Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11

Wątek: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

  1. #1
    Awatar magwiazda
    magwiazda jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-06-2014
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    2,098

    Domyślnie Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    Ajajaj, który to już raz??

    Witajcie, po raz kolejny. Tu Kasia Tak na prawdę nie wiem od czego zacząć. Bo już tyle razy zaczynałam, że mam wrażenie że limit "na początki" mam wyczerpany
    Pewnie niektóre z Was mnie kojarzą. Kręciłam się swego czasu na forum dość intensywnie, w poście o podobnym tytule. Jednak z tamtej walecznej, pełnej zapału Kasi nic już chyba nie zostało. Chociaż ciągle karmię się nadzieją, że może jednak jeszcze coś jest, gdzieś głęboko ukryte. Bo jak nie ma, to jak sobie poradzić z tym, co narosło przez ostatni czas? Jak zrzucić nadbagaż, dość spory niestety?

    Zapuściłam się, strasznie. Tak się szybko i z łatwością tyje (znacie to z pewnością), a tak ciężko się potem tego pozbyć. Aktualizację suwaka pozostawiam na jutro. Ostatnio kiedy wchodziłam na wagę było 104 kg... Może się zdarzyć, że będzie jeszcze więcej. Może jakimś cudem niewiele.

    Mam 28 lat, 171 cm wzrostu. Milion podejść do schudnięcia, wiele efektów jojo. Dwa lata temu przechodziłam samą siebie: co drugi dzień siłownia, piękne jedzenie, spadające kg i centymetry. Obecnie jest zero ruchu, rosnąca d**a, motywacja na poziomie dywanu i złe samopoczucie. A karnet na siłownię opłacam, tylko czuje taką porażkę, że nawet tam mi wstyd... wiem że jak już zacznę, to będzie lepiej. ale jak zacząć, skoro tyle blokad w głowie?
    Ostatnio nawet naszły mnie myśli, że nie zdecyduje się na dziecko dopóki nie schudnę, bo nie będę miała pięknego ciążowego brzuszka tylko tak czy siak rozlane sadełko... Może to głupie, ale chyba idealnie obrazuje mój obecny stan.

    Czas to zmienić, tylko czy odnajdę zgubioną siłę? Czy raz na zawsze pokonam swój słomiany zapał??

    W pierwszy weekend października jest wesele mojej przyjaciółki. Chciałabym się na nim nie czuć jak serdelek, chciałabym łatwiej kupić super sukienkę a nie taką jaka będzie...

    PODSUMOWUJĄC:
    Lat: 28
    Wzrost: 171 cm
    Waga: 104 kg, ale zaktualizuje jutro
    Facet: 1, od dwóch lat
    Dzieci: swoje 0, partnera 1
    Ilość przebytych diet: 153678297525 :P
    Efekty JoJo: milion
    Stare wątki na forum: 2
    Poziom motywacji: mizerny...
    Karnet na siłownię: w posiadaniu, zalega nieużywany
    Potrzeba zmiany: OGROMNA

    Nie wiem co by tu jeszcze... Mam nadzieję, że na forum nic się nie zmieniło i jest z Wami łatwiej

    Pozdrawiam,
    K.
    Spadająca gwiazda... Znów chce świecić i spełniać marzenia


    NIGDY NIE POWTARZAJ, ŻE ZACZNIESZ OD JUTRA! DZISIAJ JEST JUTREM, O KTÓRYM MÓWIŁEŚ WCZORAJ!

  2. #2
    Awatar Big lady
    Big lady jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    18-11-2015
    Posty
    1,919

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    Dobrze ze jestes, pamietam doskonale nasza Gwiazdke trzymam kciuki za zatrybienie i zapraszam do siebie. Moze znowu nam sie uda zalapac wiatr w zagle i zgubic te glupie kg

  3. #3
    Awatar alrauna
    alrauna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-07-2017
    Posty
    6

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    Ja właśnie dołączyłam ale mam nadzieję, że znajdziesz motywację.

  4. #4
    Awatar aniakuleczka
    aniakuleczka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    30-06-2006
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,855

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    i jak Ci idzie z tym nowym zapałem?
    Aniakuleczka
    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że jego osiągnięcie wymaga czasu. Czas i tak upłynie...

    Postanowiłam być aniąszpileczką!

  5. #5
    Weteranen jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-07-2017
    Posty
    2

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    Tyle, że ja to czytam i... nie słyszałem o tym, że z odchudzaniem i budową fajnego ciałka schodzi nawet +10 lat. Albo jest też droga na skróty:
    a) wyjście za męża tyrana, który zamknie nam lodówke i weźmie portfel
    b) przy okazji wyrzuci nas na pole zbierać ziemniaki

    Nie zrozum mnie źle (bo wiem, że mówię dość ostro) - cierpliwość to jedyna rzecz, która Ci pomoże. I żadnej gadki, że Ci wstyd... Bądź jak czołg i jedź po ludziach, którzy Ci przeszkadzają...

    .

  6. #6
    dobrawa3 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    21-07-2017
    Posty
    21

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    Dziewczyny, polecam Wam gorąco [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] to trener personalny z Warszawy, który oferuje darmowe diety i plany treningowe. Ja dzięki niemu schudłam 5 kg w tydzień, a wcale nie chodzę głodna ma racjonalne podejście! Napiszcie do niego na blogu albo fejsie )

  7. #7
    Ania_ABCfitness jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-10-2014
    Posty
    48

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    Brak motywacji to często nasz największy wróg i najtrudniejsza bariera do pokonania. Sądzę, że u Ciebie taka motywacja jest, musisz tylko dać jej dojść do głosu. Do października pewnie nie osiągniesz rozmiaru S, ale wiele możesz do tego czasu zmienić: więcej ćwiczyć, lepiej się odżywiać, zrzucić kilka kilogramów, podnieść poczucie własnej wartości i kupić sukienkę, w której będziesz czuła się dobrze Jest kilka trików, które można stosować, aby wzmocnić motywację – opisujemy je na naszym blogu. Zachęcam do poczytania i wymiany wrażeń
    Ostatnio edytowane przez AdminAdmin ; 13-04-2018 o 06:17
    Ekspert sklepu ABCfitness

  8. #8
    Awatar monika603
    monika603 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-09-2008
    Mieszka w
    Kowale (Gdańsk)
    Posty
    4,722

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    Gwiazdeczko,.... nawołuję o powrót na forum!!!!



    ​Mój wątek:mój wątek

  9. #9
    talmae jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-01-2018
    Posty
    5

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    brak motywacji wcale nie jest najgorszy gorzej jest, kiedy ona już spada [a spada zawsze, nie ma w tym nic dziwnego] i trzeba nowe zachowania utrzymać, żeby weszły w nawyk i stały się naszą codziennością - czy nam się to bardzo podoba, czy nie

  10. #10
    kamillomzycki jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    27-01-2018
    Posty
    1

    Domyślnie Odp: Słomiany zapał... Tym razem do pokonania?

    Dla mnie najlepszą motywacją była wizyta u dietetyka. Dostałem dobra dietę, parę porad a świadomość że ktoś postara się abym schudł dała mi motywacje. Ja korzystałem z pomocy Pani Skoczylas. To dobry dietetyk w Krakowie. tu masz linka
    Ostatnio edytowane przez AdminAdmin ; 10-04-2018 o 14:25

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •