Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

  1. #1
    Awatar karinka7999
    karinka7999 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-02-2009
    Mieszka w
    Chafford Hundred, UK
    Posty
    52

    Domyślnie do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    Minął miesiąc odkąd zaczełam diete Dr. Dukana, i przygodę na forum dieta.pl
    wiec postanowiłam przedstawic Wam moja historie.

    Do 2005 r byłam super zgrabna/wręcz chuda... przy wzroscie 175 wazyłam 58-62 kg, nigdy nie miałam problemów z nadwagą...az do czasu ciąży

    Dowiedziałam sie ze jestem w ciąży rzuciałm odrazu palenie, lekarz prowadzący moją ciąże powiedział mi ze mam jesc jak czuje głód bo to dziecko jest głodne ...no wiec jadłam jadłam jadłam...cały czas byłam głodna (nie potrafiłam uswiadomic sobie że to raczej zajadanie głodu nikotynowego, a nie zaspakajanie głodu dzieciatka).
    Okazało sie ze ciąża zagrożona i od 4 miesiaca miałam spowolniony tryb życia (lezenie przede wszystkim, zadnych przeciażeń, cwiczeń, jedynie króciutki spokojny spacer) tak sobie do września siedziałam w domu i tyyyyłam

    w dzień rozwiazania 20,09 w szpitalu mnie zważono - moja waga 105 kg
    przy wypisie ze szpitala 98 kg... szok normalnie

    wszyscy powtarzali przy dzieciatku schudniesz... uwierzyłam
    i tak sobie w tej wierze trwałam... tylko moim plecom było co raz ciężej... stało sie tak ze wylądowałam w szpitalu (wypadnięte 3 dyski, zespół przeciazenia itp), zalecenie odchudzić sie - waga wtedy (7 miesiecy po porodzie) 93 kg!!!! Skorzystałam wtedy pierwszy raz z pomocy dietetyczki, i małymi kroczkami w sumie w ciagu roku doszłam do wagi 72 kg... W miedzyczasie wróciłam do pracy, i stamtąd zabrali mnie karetką bo po prostu nie mogłam juz chodzić...

    nic już nie poprawiło kondycji mojego kręgosłupa, wiec w czerwcu 2007 przeszłam operacje tych 3 dysków.
    Wtedy mój lekarz własnie zastrzegł mi ze najważniejsze jest utrzymanie wagi, bo kręgosłup znowu moze nie wytrzymać przeciażeń.

    W 2007 wyjechałam do UK i mieszkam tutaj do chwili obecnej...i tutaj właśnie zupełnie nie świadomie, oszukując sama siebie dobiłam znowu do wagi 90 kg. W sierpniu 2008 roku ważyłam 90 kg i bardzo czułam to w plecach...
    Zaczełam różne diety, i skokowo zaliczałam spadki, i kolejne wzrosty... w Grudniu niby znowu doszłam do mojego magicznego 78 kg. ale niestety były to oszukane kg (bo waga moja mnie bardzo zmyliła ) - faktycznie było 85 kg


    W lutym tego roku poznałam dietę (- nie nie nazwę tego dietą z premedytacją ) POZNAŁAM NOWY SPOSÓB ŻYWIENIA, który zaczełam wprowadzać do mojego życia od dnia 16.02.2009 i trwam w tym sposobie już równiutki miesiąc, i musze przyznać że co raz bardziej mi sie On podoba

    Mój efekt
    na starcie (16.02.2009) ---> 85 kg
    dzisiaj (17.03.2009) ---> 75,9 kg

    w prawdzie nie robie dokładnych pomiarów (nie dorobiłam sie Jeszcze centymetra ) ale na pasku który nosze, przeskoczyłam w pasie aż o 4 dziurki !!!! i wchodze juz w moje ciuchy (mobilizacyjne) które nosiłam ważąc te 72 kg


    za 2 tygodnie mam umówiona wizytę u lekarza na przegląd mnie (badania okresowe wszelakie) więc poznam szczegółowy wpływ zmiany w odżywianiu na mój organizm, ale szczerze napisze że czuje sie swietnie, nigdy nie miałam tyle energii i siły...

    Jestem pewna ze stosujac dietę Dukana osiagne mój cel, i dzieki zmianie przyzwyczajeń żywieniowych już nigdy nie zobacze tego "salcesonika" (wczoraj oglaalismy z mężem zdjecia z ubiegłorocznych wakacji i on to właśnie powiedział ze był "salcesonik" :P )

    ...
    Ostatnio edytowane przez karinka7999 ; 30-03-2009 o 11:26
    Białko na stół, waga w dół
    zaczynam od nowa świeżo upieczona drugorazwa Mama bogatsza o doswiadczenia

  2. #2
    Awatar karinka7999
    karinka7999 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-02-2009
    Mieszka w
    Chafford Hundred, UK
    Posty
    52

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    A teraz miejsce na podziekowania

    Dziekuje wszystkim Protalowiczom (za wsparcie)

    i szczególne podziękowania i ukłony dla Telepeters


    Ona pokazała mi forum, i dzieki jej przykładowi uwierzyłam ze moge i co najważniejsze nadal w to wierze




    Dalej prosze o wsparcie, bo w grupie duuzo raźniej i łatwiej walczyc z pokusami
    Ostatnio edytowane przez karinka7999 ; 30-03-2009 o 11:24
    Białko na stół, waga w dół
    zaczynam od nowa świeżo upieczona drugorazwa Mama bogatsza o doswiadczenia

  3. #3
    Awatar karinka7999
    karinka7999 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-02-2009
    Mieszka w
    Chafford Hundred, UK
    Posty
    52

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    Dzisiaj waga wskazała 75,5
    Wiem ze ogólna nauka mówi ze powinno sie ważyć raz w tygodniu...ale ja wole sie ważyć czesciej... bo mnie zadowalają nawet takie 400g spadki...

    mała rzecz a cieszy


    Wczorajsze moje Menu (3 dzień P)

    I sniadanie
    60g wędzonego łososia
    2 jajka
    3 plastry indyka pieczonego
    kawa z mlekiem (bez słodzika i cukru)

    II sniadanie
    Serek waniliowy 0% (100 g)+ łyzka otrąb owisianych
    kawa z mlekiem

    Obiad
    250g "mielonki" + łyzeczka mieszanki chrzan z musztardą

    Mój przepis na "Mielonke"
    0,5kg miesa mielonego z indyka, dodaje 2 jajka, przyprawy (czosnek, cebulka, ziołą prowansalskie, papryka słodka, pieprz cayene, troche ziarenek smaku,), 3 łyżki otrąb owsianych
    wszytsko miksuje na bardzo drobniutka masę, jak za gęste dodaje wody, wlewam do naczynia żaroodpornego, posypuje suszonym koprem i papryką słodką, pieke w 180 stopniach przez około 1 godzine - ja lubie mocno upieczone

    Podwieczorek

    Jogurt naturalny z arom waniliowym i łyzeczka słodzika
    Kawa z mlekiem

    Kolacja
    60 g łososia, 2 plastry indyka pieczonego (skropione lekko cytryną)
    herbatka zielona


    ****
    napoje
    0,5 l Coli Zero
    około 1 l herbaty zielonej cytrynowej
    2 butelki 1,5 l wody mineralnej
    no i do tego wliczmy kawy z mlekiem (w sumei były 3)


    Dzisiaj przylatują do mnie Siostra ze szwagrem, bedą 2 tygodnie, troche sie zastanawiam czy nei zgrzesze...ale wydaje mi sie ze nie (uz miałąm kil;ka prób "kuszenie" i niekomu sie nie udało) ale bedziemy troche jezdzić i zwiedzać wiec moze dzieki temu uda mi sie wiecej stracić na wadze
    Białko na stół, waga w dół
    zaczynam od nowa świeżo upieczona drugorazwa Mama bogatsza o doswiadczenia

  4. #4
    Awatar jeni16
    jeni16 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    911

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    Smacznie wygląda Twoja dieta. I gratuluję zaparcia Jojo co prawda zaliczyłaś, ale ładne spadki również Życzę powodzenia!
    Nie zawsze mądrość przychodzi z wiekiem. Ale czasami z wiekiem powraca.


    Tysiąc kilometrów do końca lata było. Czas na kolejne pięćset przed grudniem:

  5. #5
    Awatar jeni16
    jeni16 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    911

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    Co u Ciebie? Jak Ci idzie?
    Nie zawsze mądrość przychodzi z wiekiem. Ale czasami z wiekiem powraca.


    Tysiąc kilometrów do końca lata było. Czas na kolejne pięćset przed grudniem:

  6. #6
    Awatar karinka7999
    karinka7999 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-02-2009
    Mieszka w
    Chafford Hundred, UK
    Posty
    52

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    Jeni16 dziekuje Ci za wpisy

    bardzo mam mało czasu teraz, bo jeszcze goscie są u mnie, jezdzimy na wycieczki, i ogólnie zamieszanie w domu ale sie nie dałąm nawet jeden raz skusić na inne jedzenie i nadal stosuje dietke

    i dzisiaj waga pokazałą 74,4 kg, xo jest dla mnie ogromnym sukcesem, bo już ponad 10 kg spadło

    nie wiem czy uda mi sie mój swiateczny cel osiągnac, ale i tak ciesze sie z mojego sukcesu

    jutro goście odlatują, a w niedziele ja z córą juz do PL lece, na przerwę swiąteczna... boje sie tych swiąt, czy opre się świątecznemu jedzeniu zwłaszcza że bedziemy swiętować u dziadków męża, oni wyprawiaja przyjecie na złote gody, ale wydaje mi sie że wytrwam

    wyliczyłam sobie moje dni, i wyszło mi ze akurat na swieta bede na P+W a to troche lepiej niz same proteiny przygotuje sobie zestawy specjalnie dla mnie, takie wersje swiateczne, i bede zajadac

    teraz znowu zmykam, ale niedługow wrócę i bede opisywać dalej moje zmagania
    Białko na stół, waga w dół
    zaczynam od nowa świeżo upieczona drugorazwa Mama bogatsza o doswiadczenia

  7. #7
    Awatar majacyr
    majacyr jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    20-02-2009
    Mieszka w
    Puławy
    Posty
    10,395
    Wpisy na blogu
    12

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    Witaj
    Będę do Ciebie zaglądać w miarę możliwości czasowych.
    Gratuluje spadku,widzę,że też sie z kręgosłupem męczysz,biedulko.
    Na moje wsparcie możesz liczyc.
    Nie moge się doczekać,kiedy tak jak Jusiaczek bedę miała 14kg mniej.Podziwiam też Telepeters i Maszkuleczkę.
    Miłego wieczorku,trzymam kciuki.

  8. #8
    Awatar aluska666
    aluska666 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    21-01-2009
    Mieszka w
    Birmingham
    Posty
    1,750

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    oooooo! dopiero zobaczylam ze masz swoj watek no wreszcie!!!!


    Kochana tez jestem w UK juz od 2 lat przyjechalam z waga 78 tak sadze....w dniu rozpoczecia "diety" 87!!!!! 9kg...no masakra nie wiem nawet kiedy...ale na szczesnie juz troche poszlo sobie...trzymam kciuki...bede cie napewno odwiedzac pozdrawiam!
    Jest 80-83 a chcialabym 69 - Grupy Wsparcia Dieta.pl Tu jestem
    MAM NADZIEJE DO KONCA MAJA MIEC 68 I ROZPOCZAC III FAZE!!!
    \\Moze kiedys sie uda...wiara czyni cuda//
    Na PROTALU od 04.02.09

  9. #9
    Awatar jeni16
    jeni16 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    911

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    Jejku, ponad 10 kilo, pięknie. Gratuluję!

    W święta faktycznie zawsze łatwiej jest na MŻ niż konkretnej diecie, ale wierzę że dasz radę
    Ciesz się zatem jeszcze gośćmi i miłego wtorku życzę
    Nie zawsze mądrość przychodzi z wiekiem. Ale czasami z wiekiem powraca.


    Tysiąc kilometrów do końca lata było. Czas na kolejne pięćset przed grudniem:

  10. #10
    Awatar karinka7999
    karinka7999 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-02-2009
    Mieszka w
    Chafford Hundred, UK
    Posty
    52

    Domyślnie Odp: do celu...aby poznac osobę po drugie stronie lustra

    Witam sie

    dzieki Wszystkim za odwiedzinki

    dzisiaj juz jestem ale z doskoku, bo sie pakuje i przy okazji, piore, sprzątam, myje okna... jakos tak mnie naszło

    dzisiejsza waga 74,3 ale wczoraj było 74,9 bo @ mi sie zaczeła, i przez nią jestem cały czas głodna... normalnie ledwo omijam szafke ze słodyczami czuje ich zapach...a w myślach zastanawiam sie jak smakuje ta czekolada.... dlatego sprzątam zeby sie nie skusić na słodycze

    dzisiaj moje menu:
    2 jaja na miekko + kawka
    100g łososia z cytryną
    5 plasterków kurczaka z rożna
    i cały czas czuje głód... na nie określone cosik bym zjadła...
    teraz griluje cycki kurze... i ten ich zapach przyprawia mnie o marsz w kiszkach
    dopijam moja herbate zieloną cytrynową (PG brytyjskie - pycha!!)

    i wracam do roboty, bo jak tak siedze i pisze o jedzeniu... to sie bardziej zastanawiam co by tu zjeść

    aluska666 mi sie wydaje ze normalne ze w UK sie tyje, sama sie przekonałąm, ze na tym ich jedzeniu pędzonym waga rośnie ekspresowo...
    dlatego wiekszosc Brytyjek jest delikatnie mówiąc "puszysta"
    ale Na pewno damy rade zgubić tą naszą nadwyzkę

    jeni16 wiesz na MŻ łatwiej, bo mozna wszystkiego po troche spróbować, a my sie bedziemy musiały raczyc zapachem jedynie ( i to nie za abrdzo bo podobno od zapachu mozna utyć )

    Masz już piękny spadek, oby tak dalej


    Majacyr
    zobaczysz już nie długo bedziesz miała 14

    Musze sie jeszcze tutaj pochwalić

    normalnie cały czas sie z tego smieje
    mój rozmiar przed dietą to 16 czasami duuża 14 a czasami nawet 18...
    teraz musiałąm zakupic jakaś spódnice ze wzg na wyjazd... wiec zamówiłąm przez net, i zaryzykowałam 12...i wiecie co jest na mnie ZA DUŻA
    nie wiem co zrobie... bo pozostałam bez ubrania na swięta, może coś w PL kupie... no ale ciesze sie bardziej niz smucę
    jak to mówią Goła i WESOŁA


    Miłego wiosennego dnia
    Białko na stół, waga w dół
    zaczynam od nowa świeżo upieczona drugorazwa Mama bogatsza o doswiadczenia

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •