Strona 11 z 24 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 13 21 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 101 do 110 z 237
Like Tree65Lubią to

Wątek: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

  1. #101
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    Hej Meto !
    To dobrze, że nie rzucasz się na jedzenie Szkoda, że z tym ruchem codziennym jakoś nie możesz zaskoczyć, ale może jak już posegregujesz w szafach, będziesz miała porządek i w domu i w głowie, to w końcu cię ruszy sumienie i weźmiesz się na sto procent za ćwiczenia Czasem wystarczy naprawdę niewiele. Już pół godziny marszu, czy truchtu, czy jazdy na rowerku, czy orbim to jest bardzo dużo spalonych kalorii i krok milowy w stronę szczuplejszego tyłeczka
    Właśnie pomyślałam sobie "Kurczę, potrzebuję zjeść coś słodkiego" i sięgnęłam po banana i jabłko, zamiast ciastek, które wiem, że mam w barku I właśnie takie małe rzeczy często decydują i pomagają w dokonywaniu dobrych wyborów, które dobrze rzutują na przyszłość. I jak najwięcej takich właśnie dobrych wyborów Ci życzę. I samokontroli i świadomości w wybieraniu tego, co się je, bo to też kształtuje w nas dobre nawyki Powodzenia !

  2. #102
    Meta86 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    19-06-2010
    Posty
    731

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    O to jestem na właściwej drodze bo dzisiaj co mi się chciało coś słodkiego to jadłam śliwki węgierki No z ćwiczeniami to powoli powoli i już moja psychika się zaczyna domagać ruchu więc chyba będę musiała pokonać lenistwo

    W maju będę miała komunię to może się bardziej zmotywuję tą komunią

  3. #103
    Awatar Marta_K
    Marta_K jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    2,718

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    Kochana musisz się jakoś lepiej zorganizować, dobrze wiesz że jakbyś się postarała to znalazłabyś przynajmniej 30 minut na ćwiczenia Nie musisz od razu ćwiczyć 2 godziny 30 minut dziennie na początek Ci wystarczy. Jeśli dodasz sobie jeszcze jakieś 10 minut rozgrzewki to wyjdzie Ci pełny 40 minutowy trening, a tak na prawdę to te 40 minut to na prawdę nie jest dużo czasu

    Co do jedzenia to pamiętaj, żeby trzymać dystans, tym bardziej że opuściłaś się na razie w treningach, więc lepiej nie szalej

    Śliweczki super sprawa, sama uwielbiam. Dodatkowo usprawniają pracę jelit i wspomagają ich pracę Po za tym przespieszają nasz pasaż jelitowy, więc ułatwiają nam wypróżnianie. Mnóstwo błonnik i antyoksydantów, same dobroci !

    Dobrego wieczoru

    Trenuj !!
    Specjalista ds. żywienia i dietetyki, Trener personalny, fanatyczka zdrowego stylu życia
    Mój domek
    Blog -> pamietnikzdrowegozycia.blogspot.com
    Facebook -> facebook.com/pamietnikzdrowegozyciablogspot

  4. #104
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    O, te śliwki to super sprawa, uważaj, bo mogą oczyścić aż zanadto :P
    Dokładnie, 40 minut to troszkę ponad pół godzinki, a spalić kalorii można przez ten czas dużo, jak się człowiek porządnie weźmie w obroty
    A do maja dużo czasu, pewnie, wyznacz sobie jakiś realny cel do maja, ile mniej więcej chciałabyś zrzucić kilogramów, albo w jakim momencie chciałabyś być do tego maja, jak się zaprezentować, co pokazać Wyobrażaj sobie siebie w maju w super sexy kiecce i dąż do tego, żeby właśnie to osiągnąć Wiadomo, nie ma co odchudzać się na siłę, byle szybciej i byle więcej do maja, a potem odpuścić, bo jojo gwarantowane, ale taki swój własny "challenge" jak najbardziej możesz sobie zrobić

  5. #105
    Meta86 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    19-06-2010
    Posty
    731

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    Dobra w tamtym tygodniu ani razy nie ćwiczyłam aa przed chwilą zjadłam pół pizzy takiej gotowej co w biedronce sprzedają bleee
    Z jedzenia tej pizzy nie czerpałam przyjemność bo miałam wyzuty sumienia i sobie powtarzałam że już jutro ruszę dupsko do ćwiczeń
    A i jeszcze prawie wcale nie piję wody masakra jakaś w ogóle nie chce mi się pić a jak już mi sie w pracy chce pić to piję colę żenada
    Zalewam się herbatkami Czerwona i z Czystka bo mi posmakowała i pije mniej kawy i nie żre już tyle słodyczy
    Od jutra będę ćwiczyć nie jesść po 18 i dużo pić

  6. #106
    Meta86 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    19-06-2010
    Posty
    731

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    NO już prawie panuję nad moim czekoladowym potworem

    Dziewczyny aa co sądzicie o occie jabłkowym ?? bo moja koleżanka schudła prawie 20 kg odkąd pije ocet jabłkowy rano (2 łyżeczki na szklankę wody )
    I tak się zastanawiam czy nie pić tego ( tonacy brzytwy sie chwyta )

  7. #107
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    Meta, no to dobrze, że cię takie trochę obrzydzenie do tej kupnej pizzy wzięło. Właśnie dobrze jest czasami zjeść, coś niedobrego, co jest niezdrowe i trochę się do tego zrazić Dobrze, że chociaż małymi kroczkami, ale idzie u ciebie ku lepszemu. Czerwona herbata jest jak najbardziej wskazana. Z czystka tez, bo dodatkowo jeszcze wzmacnia odporność, a to się przyda o tej porze roku. Co do ruchu, to koniecznie musisz znaleźć w swoim wnętrzu taką prawdziwą motywację. Musisz to poczuć. Spróbuj najlepiej wtedy, jak będziesz w dobrym nastroju. Puść do ćwiczeń jakąś ulubioną muzykę, potraktuj to jako przygodę, pośmiej się z siebie, jak coś nie będzie ci wychodzić. Ogólnie rób wszystko, żeby ćwiczenia kojarzyły ci się jak najbardziej pozytywnie. Ja na przykład wczoraj byłam na swoich pierwszych zajęciach z bootcampa, których trochę się obawiałam, ale wyobraziłam sobie, jak byłoby śmiesznie, jakbym zabrała jeszcze kogoś ze sobą, kto na przykład w ogóle nie ogarnia ćwiczeń. Albo, jakby przyjaźniła się z jakąś znaną osobą, i ona byłaby ze mną na zajęciach i co by robiła, i czy by ogarniała, i w ogóle, haha. No, taaak, wyobraźnię, to ja mam bujną. I tak się trochę pośmiałam sama do siebie, a potem, mimo, że byłam spocona, jak szczur, to dzięki pozytywnemu nastawieniu, spodobało mi się i wyszłam z bananem a twarzy. Nie myśl sobie, że trening to coś, co robisz z przymusu. Pomyśl o tym, jak o dobrej zabawie i przygodzie, a na pewno będzie ci łatwiej się przełamać
    Meta86 lubi to.

  8. #108
    Meta86 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    19-06-2010
    Posty
    731

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    Ewelina no tak się powoli nastawiam na wszystko pozytywnie więc pewnie niedługo będę pozytywnie nakręcona na ćwiczenia dziś nie ćwicze bo brzuch mnie boli
    Coraz lepiej mi idzie z jedzeniem Dziś chciałam kupić sobie wafelka ale przy kasie okazało się że kod nie został wprowadzony do systemu i nie dało się go kupić to chyba jakiś znak od Boga

  9. #109
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    Hehe, dokładnie. Przeznaczenie, kochana ! Miałaś go nie kupić, nie zjeść i nie mieć potem wyrzutów sumienia
    Jak boli cię brzuch, to przeczekaj, ale jak będziesz się lepiej czułą, to nie myśl o tym, że kiedyś zaczniesz, tylko po prostu to zrób !
    Jak człowiek za dużo myśli o czymś, co ma zrobić, to często po prostu, albo rezygnuje, albo nakręci się zamiast pozytywnie, to negatywnie, i dupa ... Ja tak mam. Jak staję przed jakimś trudnym wyzwaniem, to staram się nie myśleć o tym zbyt wiele. Nie mysleć "A co, jak mi się nie uda", nie rozdrapywać, tylko po prostu, wziąć głęboki oddech, rozbieg i po prostu spróbować. A jak się nie uda, trudno. Uda się następnym razem. I podobnie jest z tym zapałem do ćwiczeń
    Wiesz, we mnie też czasami jest leń, też czasami chce pójść najmniejszą możliwą linią oporu. Ale potem sobie wyrzucam, że mogłam jednak bardziej się przyłożyć, dać z siebie sto procent. Ze strefy komfortu zawsze trzeba wyjść, żeby coś osiągnąć, a żeby schudnąć, to podczas ćwiczeń musi nie raz tyłek i nogi porządnie zaboleć. Nie raz musi nas oblać pot i złapać zadyszka. Bez pracy, nie ma kołaczy

  10. #110
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: 86kg_------> moja meta w otyłości :)

    Meto, Meto, gdzie się podziewasz ?
    Mam nadzieję, że dietkujesz dzielnie, walczysz ze słodyczowym potworem i że on cię nie pożarł A raczej, że ty tam nie pożerasz za dużo
    Wpadaj tu do nas !
    Meta86 lubi to.

Strona 11 z 24 PierwszyPierwszy ... 9 10 11 12 13 21 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •