - tłuszczyk na razie ma się dobrze Czekam na pierwszą osobę która mnie spyta czy przypadkiem nie schudłam. To będzie znak, że to wszystko działa i ma sens. Obstawiam, że za 2 tygodnie efekty już powinny być choć trochę widoczne Wyjęłam też takie "testowe" jeansy - takie w których teraz wyglądam jak parówka w za ciasnej folijce - ledwo nie pękają WSZĘDZIE, każdy szew jest zagrożony a fałdki (tfu, wielkie fałdziska!) nieestetycznie wyciskają się nad pas - no paskudnie to wygląda! Za tydzień mam nadzieję, że będzie choć odrobinę lepiej
    Rashmi lubi to.

  7. #7
    Awatar darechudnie
    darechudnie jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-02-2012
    Posty
    172

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    Moje dzisiejsze menu:
    1/2 bułki z dynią
    3 plastry sera żółtego
    Łyżka miodu
    Garść orzechów włoskich
    Kubek kefiru
    Pudełko borówek amerykańskich
    Banan
    Kawałek kotleta
    Jak pisałam - będę jadała co mi smakuje, dziś zdecydowanie było tego za mało, ale to jeszcze kwestia dopracowania szczegółów Kolejność posiłków pzypadkowa- wypisywałam z pamięci

  8. #8
    wiki77 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-07-2012
    Mieszka w
    ŁÓDŹ
    Posty
    168

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    trzymam kciuki -mam nadzieję że ci się uda jak nam wszystkim -jedz regularnie co 3 godz. będziesz miała mniej zachcianek
    zapraszam do mnie-wkleiłam fajny kcal zapotrzebowania na kcal -sama stwierdzisz ile potrzebujesz aby przy twoim trybie zycia chudnąc np 1 kg na tydzien
    Ostatnio edytowane przez wiki77 ; 13-02-2014 o 19:21

  9. #9
    Awatar darechudnie
    darechudnie jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-02-2012
    Posty
    172

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    No na szczęście na razie nie mam zachcianek, co wiąże się z modyfikacją leczenia mojej (jedynej na szczęście) choroby przewlekłej - lekarz zwiększył mi dawkę, a u mnie wystąpił jeden z efektów ubocznych czyli nudności I tak otwieram lodówkę i jest mi niedobrze Więc chwilowo mam ułatwione zadanie

  10. #10
    Awatar Pamazb
    Pamazb jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-02-2014
    Mieszka w
    Mazowsze
    Posty
    4,522

    Domyślnie Odp: Póki są chęci jest nadzieja ...

    no to plan bardzo dobry teraz nalezy tylko sie go trzymac i bedzie okPowodzenia i samych sukcesów

Strona 1 z 17 1 2 3 11 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •