Strona 59 z 69 PierwszyPierwszy ... 9 49 57 58 59 60 61 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 581 do 590 z 681

Wątek: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

  1. #581
    neko_chan Guest

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    no i zje**bałam/////

    ....../././/./././././././



    mam dosc...
    znowu przytyje jakies 4 kg////

  2. #582
    monia9024 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-03-2011
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    41

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    Neko chan dzisiaj także i ja osiągnęłam kompletne dno nie miałam żadnego hamulca jadłam, jadłam i jadłam nic mnie nie powstrzymało i w sumie nie wiem co było powodem tak gwałtownego kompulsa.....jak ja bym chciała z tym skończyć przez to trochę zaskoczyłaś mnie autodestrukcyjna że zrezygnowałaś z dalszej terapii oby było dobrze dalej naprawdę szczerzę ci tego życzę bo chyba jak narazie to tylko tobie udało się z tego wyjść.....
    nie wiem jak to się dzieje kiedy próbuję jeść normalnie i to robię czuję się tak super wydaje mi się wtedy że mój problem już jest za mną, potrafię sie opanować w ogóle jestem dumna z siebie że wzięłam sie w garść a potem nadchodzi taki moment że w jednej chwili jednym dodatkowym kęsem potrafię wszystko spieprzyć....tak to prawda da się wytrzymać dłużej bez kompulsów tylko że u mnie potem to wraca ze zdwojona siłą.....w życiu bym nie pomyślała że sprawa jedzenia będzie dla mnie taką męką.......................
    dziewczyny co my dalej zrobimy........

  3. #583
    Awatar Adamant
    Adamant jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-04-2010
    Posty
    115

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    Hej laski!

    My tu wszystkie widze raz lepiej, raz gorzej... U mnie bylo super przez lipiec i sierpien - prawie sie nie objadalam, ale teraz wrocilam do domu i zaczal sie bal. Wazylam juz 58 a teraz mam o zgrozo 62 i ŻRE!!!!! jak glupia bez opamietania!

    Dziewczyny, wiem, ze to idiotyczny pomysl odchudzac sie jak sie ma kompulsy, ale ja musze, po prostu musze zrzucic te 4-5 kg!! Zaczynam od jutra, bo dzisiaj juz zjebalam, znaczy, do konca dnia zjem malo i tyle a od jutra dieta i cwiczenia! Dzisiaj tez pocwicze. Moze ktoras chce sie przylaczyc, zorganizowalybysmy akcje wspolnego odchudzania, z raportami, pomiarami itp jak na innych watkach? Co myslicie??

    Ja w kazdym razie zaczynam. Do konca miesiaca chce byc szczuplejsza o co najmniej 3 kg.

    ---------- Wiadomość dodana 01-09-2011 o 07:03 ---------- Poprzednia wiadomość dodana 31-08-2011 o 14:12 ----------

    Ojej, ale tutaj pustki

    Mnie sie wczoraj udalo juz do konca dnia nie objadac i pocwiczylam godzine z hula-hop. Na wadze 400g mniej, ale poczuje sie lepiej dopiero wtedy, gdy dojde do 60.x, a juz naprawde dobrze, kiedy zejde ponizej.. !

    Trzymajcie za mnie kciuki! Dzisiaj dzien 2 (a w zasadzie to 1)

  4. #584
    monia9024 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-03-2011
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    41

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    witaj! bardzo chętnie sie do ciebie przyłącze start od jutra nie wiem który to już raz ale muszę próbować musimy z tego wyjść mam nadzieje że razem zdołamy sie jakoś motywować do walki o normalność...
    Tak więc do dzieła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zaczynamy

  5. #585
    Awatar Adamant
    Adamant jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-04-2010
    Posty
    115

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    Hej monia! Fajnie ze jestes!
    Planujesz jakas diete, czy chcesz po prostu zaprzestac objadania?
    (tak czy inaczej mozesz liczyc na moje wsparcie)
    Jesli dopadnie Cie zwatpienie albo bedziesz miala ochote na cos zakazanego, to wiedz, ze ja czuwam!

    Sama od wczoraj jestem na diecie, tzn. trudno to chyba nazwac 'dietą', ale staram sie madrzej jesc i wiecej sie ruszac. I dzisiaj rano znow mialam mniej na wadze. Tak sie ciesze..!! To teraz byle do... 60kg!!

  6. #586
    monia9024 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-03-2011
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    41

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    Moim celem jest utrata na wadze obecnie ważę koło 60 kg mój najbliższy cel to schudnąć przynajmniej 5 wiem jednak że to nie mój główny problem bo ja po prostu chciałabym normalnie jeść nie myśleć obsesyjnie o wszystkim co znajduje się w lodówce...tak wiec staruje od dzisiaj nie wiem już który raz z kolei od diety 1000kcal i staram sie nie jeść słodyczy bo to jest moja prawdziwa zguba poza tym ćwiczę zwłaszcza mam obsesję na temat brzuszków na dzień dzisiejszy robię 175 ale co tydzień zwiększam ilośc 0 25 zauważyłam pozytywne skutki tego wysiłku jednak co tu dużo gadać psuję je obżeraniem....tak wiec dzisiaj startuje grzecznie 5 posiłków co 3 godziny i mam nadzieję że razem będziemy się dopingować mocno!!!!! razem raźniej!!!!!!!

  7. #587
    Awatar Adamant
    Adamant jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-04-2010
    Posty
    115

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    Monia, to super! Nawet mamy podobna wage i podobny cel - bedziemy sie pilnowac

    Z tym zaprzestaniem objadania to doskonale Cie rozumiem... Bo co z tego, ze uda nam sie schudnac pare kilo, skoro przez napady tyjemy z nawiazka? Chociaz powiem Ci, ze ja juz mam do tego taki dziwny stosunek, ze wrecz oczekuje, ze w pewnych momentach mojego zycia po prostu bede sie objadac - chyba powoli zaczynam sie z tym godzic... Sama nie wiem, czy to takie dobre.

    Tylko z wieksza waga pogodzic sie nie moge... No i wiecie co? Tak czasem sie zastanawiam, co my robimy naszemu organizmowi... Zoladek, trzustka itd... Przeciez to nie moze byc zdrowe, takie napychanie sie...

  8. #588
    neko_chan Guest

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    to jest choroba czy zaburzenie PSYCHICZNE, wie logiczne ,myslenie,ze to niezdrowe, nie pomoze picie, palenie, jedzenie slodyczy i opalanie sie tez jest niezdrowe. ach, jak ja to lubie chyba za dużo piwa...

  9. #589
    Awatar Adamant
    Adamant jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-04-2010
    Posty
    115

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    Neko No tak, wiem, ze nie pomoze, zreszta tak serio, to co tu pomoze? Chyba tylko oddzial zamkniety

    Chodzilo mi o cos innego - o to, ze mnie sie dosc dlugo wydawalo, ze objadanie sie nie ma zadnych trwalych, negatywnych konsekwencji dla mojego zdrowia - ze fizycznie nie robie sobie zadnej krzywdy (poza przytyciem) i ze to i tak lepsze od bulimii czy anoreksji, bo nie wyniszcza ciala.

    Od niedawna zaczynam myslec, ze jednak moze nie jest az takie 'lepsze', ze szkodze sobie nie tylko w sensie psychicznym - typu niska samoocena, zle samopoczucie, nieestetyczny wyglad - czyli cos co zawsze mozna odwrocic, ale zaburzam prace calego ukladu pokarmowego i w ogole organizmu. Nie wiem, jakie sa szkodliwe skutki objadania sie, ale zaloze sie, ze jakies sa. Jak sie to robi latami?

    Do tej pory chyba bagatelizowalam to cale objadanie. Niby mnie dolowalo, niby tylam, ale jakos wydawalo mi sie, ze to nic takiego i ze taki chwilowy komfort psychiczny w trakcie napadu jest wazniejszy niz jego negatywne konsekwencje. Ale czasem zarlam z tak glupich powodow, bo to sie stalo nawykiem, tak bylo najprosciej... Moze chociaz czasem sie zastanowie zanim siegne po zarcie, bo okazalo sie ze to rozwiazanie ma jeszcze jeden powazny minus, ktory moze zmienic "uklad sil".

    Beznadziejnie tlumacze Nie wiem, czy mnie rozumiecie?

  10. #590
    monia9024 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-03-2011
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    41

    Domyślnie Odp: Jedzenie kompulsywne - grupa wsparcia dla kompulsywnych żarłoków.

    Bardzo dobrze cię rozumiem bo postępuje tak samo na początku myślałam że objadam się z steru ale potem po kolejnej porcji chyba z 4000 kalorii naraz zdałam sobie sprawe że nic mnie nie zdenerwowało po prostu zjadłam tyle bo dawno nie miałam napadu. Nie wiem z czego bierze sie ta choroba czy zaburzenie zwał jak zwał ale jest ona gorsza niż niejeden fizyczny ból.....
    U mnie pierwszy dzień na szczęście zaliczone póki co nie ważyłam się wolę to zrobić np. po tygodniu i być mile zaskoczona gdybym zrobiła to teraz chyba bym się załamała bo w ostatnim czasie trochę jednak zjadłam........... jak u was dzisiaj z silną wolą???

Strona 59 z 69 PierwszyPierwszy ... 9 49 57 58 59 60 61 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •