Równie dobrze mogła bym napisać - przygód kilka wróbla świrka :-)
Mam na imię Małgorzata, przyjaciele mówią do mnie Gonia. Mam 34 lata. 160 cm i 89 kg.
Być mamą, pracować i być na diecie to jak kolejny etat. Mam nadzieję, że uda się to pogodzićZakładam ten watek jako wsparcie i motywacja do działania dla mnie, ale mam nadzieję, ze może komuś też będzie łatwiej razem - w chwilach zwatpienia, że może się udać...
Kilka słów o o mnie:
Dieta i odchudzanie były nieodzownym elementem mojego życia. Dziś wiem, że to było bez sensu. Przy wzroście 160 cm ważyłam średnio 55 kg (bywał i 48), ale nigdy nie przekroczyłam 60 kg. Dziś maaaarze o takiej wadze. Nigdy nie byłam zadowolona ze swojej sylwetki, odchudzałam się, ćwiczyłam, unikałam sukienek, itp. Dziś wiem ile straciłam przyjemności życia...
Przyszła ciąża w wieku 30 lat, rzuciłam palenie... waga przekroczyła 100 kg. Walczę. Staram się. Idzie mi opornie. zaczęłam palić. Schudłam do ok 80 kg. Od kwietnia ponownie nie palę. I mam 7 kg więcej :-(
Dziś rozpoczęłam swoją kolejną, ale myślę, że ostatnią walkę z nadwagą. Albo się uda, albo nie. Więcej nie będę próbować - daje sobie ostatnią szansę...
więc walczę...
Mama na diecie to trudna sprawa. Czterolatek wymaga wiele uwagi i poświęcenia czasu. Praca zawodowa również. Dla mamy zostaje mało czasu... mam nadzieję, że wystarczy...
Zaczęłam od diety kopenhaskiej, ale zaraz jak skończę tę nierówną walkę chcę przejść na dukana. Liczę na Wasze wsparcie
Pozdrawiam
Gonia


160Lubią to
LinkBack URL
O LinkBack
Zakładam ten watek jako wsparcie i motywacja do działania dla mnie, ale mam nadzieję, ze może komuś też będzie łatwiej razem - w chwilach zwatpienia, że może się udać...

Odpowiedz z cytatem

wytrzymam ile wytrzymam, a potem tak jak piszesz - dukan do końca życia i o jeden dzień dłużej 






