-
Zmiany w główce i nie tylko...
Tak jak większość z Was wracam na forum po długiej przerwie... To jakiej siły ono dodaje wie każdy z nas... I stąd ta decyzja. Siedzę dziś cały dzień i czytam posty... Oprócz szaty graficznej nic się nie zmieniło... Ciągle jest tu pełno motywacji, siły, wiary... czasem trochę zwątpienia... ale później szybko po kilku porządnych kopniakach wraca się na dobrą drogę
.
No i ja też chcę wrócić na ten właściwy tor... Nick jest nowy - ale temat i cel ciągle ten sam
Wiecie co.... Zamykam oczy i zastanawiam się, jak chcę siebie widzieć za 5 lat... Widzę wysportowaną, zadbaną kobietę, która codziennie rano uprawia jogging, ćwiczy yogę, zdrowo się odżywia i ten styl życia przekazuje swoim dzieciom....
A wiecie jak jest... Mam 26 lat (już nie długo
) i ważę obecnie 79 kg. Maksymalna waga to 85 kg. Od ponad 10 lat usilnie próbuję stracić zbędne kilogramy. Nawet dwa razy mi się to udało jako nastolatce - ale chyba każdy wie jakie nastolatki mają metody i jak to się kończy... Wcale nie spieszy mi się żeby wyjść na zewnątrz i pobiegać... i jak ja chcę uprawiać jogging???
I tak sobie ostatnio myślę... Moje życie z dnia na dzień przemija... ubywa mi dni i lat... a ciągle stoję w miejscu...
CZAS NAJWYŻSZY SIĘ RUSZYĆ DO PRZODU !!!
Będę tu umieszczać swoje wypociny... Wiem, że Wy mnie nie zawiedziecie... A i mam nadzieję, że ja też mogę trochę Wam pomóc...
Zmiany w główce zaczęłam wprowadzać od ok tygodnia... A od jutra, tj. 23 marca 2009 wprowadzam je w życie...
1. Dieta 1400 kcal (wraz z ubytkiem kilogramów będę zmniejszała wartość diety aż do 1000 kcal) ułożona mniej więcej na zasadach South Beach. Postaram się układać jadłospis z kilkudniowym wyprzedzeniem
2. 2 razy w tygodniu pilates
3. Pozostałe 3 dni "robocze" na początku intensywne poranne spacery, które wraz z wzrostem kondycji przerodzą się w jogging
4. Minimum 2 litry wody lub czerwonej (zielonej) herbaty dziennie
5. Każdego wolnego dnia jakaś jedna zaległa sprawa zostaje wykreślona z mojego notesu
Trzymajcie kciuki 
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
Witaj cactus :-))
podoba mi się tutaj u Ciebie (już od pierwszego postu).
Masz bardzo trafne założenia, jedynie wcielenie w tego w życie i sukces gotowy!!
Będę zaglądać i wspierać ;-)
Dobrej nocy !!
I abyś jutrzejszy dzień zaczęła z powerem do zmiany własnego życia na lepsze! :-)
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
Miłego poniedziałku :-))
wpadnę wieczorkiem zobaczyć, ja idzie realizacja planu :-)
:*
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
witaj Cactus 
Świetne założenia !!!
teraz tylko wprowadzić je w życie i bedzie swietnie!!!! sukces murowany!!!!
życze Ci tego z całego serca 
bede 3mać kciuki i zagladac oraz z przyjemnościa śledzić postępy bo napewno juz wkrótce takie bedą!!!!
Główka do góry - kilogramy w dół - to moje takie motywujace motto 
miłego dietkowego tygodnia !!!! 
Mam cel i nie zawaham się go zrealizować!!! Do zrzucenia jeszcze 20 kg - Grupy Wsparcia Dieta.pl
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
Cześć dziewczyny 
W końcu dotarłam do domu... To był ciężki dzień - a pomimo to cały czas energia mnie rozpierała 
Pracuję w takich dziwnych godzinach... więc nie martwcie się jak mnie czasem nie będzie... Np. dziś od 9 do 21 i jutro tak samo, ale za to środa wolna... 
MMRose fajnie, że zaglądasz... To bardzo motywujące, gdy wiesz, że jest ktoś, kto o Tobie pamięta... 
Milusia83 widzę, że mamy bardzo podobną wagę
Tylko 4 kg różnicy... Jutro zajrzę do Ciebie zobaczyć jak tam leci
Pierwszy dzień nowego stylu życia:
Pobudka o 6 i dokładne ważenie i mierzenie
Waga: 78,5 kg
Ramię: 36 cm
Biust: 97 cm
Pod biustem: 87 cm
Talia: 80 cm
Pępek: 94 cm (to do pomiaru "boczków"
)
Biodra: 110 cm
Udo: 65 cm
Łydka: 41 cm
Mam nadzieję, że centymetr mi się gdzieś nie zakręcił :PP
Potem szybko wskoczyłam w ciuchy, bo stwierdziłam, że skoro taka wiosenna ładna pogoda (zaspy, śnieżyca, mokro...
) to przejdę się na spacer....
Mam taki czarodziejski zegarek, który liczy tętno i po podaniu wartości typu waga, wzrost itp. wylicza liczbę spalonych kalorii
. I wyobraźcie sobie, że też chciał powędrować ze mną po śniegu
. Wyszło trochę ponad pół godziny. Kalorii nie pamiętam, bo od razu włączyłam ten zegarek na tryb 24 godzin, żeby mi liczył ile mój organizm potrzebuje, żeby żyć jedną dobę
Jutro będą wyniki...
Jeśli chodzi o menu to wyszło prawie idealnie - nie za bardzo miałam czas, aby je zaplanować - wczoraj wieczorem i dziś rano - z tego co było pod ręką
Ale chyba wyszło całkiem nieźle, bo... 1310 kcal 
Śniadanie - dwa jajka z plastrem szynki usmażone na pół łyżki ramy
II śniadanie - pół kromki pieczywa razowego z serkiem topionym i pomidorem + activia
Obiad - ryż brązowy + 100g schabu + warzywa na patelnię
Podwieczorek - sałatka owocowa ( 2 małe pomarańcze + jabłko )
Kolacja - serek wiejski z rzodkiewką
Płyny - kubek kawy
, kubek herbaty, ok 1.5 litra czystej wody... (trochę mało
)
Wszystko zważone i zmierzone i wrzucone do dziennika kalorii na dieta.pl 
A teraz padam na nosek
Dziś już chyba Was nie poodwiedzam... ale za to jutro rano więcej czasu będę miała przy śniadaniu i kawie - to zajrzą na pewno 
Mam nadzieję, że się Wam podoba mój pierwszy dzień - trzymajcie kciuki oby wszystkie dni do końca... były takie 
Śpijcie dobrze 
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
Dzień dobry 
Wiecie co... ta zima mnie rozwala.... gdybym dziś miała iść na spacer to chyba nie dałabym rady... Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest totalnie BIAŁO... i pada cały czas... 
No ale nie będę się podłamywać jakimś tam śniegiem, który zaraz się stopi 
Dziś podsumowanie mojego zapotrzebowania na kcal..... miałam na sobie ten zegarek przez 23h i 13 min... i stwierdzam że niezła ze mnie "maszyna" bo w tym czasie mój organizm podobno spalił.... 3702 kcal... i nie wiem, czy mu wierzyć... 
Jeśli jest to prawda... to codziennie mam bilans energetyczny aż -1500 kcal, co oznaczałoby, że 1 kg jestem w stanie zgubić w 4,6 dnia... A chciałam 1 kg w tydzień 
No zobaczymy co z tym będzie.... Fakt faktem, że mój metabolizm jest już spowolniony przez te wszystkie diety i że wczoraj miałam ciężki dzień w pracy.... Kiedyś sobie zrobię taki teścik jak w domu będę siedzieć 
Ważenia dziś nie będzie - to był kiedyś mój nałóg... Codziennie po parę razy 
Teraz postaram się ważyć raz na tydzień... Więc kolejna odsłona mojej ciężkości będzie w poniedziałek za tydzień 
Śniadanie za mną
Kończę właśnie dopijać kawę...
A w żołądku siedzą dwa jajka z serkiem wiejskim - usmażone oczywiście 
Miłego dnia życzę wszystkim i lecę do pracy 
Do zobaczenia wieczorem
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
A właśnie.......... miałam się jeszcze Was spytać JAK MOŻNA NA STARYM FORUM ODNALEŹĆ SWÓJ STARY WĄTEK
Bo widziałam, że niektóre dziewczyny mają odnośniki do swoich starych... Tylko opcji wyszukiwania nie znalazłam
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
Witaj!
Mi sie podoba Twój i pierwszy i drugi dzień!
Śniegiem sie nie przejmuj...to już ostatki, które stopią się tak samo jak Twój tłuszczyk
Co do spowolnionego metabolizmu to ja mam ten sam problem...ale wierzę, że jak będę dalej trwać w diecie i ćwiczyć to on się rozrusza- mam nadzieję
No nic...wspieram Cię bardzo mocno i będę odwiedzać
Pozdrawiam serdecznie i życze miłego dnia!
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
Cześć dziewuszki 
No to 2 dzień moich zmagań za mną...
Stwierdzam, że nie mogę tak długo siedzieć przed kompem bo głodna już się zrobiłam 
Ogólnie jedzeniowo było też prawie ok... PRAWIE, bo za mało zjadłam 
Miałam jeść 1400 kcal, a dziś wyszło tylko 1247 kcal... Wiem, że to tylko i wyłącznie wina mojego lenistwa....
Wiecie co dziś zrobiłam? Wstałam rano... pomalutku, kawka, śniadanie, weszłam jeszcze na chwilkę na forum... a że tutaj tak miło, to chwilka się jakoś tak sama przeciągnęła.... i o mały włos się nie spóźniłam do pracy... Jak zobaczyłam, że już tak późno, to... (UWAGA!!!)... spakowałam wagę kuchenną do torby razem ze wszystkimi składnikami na dziś 

Ależ mój kumpel miał ubaw jak zaczęłam to wszystko wyciągać
No ale czego się nie robi dla mojego nowego JA 
JADŁOSPIS 24.03.2009
Śniadanie: 2 jajka + serek wiejski + mleko do kawy
II śniadanie: pół kromki razowca + serek topiony+ pomidor + activia
Obiad: II połowa "chińszczyzny" z wczoraj 
Podwieczorek: 2 grejpfruty czerwone
Kolacja: serek wiejski
RAZEM: 1247,31 kcal
Dziś płynów było jeszcze mniej niż wczoraj
Wielki kubas wody (0.75L) + 2 herbaty i kawa 
Dziś powinnam być na moim pilates... ale w związku z tym, że dowiedziałam się o tych zajęciach w piątek, a grafik już do końca m-ca ułożony mam, to dziś zamiast ćwiczyć siedziałam do 21 w pracy
. Jutro rano spacer a od czwartku już - mam nadzieję - regularnie będzie pilates w każdy wtorek i czwartek...
Medellin miło Cię widzieć w moich skromnych progach... Jeszcze za bardzo się nie urządziłam tu... Ale czym chata bogata...
Podziwiam za wytrwałość w diecie... Jesteś niesamowita!!!! Ale nikt za nas tego nie zrobi
DAMY RADĘ 
Tym czasem lecę spać... żeby jutro mieć więcej siły do walki z moim niefajnym JA
Buziaki :*
-
Odp: Zmiany w główce i nie tylko...
Próba mikrofonu........... Sprawdzamy sygnaturkę
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum