Strona 3 z 152 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 13 53 103 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 1517

Wątek: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

  1. #21
    Awatar Karolka72
    Karolka72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-11-2009
    Posty
    2,168

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    Elu i jak samopoczucie po occie?
    Pozdrówki

  2. #22
    Awatar Arlika
    Arlika jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-11-2009
    Posty
    59

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    Cześć Elu, widzę na suwaczku, że masz -1kg! Gratuluje! Pierwszy spadek jest już za Tobą!
    Trzymam kciuki... pewnie nam wszytskim się przyda...
    Ja jestem na diecie proteinowej Dukana, i póki co jestem zadowolona, ale to dopiero początek, a wiem, że łatwo na pewno nie będzie

  3. #23
    Awatar elkaja
    elkaja jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Muscat (Oman)
    Posty
    1,987

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    Karolka72 - przyznam się, że dzisiaj z octu zrezygnowałam. Wczoraj na wieczór sobie przygotwałam, nawet łyżkę octu dodałam i nie byłam w stanie wypić. Po prostu tak jedzie tym octem Organizm okropnie się bronił.

    Na śniadanie zjadłam sałatę lodową z pomidorem, takim niby to sosem vinegret (łyżka oliwy, octu balsamicznego i musztardy) i 30 gram fety (pokroiłam sobie taką 270 gramową fetę light na 10 kawałków). Kiedyś połowę takiego opakowania sobie wkrajałam, ale teraz wkroiłam znacznie mniej i powiem wam, że ja w ogóle nie widzę różnicy w smaku. A na obiad zamówiłam sandacza z grilla, była opcja sosu z białego wina, ale poprosiłam o czystą rybkę

    Właśnie klinkęłam zakup orbitreka. Może w piątek uda mi się go dostać i zacząć ćwiczenia. Czuję, że brak mi kondycji i każda wymówka jest dobra. To, że pochlapię sobie buty i dlatego nie podbiegnę do autobusu też jest dobrą wymówką.

    Czuję, że mój mózg mnie kusi, ale się nie daję. Trudno było mi się zmotywować do diety i teraz tego wszystkie nie zaprzepaszczę. Najgrosze było to, że z dnia na dzień odkładałam rozpoczęcie i mówiłam sobie od jutra się ograniczam. Chyba najlepiej powiedzieć sobie: od teraz się odchudzam.

    Cel 1: 94kg (7/09), Cel 2: 89kg (5/10), Cel 3: 84kg (9/11), Cel 4: 80kg (7/12), Cel 5: 77 kg (4/01/13)

    Walczę po raz kolejny...

  4. #24
    aklunaa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    07-11-2009
    Posty
    10

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    Zgadzam sie z poprzedniczkami: z menu ktore przedstawilas odstawiaj to co smazone, to co z tluszczem i z sosami, a ziemniaki i ryz zastap salatami.
    Polecilabym Ci rzeczy z grilla + salata.
    Ryz i ziemniaki zapchaja Cie jak indyka i wleza w tylek - a po co. Lepiej pozniej zagryzc sobie jabluszko czy pomidorka.
    Na poczatku pierunsko ciezko jest sie przestawic na mniejsze porcje. Ja mialam ssanie w zoladku, zgage - organizm jak szalony domagal sie jedzenia. Po tygodniu jak reka ujal, w ogole inna ja! Wytrzymaj ten wstretny poczatek, a pozniej bedzie Ci zdecydowanie latwiej!
    Gratuluje zakupu orbiterka! Na poczatku polecam z 4 razy w tygodniu po 30 min. Orbiterki zawsze wymagaja wiecej wysilku niz zwykla bieznia. Wez to wszystko z rozsadkiem: stopniowo a regularnie
    Ostatnio edytowane przez aklunaa ; 18-11-2009 o 13:15

  5. #25
    Awatar elkaja
    elkaja jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Muscat (Oman)
    Posty
    1,987

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    Wolę na razie nie ograniczać sobie wszystkiego. Ziemniaki, ryż na razie zostawiam. Chociaż wczoraj i dzisiaj wyrzuciłam pół porcji ziemniaków, a wczoraj pół porcji ryżu.
    Jestem dumna z tego, że wyeliminowałam swój gwóźdź do trumny, czyli gigantyczne kolacje, a po nich od razu spanie. Od chyba dwóch tygodni nie jadłam nic słodkiego, a od tygodnia zapisuję sobie wszystko co jem w dzienniku, nie pomijam niczego, dopisuję nawet łyżkę octu balsamicznego. Nie przekraczam 1500 kcal. Myślę, że co najmniej o połowę ograniczyłam swoje spożycie. Nie jem chleba, raz do sałatki zamiast obiadu kupiłam grahamkę. Nie jest źle.

    Cel 1: 94kg (7/09), Cel 2: 89kg (5/10), Cel 3: 84kg (9/11), Cel 4: 80kg (7/12), Cel 5: 77 kg (4/01/13)

    Walczę po raz kolejny...

  6. #26
    malenstwo773 Guest

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    nie eliminuj ryzu!!! smialo mozesz jesc brazowy! ja lubie tez kasze gryczana i ja dosc czesto tez jem

  7. #27
    Awatar Karolka72
    Karolka72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-11-2009
    Posty
    2,168

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    Elu,no to super że będziesz miła przyrząd do ćwiczeń w domu
    Teraz to tylko kwestia wyboru czy łóżko,fotel czy orbi...
    Nie jest łatwo...
    Sama wiem jak mnie łóżko ciągnie a tu dwie godziny ćwiczeń dziennie bo taki cel sobie postawiłam.
    Wcale się nie dziwię,jeśli chodzi o tą miksturę do picia.
    Chyba lepiej zastąpić to jakimiś smacznymi herbatkami

  8. #28
    Awatar elkaja
    elkaja jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Muscat (Oman)
    Posty
    1,987

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    Co co herbatek - to nie chcę przesadzić. Boję się, że rozregulują mi przemianę materii. Raz na jakiś czas czemu nie, ale wolę wodę, wodę z cytryną (teraz taki okres, że połowa biura choruje) albo zielona herbata.
    Dzisiaj po pracy wlazłam na 7 piętro. Pierwszy raz od nie pamiętam kiedy. Na 4 piętrze żałowałam, że mieszkam tak wysoko Ale zdyszana dotarłam. Jutro powtórka
    Gdybym jeszcze potrafiła szybciej zebrać się do pracy to mogłabym przejść większy kawałek na następny przystanek. Zobaczymy jak się zorganizuję. Szkoda tylko, że mamy w kiepskim stanie chodniki. Wydaję majątek na wymianę fleków, a chodzę raczej w takich czółenkach na szpilkach, więc szybciej się znoszą. Opcja noszenia dwóch par butów odpada i tak mam ciężką torebkę, chociaż nie wiem od czego

    Na kolację zjadłam kapustę kiszoną i dwie marchewki. Pycha, jak to piszę to czuję jak ślinianki wydzielają więcej śliny

    ---------- Wiadomość dodana 19-11-2009 o 11:18 ---------- Poprzednia wiadomość dodana 18-11-2009 o 23:04 ----------

    Wieczory i noce są dla mnie najgrosze. Czuję spore ssanie w żoładku. To prawie jak odwyk, do tej pory godzina 18:30-21 były moimi godzinami największego spożycia jedzenia.

    Zamówiłam sobie dorsza. Pani w cateringu jest bardzo elastyczna i na prośbę o zgrillowanie, zamiast pieczenia, odparła, że taki wybór jest zawsze. Do tego wzięłam kasze gryczaną i sałatę.

    Zapomniałam o najważniejszym. Weszłam na wagę, a tam 107,5 kg. Czyli 2,5 kg mniej. Bardzo fajnie.

    Cel 1: 94kg (7/09), Cel 2: 89kg (5/10), Cel 3: 84kg (9/11), Cel 4: 80kg (7/12), Cel 5: 77 kg (4/01/13)

    Walczę po raz kolejny...

  9. #29
    kotka211 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-11-2006
    Mieszka w
    Ostrów Wielkopolski
    Posty
    341

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    A ja jak to czytam to mi ślinka leci!
    Oj chyba dziś też sobie kupie kapuche...
    Widzę, że się bardzo starasz! Napewno będą efekty!
    Miłego dnia!

  10. #30
    malenstwo773 Guest

    Domyślnie Odp: Ja też zaczynam. 110 kg na starcie.

    gratuluje spadku

    cieszy mnie tez ze podejmujesz swiadome wybory zywieniowe!
    orbi tez ekstra sprawa!!!

    wierze z Twoja determinacje


    pozdrawiam serdecznie

Strona 3 z 152 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 13 53 103 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •