Strona 3 z 26 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 13 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 251
Like Tree62Lubią to

Wątek: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

  1. #21
    Awatar molly89
    molly89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    22-12-2016
    Posty
    217

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Meta, prawie w całości się z Tobą zgadzam. Ogólnie masz rację, ale moim zdaniem są pewne wyjątki. Jasne, że moi rodzice czy znajomi nie będą karmić mnie niczym niezdrowym, ani na to namawiać, ponieważ umiałam postawić sprawę jasno i asertywnie. Tego typu problemów absolutnie nie mam. Natomiast jeśli babcia z okazji swojego święta zaprasza na kawę i jest tylko i wyłącznie ciasto, to przecież nie będę zachowywać się niekulturalnie, jakby to ciasto miało mnie otruć. Tym bardziej, że babcia też nie wciskała mi kolejnych kawałków. To już starsza osoba i nie bardzo rozumie lub chce rozumieć, że czegoś nie powinno się jeść (sama też nie powinna, a raz na jakiś czas zje). Jeśli kupiła ciasto specjalnie dla wnuków, no to poczułam się do wzięcia tego symbolicznego kawałka. Co nie zmienia faktu, że wszystko ma swoje granice i na pewno inaczej podchodziłabym do sprawy, gdybym odwiedzała babcię raz w tygodniu i musiałabym jeść wtedy ciasto.

    Kurczę, od kilku tygodniu ładnie jem i nie mam nawet najmniejszych wpadek (poza tym sernikiem), waga niby spada, a mimo tego czuję się jak balon. W sumie to nim jestem, ale spodziewałam się jakiejś poprawy i że te 10 kg będzie choć trochę widoczne. Już nawet nie wchodzę codziennie na wagę, bo wolę tego nie widzieć. Trzeba dalej robić swoje. W końcu od powietrza nie przytyję. Pewnie to tylko woda.

  2. #22
    Meta86 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    19-06-2010
    Posty
    707

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Molly no to może weź sobie zmierz obwody i za miesiąc je porównasz bo nieraz w wadze dużych zmian nie widać a obwody lecą w dół nie raz tak miałam to fajnie motywuje

  3. #23
    Awatar molly89
    molly89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    22-12-2016
    Posty
    217

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Zastanawiałam się nad tym i może rzeczywiście to dobry pomysł. Chociaż po ubraniach też nie widzę różnicy, więc z obwodami szału nie ma.

  4. #24
    Meta86 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    19-06-2010
    Posty
    707

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Cytat Zamieszczone przez molly89 Zobacz posta
    Zastanawiałam się nad tym i może rzeczywiście to dobry pomysł. Chociaż po ubraniach też nie widzę różnicy, więc z obwodami szału nie ma.
    Ale będzie szał zobaczysz

  5. #25
    FemmeFATale. jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-01-2017
    Posty
    30

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Hmmm a zwracasz uwagę na wodę? Podobno żeby tłuszcz mógł się spalić najpierw trzeba uregulować gospodarkę wodną i pozbyć sie wodnej otoczki wokół komórki- gdzieś to widziałam w tv. Żeby to uregulować trzeba ograniczyć sól ( i potrawy z solą) - ja całkiem odstawiamy sól na czas odchudzania- i o dziwo pić bardzo dużo wody (wygląda jak paradoks ale podobno nie jest) :-) No i oczywiście zdrowe jedzenie i ruch.

  6. #26
    FemmeFATale. jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-01-2017
    Posty
    30

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Poza tym to odchudzanie to nic innego jak matematyka i chemia - jak spalasz więcej niż jesz to musi w końcu iść w dół! Nie ma siły na to

  7. #27
    Awatar molly89
    molly89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    22-12-2016
    Posty
    217

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Cytat Zamieszczone przez FemmeFATale. Zobacz posta
    Poza tym to odchudzanie to nic innego jak matematyka i chemia - jak spalasz więcej niż jesz to musi w końcu iść w dół! Nie ma siły na to
    W kiepskich momentach powtarzam to sobie jak mantrę i mam nadzieję, że rzeczywiście się sprawdzi.

    Tak, piję dużo wody i dbam o jej regularne uzupełnianie. Co do soli, to nie używam jej wiele, ale jednak gdzieś tam się pojawia w takiej czy innej postaci. Myślę, że max to 1/3 łyżeczki dziennie, ale nie codziennie. Ot, po prostu nie zrezygnowałam z niej całkowicie. Może z czasem dojdę do takiej wprawy w przygotowywaniu posiłków, że nie będę potrzebować soli.

    A co z sosem sojowym? Jest zdrowszym zamiennikiem?

  8. #28
    FemmeFATale. jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-01-2017
    Posty
    30

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Chyba w życiu całym nie użyłam sosu sojowego :-) Pewnie jadłam go w potrawach chińskich czy innych daleko wschodnich w restauracjach ale nie u siebie Więc nie mogę się wypowiedzieć czy "zdrowsza". Wydaje mi się, że jak wszystko inne w normalnym jadłospisie umiarkowana ilość soli czy sosu nie jest niezdrowa. Ale ja nie mam normalnego jadłospisu tylko redukcyjny, a eliminacja soli pomaga w redukcji Więc zacznę wprowadzać sól dopiero jak zrobię swoją zamierzony wagę, gdy rozpocznie "wychodzenie" z diety redukcyjnej.

    I wcale za bardzo nie tęsknię za tą solą. Zamiast niej używam pieprzu cayenne :-)

  9. #29
    Awatar ladymama
    ladymama jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-04-2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    3,115

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Hej Molly! I jak Ci idzie? Dzieki za odwiedzinki u mnie, wsparcie jest bardzo pozadane

  10. #30
    Awatar molly89
    molly89 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    22-12-2016
    Posty
    217

    Domyślnie Odp: Zmienianie swojego życia dzięki sile codziennych, małych wyborów.

    Ladymama, dziękuję za odwiedziny. U mnie też było kilka gorszych dni, gdy miałam ochotę wrócić do złych nawyków. Udało się wytrwać na diecie, ale szczerze mówiąc bardzo mało brakowało. Szkoda tylko, że waga coś nie chce współpracować, ale może to przez to, że jestem tuż przed @, więc zatrzymała mi się woda w organizmie. Jednak kiedy ćwiczę lub nawet idę na szybki spacer, to czuję, że jest coraz lepiej, wolniej się męczę, no i ogólnie jest poprawa kondycji. To motywuje.

Strona 3 z 26 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 13 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •