Strona 1 z 22 1 2 3 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 220
Like Tree65Lubią to

Wątek: Nie chcę dalej tak żyć.

  1. #1
    GloriaDei89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    09-02-2016
    Posty
    270

    Domyślnie Nie chcę dalej tak żyć.

    Witam, postanowiłam się tutaj zarejestrować. Bo potrzebuję pomocy i coś mi mówi, że tutaj ją znajdę . Ma 26 lat. Ważę 100.7 kg. DRAMAT! Już jedno ostre odchudzanie mam za sobą. 10 lat temu w przeciągu 3 może 4 miesięcy schudłam 25 kg. Ważyłam 70 kg. Dopadł mnie efekt jojo. Wtedy codziennie chodziłam na basen, biegałam, ćwiczyłam w domu. Jadłam na obiad jogurt a na kolację i śniadanie płatki Fitness. Teraz nie mam takiego zaparcia. Lubię gotować, męża mam szczupłego który kocha słodycze. Ja na szczęście nie zajadam się nimi. Uwielbiam za to ziemniaki. Jem tak 2-3 łyżki na obiad. Moja nowa historia zaczęła się w tłusty czwartek. Miałam spotkanie z przyjaciółką i postanowiłam że pójdziemy do cukierni po pączki. Zamiast do cukierni, poszłam do apteki po Focus Dagomed 17. Schudłam na nim 10 lat temu. Okazało się, że dostałam ostatnie opakowanie bo jest wycofany ze sprzedaży. Namówiłam przyjaciółkę na wspólne odchudzanie. Kondycję mamy bardzo kiepską, zaczęłyśmy biegać w parku małe kółeczka. Jedno kółko biegnę 1,14 min odpoczywam -3-4 min. I kolejne kółko. Trenujemy tak około godziny. Niestety kondycja na więcej na razie nie pozwala. Praca też nie. Możemy się tak umawiać max 2 razy w tygodniu. Czasami trzy. I tu zaczyna się problem. Chciałabym schudnąć szybko chociaż pierwsze 10 kg. Nie stać mnie na dietetyka ani siłownię. Wiem też, że każda dieta się nie powiedzie. Muszę gotować dla męża i suma sumarą zjem z nim ten obiad. Postanowiłam zastosować mż. Chciałabym kupić sobie jakieś suplementy wspomagające. Może coś doradzicie? Moja psychika już ze sobą nie wytrzyma. Nienawidzę siebie samej za tą trzycyfrową wagę...

  2. #2
    Awatar novaya
    novaya jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-07-2015
    Posty
    1,419

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Nie znam się na suplementach. Może spróbuj coś z apteki - Linea, Apetiblock... Wydaje mi się, że jak zaczniesz mniej jeść i będziesz przywiązywać większą wagę do tego co jesz, dodatkowo będziesz biegać, to kilogramy zaczną lecieć.

    Powodzenia!

  3. #3
    Awatar icando
    icando jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-01-2016
    Posty
    33

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Nie bierz żadnych apeti block i innego syfu jeśli chcesz coś brać to jakiś tani spalacz tłuszczu to chodziaż pobudza do treningu. Dasz radę bo chcieć to móc

  4. #4
    Awatar Paulicja
    Paulicja jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Posty
    72

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Witaj
    Ja też kiedyś ważyłam 103 kg , teraz moja waga to 69 kg i udało mi się bez diet, bez dietetyka, bez suplementów i aż śmiesznie to zabrzmi bez siłowni.
    Rozumiem, że musisz gotować dla męża więc może gotuj mu zdrowo. Jedzenie na diecie to nie jest tylko głodzenie się, spróbuj a może Twój mąż zakocha się w takim jedzeniu . Wybieraj lepsze rozwiązania zamiast ziemniaków - kasza gryczana, śmietana do sałatki ? Postaw na jogurt naturalny. Kawa z mlekiem ? Oczywiście ale tylko 0,5% tłuszczu .
    Aby zacząć zdrowe życie nie potrzebujesz dużo pieniędzy, wystarczy motywacja i pomysł .

    :*
    GloriaDei89 lubi to.

  5. #5
    Awatar Paulicja
    Paulicja jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Posty
    72

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Ach no i jeszcze jedno nie polecam żadnych suplementów te z apteki nie są groźne ale one nic nie dadzą. Nie sprawią, że schudniesz tak o bez wysiłku. Kupując je zmarnujesz tylko swoje pieniądze . A o tym pomyśle od koleżanki wyżej "jeśli chcesz coś brać to jakiś tani spalacz tłuszczu to chodziaż pobudza do treningu" to nawet nie myśl. Spalacze tłuszczu w dodatku takie tanie z internetu są bardzo groźne dla naszego organizmu. Odradzam myślenie o takiej formie chudnięcia.
    Sport, dieta & mż to najlepsze wyjście!

  6. #6
    happymom jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    22-03-2015
    Posty
    754

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Ja bralam kiedys therm line i fajnie grzalo ale "szybkiej redukcji wagi" nie zauwazylam mimo mojej otylosci. Za to widzialam efekty przy piciu czerwonej herbaty lisciastej a teraz odkrylam kwiat hibiskusa świetnie dziala na serducho, oczyszcza i wspomaga odchudzanie bo ma kwas jablkowy czy cos w ten desen i nie ciagnie mnie do slodyczy. Tylko niedobra na początku bo kwasna, ale czuję że dziala. Oczywiście latwo lyknac tabletke, ale jak sie tak zmieni smak w ustach to przechodza zachcianki
    Cel do 21 marca 2019


  7. #7
    Awatar Paulicja
    Paulicja jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Posty
    72

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Zarówno herbata czerwona jak i herbata z hibiskusa wspomagają proces odchudzania. Przyspieszają one przemianę materii, oczyszczają organizm z toksyn, dzięki nim tkanka tłuszczowa szybciej ulega spaleniu.
    Ale należy pamiętać, że herbaty czy suplementy diety są tylko dodatkiem podczas odchudzana a główną role powinna odgrywać prawidłowo zbilansowana diet oraz sport. Dieta nie może kojarzyć sie z głodówką. Stosując diety bardzo niskokaloryczne jedynie zwalniamy metabolizm a efektem często jest powrót utraconych kilogramów. Bezpieczne odchudzanie to około 1kg tygodniowo.

  8. #8
    GloriaDei89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    09-02-2016
    Posty
    270

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Cześć dziewczyny
    Novaya próbowałam już Linei. Jeździłam wtedy na rowerku i na xboxie zumbowałam. Efekty były takie same jak bez Linei.
    Icando "chcieć to móc". Żeby to tak łatwo było zrobić...
    Paulicja chylę czoła, marzę o takiej wadze jak Twoja. Pluję sobie w brodę że te kilka lat temu tak się męczyłam a potem wszystko poszło na marne. Mój mąż kocha tłuste, słodkie i wszystko co wartościowe. On by chciał trochę przytyć. Najchętniej jadł by dużo ziemniaków, mięsa, sosów. No i ciast. Staram się zachować umiar ale tak jak mówię, najgorzej mi idzie przy ziemniakach. Kasza gryczana... ani ja ani mąż jej nie przełkniemy. Po prostu jej nie cierpię. Śmietanę używam bardzo rzadko, ale masz rację nawet na to rzadko mogę zastąpić jogurtem naturalnym. Kawy nie pijam. Za to capucino... eh. I znowu problem.
    Co do bezpiecznego odchudzania , chciałabym schudnąć koło 5 -6 kg miesięcznie. 4 to trochę mało na początek. Ale chyba nie dam rady osiągnąć takiego wyniku.
    happymom dzięki, rozejrzę się za tą herbatą z hibiskusa.

    Wczoraj udało mi się zrobić 13 okrążeń. To o 3 więcej niż normalnie. Ale musiałam po 8 zrobić przerwę, przespacerować się i dopiero dałam radę dobić do 13. Gdybym nie zrobiła przerwy, byłoby tylko 10. Kondycja słaba, ale nie ma co się dziwić. Dźwigać tyle kg.
    Dziś rano wypiłam na czczo szklankę wody z cytryną - podobno wspomaga trawienie. Potem płatki Fitness z mlekiem 1,5 %. Zastanawiam się czy nie kupić 0,5 %. Nie smakuje jak woda?
    Na obiad zupka krem z brokuł. Na kolację zaplanowałam kanapki dwie z chlebem wiejskim pszenno żytnim. Nie jadłam go jeszcze. Ale porównywałam to ma trochę mniej wartości niż biały.
    Suplementy chciałabym stosować do póki nie osiągnę chociaż 80tki. Nie mogę sobie poradzić po prostu z tą setką. Dobija mnie ona .

  9. #9
    iza_1994 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    29

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Jak patrze na to co jadłaś dzisiaj to bardzo malutko. Ja jak odchudzałam się zawsze jadłam na śniadanie: kanapki, bądź musli z kefirem, omlety, owsiankę. Na II śniadanie: owoce na obiad: mięso+warzywa+ kasza/ryż brązowy itp. kolacja: typowo białkowa, węgle na noc mi nie służą np: sałatka z tuńczykiem, twaróg, jajka itp. Jak dla mnie jesz za mało warzyw jedynie na obiad w zupie to trochę mało i możesz mieć niedobór witamin. Ważne też, abyś włączyła do swojej diety zdrowe tłuszcze: olej lniany, orzechy, olej kokosowy, oliwa z oliwek(do polewania potraw nie smażenia). Dobrze, że jesteś aktywna, ale też nie ma co na raz rzucać się na głęboką wodę, rób marszo-biegi, żebyś nie zrobiła sobie krzywdy i stopniowo organizm przyzwyczajać do zmiany nawyków . Mi lekarz pozwolił biegać dopiero jak miałam 80 kg(zrzucałam z ok.130 kg), wcześniej zalecił rower i właśnie takie marsze przeplatane lekkim truchtem - jednak takie były u mnie zalecenia, każdy jest inny
    bastetka lubi to.

  10. #10
    Awatar Paulicja
    Paulicja jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Posty
    72

    Domyślnie Odp: Nie chcę dalej tak żyć.

    Ja mleko 0,5 % od początku walki o nową figurę, i mi ono smakuję Dla mnie wcale nie przypomina w smaku wody, aczkolwiek znam takie osoby które tak właśnie twierdzą. Z tego co wiem to niestety cappucino zawiera dużo cukru w sobie - niestety.
    Pomalutku a zobaczysz efekty, odejdziesz od tej setki ! :-) Piszesz , że nie umiesz zachować umiaru przy ziemniakach szczególnie to mam dla Ciebie radę ugotuj 2 ziemniaki sobie i np. 4/5 dla męża, sobie nałóż te 2, jemu reszte i nie będziesz miała co podjadać ! Ugotujesz dwa - zjesz dwa :P

Strona 1 z 22 1 2 3 11 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •