Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 60

Wątek: animkowych zmagań c.d.

  1. #11
    Awatar psotulka
    psotulka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    30-11-2004
    Mieszka w
    Babice gm. Oświęcim
    Posty
    531

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.

    WITAJ.JAK DOBRZE ,ZE JESTES. ZNOWU ZACZYNAM ALE CZY SIE UDA?
    ZYCZĘ MIŁEGO DZIŚ DNIA I CAŁEGO WEEKENDU


  2. #12
    Awatar animka001
    animka001 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    07-10-2005
    Posty
    25

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.

    Poległam... dziś ledwo się zwlekłam z łóżka.Nie wiem co to było , ale odwieczora mogłabym zamieszkać w toalecie .Domownicy jedli prawie to samo co ja i nic im nie jest/ja w okrojonej ilości i jakości/.Przypuszczam ,że to reakcja na lek przeciwzapalny na stawy -dostałam receptę na spuchniętą kość w stawie skokowym.Wcześniej śmiała się z tej ulotki, bo więcej szkody niż pożytku, aż mnie dopadło .No nic , odstawiam lek i zobaczymy.
    Dziś więc oszczędzam żołądek i chyba zjem sobie suchą bułeczkę.
    Korci mnie aby się zważyć , ale chyba poczekam do poniedziałku.
    W nocy między przerwami w odwiedzaniu taolety ponadrabiałam większość Waszych wątków i bardzo się cieszę z tego powodu
    Przeczytałam też wątek karo27 i jestem pełna podziwu.Ten wiatr w żagle coś mi przypomina , jakieś kilka lat temu .....
    buziaki


    psociu ja też bardzo się cieszę ,że jesteś.Czytałam na starym forum jak Ci było ciężko ostatnio , a teraz jesteś tu z nowymi siłami.No nie będę się rozpisywać o tym piwku i żarełku , bo dziś miały być pomiarki i co? Uda się , tylko musimy w to uwierzyć!


    emkr jestem i byłam dobrej myśli właściwie na każdy temat z wyjątkiem mnie samej.... próbuję wrócić na właściwe tory , ale musi jeszcze minąć jakiś czas, zanim będę z siebie zadowolona
    A życie? Wierzyłam ,że Bóg nie opuszcza ludzi chorych i w potrzebie ; często też sama się realizowałam znajdując takich ludzi , uznając to za swój obowiązek.Teraz wiem ,że ze mną jest coś nie tak i stąd to wszystko.
    ___________________________
    stary adres
    nowy adres

  3. #13
    Awatar bike
    bike jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-09-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,424

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.



    Martu, pozdrawiam piątkowo i życzę spokojnego, zdrowego dnia

  4. #14
    Awatar Foczka_
    Foczka_ jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    73

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.

    To ja na poprawe humorku wkleje Ci jedno z moich ulubionych fotek mojego kotulka nr 1 Fotka z jednym ząbkiem

    I etap :


    II - 98kg - 85kg, III - 84kg - 70kg
    Tu jestem

  5. #15
    Awatar emkr
    emkr jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    16-05-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,108

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.

    Martuś, musisz być dobrej myśli!
    Ja na nowo uwierzyłam że zawalczę i zobacz co się dzieje! Waga leci w dół jak oszalała, az sie boję że za szybko, ale przeciez nie jem za mało....
    Zobaczysz Tobie tez wyrosną skrzydła!!!

    Buziaki
    Start dietkowania (reaktywacja): 11.05.2011 cel 1 -> 99 kg



    // TU JESTEM //

  6. #16
    Awatar Macchiato
    Macchiato jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    16,995

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.

    Cieszę się bardzo, że znowu jesteś z nami!
    Warto o siebie walczyć

    Buziaczki Martuś, pozdrawiam piątkowo i życzę spokojnego dnia bez żadnych sensacji żołądkowych


  7. #17
    Awatar bike
    bike jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-09-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,424

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.



    Martuś, pozdrawiam serdecznie w sobotni poranek

  8. #18
    Awatar Rewolucja
    Rewolucja jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    13-07-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    321

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.

    Może warto wybrać się do lekarza?
    Przecież możesz się odwodnić i
    kolejny kłopot gotowy.
    A co to za kara z tym nie zabraniem Cię nad wodę?
    To Twój wybór, czy rodzinki?

    miłej niedzieli


    Tu byłam Tu jestem
    PODZIEL SIE Z NAMI SWOIMI PRZEPISAMI
    Pamiętaj że ciacho to tylko minuta w ustach, godzina w żołądku, a całe życie w biodrach...

  9. #19
    Awatar animka001
    animka001 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    07-10-2005
    Posty
    25

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.

    Czasem są sytuacje , które mocno przerastają moje siły i zakłócają wszysttko w co wierzę , ale po kolei....
    z kłopotów żołądkowych wyszłam cało , oczywiście była konsultacja lekarza .Nie mogę więc brać tego lekarstwa i chyba na razie nie będę brać żadnego , w przyszłym tyg mam kontrolną wizytę z nogą.
    Dietkowo różnie , nie liczyłam kalorii ,ale też się nie objadałam.
    A później , niedzielnym popołudniem znów wrócił koszmar.Powtarza się z reguły latem i trwa kilka dni , chodzi oczywiście o małego.To są dni kiedy on to nie on i nie wiem nawet kim on jest , albo kto w nim wtedy jest...Ostatnio miał wyniki eeg gorsze i nasilały się pewne objawy , co mi się bardzo nie podoba , zmieniono mu leki , ale wystąpiła alergia , znów leczenie i nowy lek.Miał być spokojniejszy , mieć mniej zapowiedzi ataków.Konsultowaliśmy z lekarzem i kazał przeczekać ,że to minie bo organizm reaguje na nowy lek .I znów te dni.To bardzo dla nas ciężkie bo musimy uczestniczyć w czymś co zabiera nam syna a my robimy wszystko aby wrócił.To jest zmiana wyrazu twarzy , w ogóle brak wyrazu , tylko lęk i niepokój ; cofają się niektóre funkcje , nie umie sam jeść , nie czuje potrzeb fizjologicznych.
    Ale znów wrócił.Powoli , prawie ten sam.Jest i się bardzo cieszę! To dla mnie najtrudniejsze momenty , bo wtedy czuję największą bezradność i już nie wiem co robić.
    Ja też wracam na dietkowe tory , powoli ,muszę znów dużo obserwować , a w nocy czuwamy .Ponad to komisji nadal nie ma , nie wiemy już co robić. Starszy syn też bardzo wszystko przeżył i teraz odreagowuje , więc musimy pracować podwójnie : ja z małym , zaczynamy powtarzać podstawy od nowa a tata ze starszym.Jakoś to wszystko powoli idzie , ale czuję jak jestem o krok przed wielkim dołem , chyba tylko trzyma to wyzwanie - choroba .Boję się , jak to się rozwinie.Miało być lepiej , a wcale tak nie jest.Koniec.Nie będę już smucić.Chciałam tylko napisać ,że nie zrezygnowałam.Jutro Wam podopisuję i w miarę czasu zaglądnę na zaprzyjaźnione wątki .Bardzo się stęskniłam.
    ___________________________
    stary adres
    nowy adres

  10. #20
    luna64 Guest

    Domyślnie Odp: animkowych zmagań c.d.

    Cokolwiek teraz napiszę,nie wyrazi tego co czuję Teraz muszę isc...postaram sie jutro odezwać.Trzymaj się


Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Nieznośna (nie)lekkość bytu czyli Vienne zmagań ciąg dalszy
    By Czarna_Oliwka in forum Pamiętnik odchudzania
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 30-01-2009, 12:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •