Strona 1 z 12 1 2 3 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 114
Like Tree7Lubią to

Wątek: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

  1. #1
    surowa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-10-2005
    Posty
    1,155

    Domyślnie ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    ABC odchudzania

    Na forum dieta.pl zdobyłam większość inf. potrzebnych do mądrego odchudzania. Trafiłam na m.in. kilka wartościowych wypowiedzi margolki123 i jeśli dobrze pamiętam gagi, zamieszczanych od 2005. Z racji zmian na forum, przypuszczam, że niewiele osób będzie odwiedzać starą wersję. A szkoda by było, gdyby takie cenne informacje miały umknąć. Dlatego pozwoliłam sobie skopiować i nieznacznie zredagować (ale nie merytorycznie) niektóre teksty. Chcę zebrać je w jedno miejsce. Poza tym, dobrze jest do nich wracać. Bo umysł ludzki ma to do siebie, że zapomina…


    Dziś:
    w przystępny sposób wyjaśnienie margolki na czym ogólnie polega odchudzanie.



    Czytajcie i stosujcie z powodzeniem.



    1. Żeby schudnąć 1 kg (zrzucić 1 kg tkanki tłuszczowej) trzeba spalić ok. 7 000 kcal. Spalić - tzn. zmusić organizm, wytwarzając stały ujemny bilans energetyczny, zebry sięgnął do zapasu, z powodu braku odpowiedniej ilości paliwa (energii z jedzenia).
    2. Jakie jest zapotrzebowanie dzienne na energie? Czasami w tabelach rożnych czytamy, że to (dla kobiet, mało albo średnio aktywnych) jest ok. 2000-2500 kcal. To jest wartość dla kobiet o prawidłowej wadze ciała, pracujących, i - co najmniej sporadycznie - wykonujących jakąś dodatkową aktywność fizyczną. To gwarantuje utrzymanie wagi. Jak jednak sprawić, żeby ona spadła?

    Podręczniki medyczne podają, że na kilogram masy ciała dorosła kobieta potrzebuje 23 kcal (po 35 roku życia mniej, 19 kcal). To jest wartość "na utrzymanie masy ciała, na przeżycie - bez dodatkowej aktywności".

    Czyli jeśli:
    • 100 kg kobieta chce nie tyć, ale też nie chudnąć, powinna jeść 2300 kcal dziennie.
    • Ważąca 80 kg - 1800 kcal.
    • 60 kg - 1200 kcal (zaokrąglam).


    A jeśli kobieta ważąca 100 kg chce schudnąć? Musi wytworzyć STAŁY UJEMNY BILANS KALORYCZNY.

    I tu dochodzimy do diety 1000-1200-1500 kcal. To są diety, które gwarantują stały ujemny bilans kaloryczny (jeśli są rygorystycznie stosowane).

    Weźmy dietę 1200 kcal dla kobiety 100 kg. Jej zapotrzebowanie kaloryczne to 2300 kcal, będzie jeść 1200 kcal, to dziennie wytworzy bilans -1100 kcal. To oznacza, że 7 000 kcal , konieczne do schudnięcia o 1 kg osiągnie (mniej więcej) w tydzień. Oczywiście, jeśli będzie to 1000 kcal, to te 7 000 osiągnie w 5 (mniej więcej) dni.


    Warunki
    1. Wyliczenia sprawdzą się u osób, które wcześniej się nie odchudzały (organizm nie ma zaburzeń pamięci metabolicznej i reaguje od razu spalaniem tkanki). U osób zdrowych, które nie mają problemów z metabolizmem i przemianą materii, zaburzeń hormonalnych etc.
    2. Ponad to, nie jesteśmy wszyscy jednakowi. Są takie osoby, które do spalenia 1 kg tkanki potrzebują tego ujemnego bilansu na poziomie 9 000 kcal.


    Po pewnym czasie następuje wyhamowanie chudnięcia. To przede wszystkim dlatego, że wraz ze zmniejszona wagą zmniejszą się ilość kcal koniecznych do utrzymania wagi ciała. Kobieta 80-kg potrzebuje ich już tylko 1800, więc dieta 1200 kcal będzie jej dawać dziennie 600 kcal niedoboru, czyli żeby schudnąć 1 kg będzie potrzebowała 12 dni (mniej więcej). To nadal jest bardzo dobre i zdrowe tempo chudnięcia.

    Dieta jednak w pewnym momencie przestaje wystarczać. Można zejść do 1000 kcal, ale jeśli komuś zależy nie tylko na schudnięciu, ale i na utrzymaniu dobrego ogólnego stanu zdrowia, na silnych błyszczących włosach, niełamliwych paznokciach, nie powinien dietować na 1000 kcal dłużej niż kilka tygodni - trudno zbilansować te dietę pod względem wartości odżywczych. Trzeba więc zwiększyć dzienne zapotrzebowanie na energie, włączając systematyczne ćwiczenia - najlepiej aerobowe, w czasie których organizm po prostu spala tłuszcz.

    Godzina dziennie daje od 350 do 600 (mniej więcej) spalonych kcal. To, plus dieta 1200 kcal daje już całkiem dobry wynik (w zasadzie gwarantuje chudniecie kilograma w tydzień).

    W czasie długodystansowego odchudzania następują takie momenty, kiedy waga - bez względu na przestrzeganie diety, a nawet ćwiczenia - staje w miejscu. Przestajemy chudnąc. (Mnie w ciągu tych 20 miesięcy odchudzania pierwszy taki przestój zdarzył się po 7 miesiącach, od tego czasu waga stawała co 3 miesiące mniej więcej, ostatnio szarpie się z każdym kilogramem, bo nie uprawiam sportu, trzymam tylko dietę.)
    Waga potrafi stać 3-4 tygodnie. To efekt tego, że organizm broni się przed spalaniem - dochodzi do poziomu, w którym obniża poziom metabolizmu (przestawia się na tryb głodowy) i odmawia spalania tkanki tłuszczowej. Tu czyha jojo - odstępstwa od diety (jedzenie pizzy na pocieszenie, że się nie chudnie) powodują ze wszystko co możliwe, organizm zamienia w tłuszcz, łatwo wtedy złapać kilogram albo dwa, a potem to już z górki... Jedynym wyjściem jest trzymać dietę i robić wszystko, żeby metabolizm przyspieszył - uprawiać sport, pic dużo wody, jeść produkty przyśpieszające przemianę materii.


    Wystrzegaj się pułapki...

    No, jeśli chudniecie polega na ujemnym bilansie kalorycznym, to czemu jeść 1000 kcal minimum, a nie np. 500? Wtedy można byłoby dopiero szybko schudnąć!
    To fałsz.
    1. jesteśmy ludźmi, i głodu nie przeskoczymy, nawet w imię odchudzania (zakładam, że nie mówimy o chorobach, o anoreksji).
    2. odchudzanie polega na ujemnym bilansie, ale też - na odpowiednim metabolizmie. Nie pozbędziemy się tkanki tłuszczowej, jak organizm trwale odmowni jej spalania, bo nie będzie miał do tego energii. Dlatego schodzenie poniżej 1000 kcal jest niebezpieczne dla odchudzania, i dlatego dietetycy radzą, żeby podczas odchudzanie jeść 5 razy dziennie niewielkie porcje. Chodzi o dorzucanie do pieca. W piecu są pokłady tłuszczu, ale on spala się tylko wtedy, jak będą polane paliwem z zewnątrz, nie może być go za mało, bo wtedy "ogień zgaśnie" - tryb głodowy.




    Wzór na indywidualne zapotrzebowanie kaloryczne

    1. Masa ciała w kg
    2. Wzrost w cm
    3. Pomnóż masę ciała w kg przez 9,6
    4. Pomnóż wzrost w cm przez 1,8
    5. Pomnóż swój wiek w latach przez 4,7

    6. Do 655 dodaj wynik z punktu 3
    7. Do wyniku z punktu 6 dodaj wynik z punktu 4
    8. Od wyniku z punktu 7 odejmij wynik z punktu 5

    Wychodzi dzienne zapotrzebowanie organizmu na kalorie w stanie spoczynku.

    9. Pomnóż dzienne zapotrzebowanie na kalorie przez:
    1,2 – przy siedzącym trybie życia
    1,375 - przy ćwiczeniach 1-3 razy w tygodniu, ale mało intensywnych
    1,55 - przy ćwiczeniach 3-5 razy w tygodniu o średniej intensywności
    1,725 - przy bardzo aktywnym trybie życia, ćwiczenia codzienne o dużej intensywności

    Wychodzi dzienne zapotrzebowanie na kalorie pozwalające utrzymać obecną wagę.

    Zalecenie dietetyków. Od wyniku odejmujemy 500 kcal, co gwarantuje zdrowe, ale dość szybkie tempo chudnięcia.

    To tyle tego, co Margolka kiedyś napisała.




    Czytałam na sportowym forum dyskusyjnym, że można pokusić się nawet o 700 kcal, jednak absolutnie nie więcej!

    Od siebie mogę dodać jeszcze to czego sama nauczyłam się na własnym przykładzie, dowiedziałam od dietetyków i z literatury fachowej.

    • Dieta niskokaloryczna, jest dla osób zdrowych, które wcześniej się nie odchudzały.
    • Zapotrzebowanie energetyczne zależne jest od naszego wieku, płci, aktualnej masy ciała i aktywności życiowej. Każdy potrzebuje innej ilości kalorii.
    • By uzyskać ujemny bilans energetyczny trzeba od swojego! dziennego zapotrzebowania energetycznego odjąć 500-700 kcal. (tylko nie więcej). Wyniku trzymać się konsekwentnie w diecie.
    • Weryfikować go co jakiś czas, kiedy waga spada.
    • O tym jak uniknąć efektu jojo należy pomyśleć zanim zacznie się dietę.
    • Czyli: do wyliczonego pułapu kalorycznego, który pozwoli nam schudnąć, należy schodzić stopniowo. Od zapotrzebowania kalorycznego, przy którym nie tyjemy, ale też nie chudniemy, co tydzień odejmować ok. 100 kcal. Po co? Żeby organizm się nie zorientował i za szybko nie zbuntował .
    • Z kaloriami nie wolno zejść poniżej 1000 kcal. Myślę, że bezpiecznie jest trzymać się przy wartości nie niższej niż tej wyliczonej dla ciała w spoczynku pomniejszonej o ok. 100 kcal.
    • Z diety należy wychodzić stopniowo. Zwiększać co tydzień o 100 kcal i obserwować reakcje organizmu. Jeśli nie tyje,w kolejnym tygodniu znów zwiększyć ilość kalorii o kolejne 100. W ten sposób dotrzeć do pułapu optymalnego zapotrzebowania kalorycznego, przy nowej masie ciała. I pilnujemy, że nie przekraczać. Bo co będzie jeśli... to chyba oczywiste.
    • Każde kolejne chudnięcie jest trudniejsze... Dlatego warto zabrać się za nie raz a porządnie. Później wzory się już nie sprawdzają. Nie wiemy też, za które sznureczki pociągać, żeby chudnąć...


    Inne uwagi
    • 1 posiłek zjadany był nie później niż 2h po przebudzeniu.
    • 4-6 posiłków w ciągu dnia łączenie (w zależności od długości naszego dnia ), z przerwami nie krótszymi niż 2h, nie dłuższymi jednak niż 3h.
    • Ostatni posiłek zjadać nie później niż na 3-4h przed snem. (W tym miejscu apeluję do wszystkich wierzących w graniczną godzinę 18-19. Nie o godzinę chodzi, tylko o to w jakich porach Ty funkcjonujesz. Nie wszyscy kładą się spać o jednakowej porze… Kładący się spać o 1 w nocy, mogą ostatni posiłek zjeść o 21).



    Trochę jaśniej w umysłach?

    Pozdrawiam.
    Ostatnio edytowane przez bes_xyfki ; 29-04-2009 o 19:58

  2. #2
    Jesi Guest

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    Dzięki!
    Wyliczyłam sobie ilość kalorii, które pozwolą mi na utrzymanie mojej osiągniętej wagi. 1600 przy spokojnym trybie życia. Na wyliczeniu takiego maximum mi zależało.

    Teraz przy zwiększonej dawce ruchu już łatwo sobie policzyć resztę.

  3. #3
    surowa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-10-2005
    Posty
    1,155

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    Oby Ci dobrze służyło

  4. #4
    kreMUUUfka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-07-2008
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    2,019

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    kurcze, ale to zmienia całkowicie spojrzenie na odchudzanie.
    Wychodzi na to ze dieta 1000-1200 to jakaś bujda na resorach a przecież w wielu wątkach tutaj można przeczytać , że nawet lekarze wysyłają pacjentów na takie głodówki.
    Wiec jak to jest ?
    Nie wiem sama w co juz wierzyć . Im więcej na ten temat czytam, im więcej informacji przyswajam tym mniej wiem.
    Dzięki za wyszukanie i wklejenie
    fitkasia lubi to.

  5. #5
    chusteczka Guest

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    O Surowa

    Bardzo fajnie, że skleciłaś wszystko w jeden post

    a moze ktoś napisać coś o tym jakie jest zapotrzebowanie na węgle i białka na dobę?

  6. #6
    surowa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-10-2005
    Posty
    1,155

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    kreMUUUfka
    Kochana, diety 1000 - 1200 nie są bujdą na resorach, tylko głupotą.
    Nie dlatego, że są nieskuteczne, tylko dlatego, że są niezdrowe.

    Owszem, będzie się chudnąć i masę ludzi na nich chudnie. I co z tego? Kiedy po diecie, muszą wrócić do "normlanego" jedzenia czyli kcal 1500-1800 (albo i wiecej) - w zależnosci od zmiennych, o ktorych byla mowa. Organizm zszokowany wczesniejsza glodkowka (bo dla niego 1000-1200 to glodowka przy masach osob z nadwaga), kiedy zaczyna sie jesc normlanie, nawet wychodzac z diety zdrowo, reaguje jak panikarz - ZARLO!, dlugo musialem poscic, nawet zwolnic metabolizm, zeby przetrwac, nie wiadomo kiedy znow tak bedzie, musze odlozyc zapasay. I jak opetany odkalda co sie da. Zwlaszcza, ze metabolizm pozostal zmniejszony po diecie 1000-1200.

    Wtedy caly nasz wysilek nie ma najmniejszego sensu.

    Owszem, wszystko mozna naprawc i nawet - tak mysle - jesli zle sie zaczelo, mozna sie jeszcze uratowac, nawet jesli zle sie zaczelo i skonczylo... Tylko zjamie to o wiele wiecej czasu i wysilku niz gdyby od razu podejsc do sprawy z glowa = majac wiedze.

    To jak z chodzeniem po gorach. Jesli sie zgubisz, nie znaczy ze sie nie odnajdziesz,idac nawet innym szlakiem, mozna dotrzec do tego wlasciwego. ALE, tym razem poslugujac sie mapa... bez niej... nawet nie chce sobie wyorbazac. Szanse sa niewielkie. Jak bladzenie po omacku. No i zauwaz, ze okrezne drogi sa meczace i malo przyjmene w tym wypadku.

    Wartość ujemnego bilansu energetycznego powinna pochodzic w 30% z diety, a w 70% z ruchu.

    Zaznaczam, ze wartość ujemnego bilansu.

    Prosty przykład:
    Jesli kobieta wazaca 100kg, mieżąca ok 1,8m , chce zrzucić wagę, to:
    Dla utrzymania masy potrzebuje zjadac okolo 2200 kcal.
    zeby schudnąć 1900 kcal
    i spalac ruchem 700 kcal kal dziennie.

    Wtedy wartość ujemnego bilansu będzie stanowić: 30% - 300 kcal z diety
    a 70% - 700 kcal z ruchu.
    Jeśli jest zdrowa i wcześniej głupimi dietami nie spowolniła metabolizmu, powinna tygodniowo zrzucać ok 1kg.

    Nie jest zdrowiej?

    A organizm nawet nie zauważa, ze jest na diecie.

  7. #7
    kreMUUUfka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-07-2008
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    2,019

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    wow dziękuję !
    udzielilas mi Kochana odpowiedzi na jedno podstawowe pytanie- jak podzielić ujemny bilans na ruch i na diete. Usiadłam, wyliczyłam sobie wszystko zgodnie z Twoim przepisem i już wiem jak się zabrać. Spróbuję!
    Czy się uda -niewiadomo - mam za sobą wiele zrywów odchudzania, bardzo różnych -za pomocą 1000 również. Stąd nie wiadomo czy mój organizm tym sposobem zaskoczy ale... nie zaszkodzi spróbowac
    odchudzanie to nie wyścigi, mogę poświęcić pare tygodni na taki eksperyment-choćnby nawet miało nie wyjśc.
    Jeszcze raz Tobie dziękuję !

  8. #8
    surowa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-10-2005
    Posty
    1,155

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    No mam nadzieje tylko, ze nie zaczniesz 1900 kiedy jeszcze wczoraj jadlas 1000
    Bo wtedy to nie wiem czy więcej o 900 kcal ruchu wystarczy zeby uratowac sie przed jojo.

    Poza tym, widze ze schudlas juz 20 kg. Rozumiem, ze tendencje spadkowa utrzymujesz caly czas? Jesli tak, wystarczy pewnie odrobine zwiekszyc kaloriezjadane i tyle samo spalanych kalorii.

    Napisz co Ci dokldanie z tych wyliczen wyszlo i o ile zwiekszysz kalorie i ruch.
    Ostatnio edytowane przez surowa ; 01-09-2008 o 14:38

  9. #9
    kreMUUUfka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-07-2008
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    2,019

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    moje odchudzanie to pomieszanie z poplątaniem
    Po pierwsze -20 kg to wynik zrywów dietowych . Ubytek 3-4 kg => przerwa =>spadek=> przerwa... i tak do dzisiaj.
    Zazwyczaj była to dieta 1000 kcal. Bez ruchu. Od niedawna, kilku miesięcy trzymanie diety konsekwentnie mi nie wychodzi ale za to dośc regularnie (w dobrych momentach 7 dni w tygodniu) spędzam godzine dziennie na rowerku stacjonarnym. Waga powoli leci, ale to spadki bardzo niewielkie.


    Obecnie dieta jest nijaka-uczciwie powiem że zjadam średnio 1500 -2000 kcal .
    Czasami mniej, czasami troche więcej-ale to sa tzw wyskoki.

    Z wyliczeń:
    dzienne zapotrzebowanie w stanie spoczynku - 1600 kcal
    dziennie zapotrzebowanie aby utrzymac wage: 2200 kcal
    aby schudnąć: 1500-1700 kcal.


    tak to wygląda.
    Generalnie-spadek jaki osiagnęłam to głownie zasługa zdrowego rozsądku a nie konsekwencji. Poprostu kiedy nic nie robie aby schudnac ale zauwazam ze waga zaczyna lecieć w góre-znów sie za siebie biore. Nie dopuszczam to wielkiego jojo.
    Natomiast fakt, że te 20 kg gubiłam w 2 lata mówi sam za siebie. Takiej nadwagi można sie pozbyć duzo szybciej.

    Jesli masz dla mnie jakies wskazówki, bardzo o nie proszę



    i wyszła historia kremówkowego odchudzania

  10. #10
    Awatar aszakasza
    aszakasza jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-02-2008
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    91
    Wpisy na blogu
    18

    Domyślnie Odp: ABC odchudzania - z mądrości forumowych

    [QUOTE=surowa;40290]ABC odchudzania

    Emilka, to jest genialne!!!! super, że chciało Ci się poświęcić czas, żeby to tu wrzucić!

    Obliczyłam moje cyferki i wynik jest następujący:
    Żeby utrzymać wagę dziennie muszę zjadać 2161,6 kcal
    Dzienne zpotrzebowanie w stanie spoczynku (hmm to chyba znacy cały czas leżąc bez ruchu) to 1801 kcal
    Zdrowe odchudzanie 1661 kcal

    plus do tego ruch, sensowne łączenie tych 1661 kcal i ahhhh

    Duże buziaki za te informacje

    Aga

Strona 1 z 12 1 2 3 11 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Do odchudzania gotowa...START!!!!!
    By Misia153 in forum XXL 20 kg i więcej
    Odpowiedzi: 2824
    Ostatni post / autor: 31-01-2011, 21:12
  2. Odchudzania c.d.
    By agaaa in forum Odchudzanie po 40-stce
    Odpowiedzi: 692
    Ostatni post / autor: 22-04-2010, 16:55
  3. Mój pamiętnik odchudzania:))
    By chaima in forum Pamiętnik odchudzania
    Odpowiedzi: 42
    Ostatni post / autor: 01-12-2008, 10:33
  4. Pamiętnik odchudzania milushki ;-)
    By milushka in forum Pamiętnik odchudzania
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-08-2008, 13:45

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •