Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 41
Like Tree17Lubią to

Wątek: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

  1. #21
    Awatar aganica
    aganica jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    20-03-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,941

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Cytat Zamieszczone przez kattta Zobacz posta
    jeśli czujesz się na siłach, jeśli sprawia Ci to frajdę to jest DLA CIEBIE
    Tego jeszcze nie wiem, zaczynam od soboty i wtedy się okaże.Nic na siłę. Jeżeli nie podołam, zawsze mogę zamienić na pilates, chociaż ten jest monotonny, jednak bezpieczniejszy dla starych kości
    Same spacery z psami to za mało, zauważyłam że moje mięśnie to już wspomnienie i pragnę zrobić coś, co poprawi ich stan.
    Cieszę się, że u Ciebie waga spada... to motywuje i mnie do pilnowania diety... Pozdrawiam i życzę sukcesów w tej ciężkiej walce.
    Dukan od 5.marca.2012r -wrzesień.2012r /97.2kg-64kg/
    Styczeń.2013r - IV faza
    6.wrzesień.2014r - II podejście.

  2. #22
    Awatar bluemegg
    bluemegg jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-06-2012
    Mieszka w
    Londyn
    Posty
    560

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Hej Katttusia i tu moje wielkie gratulacje dla Ciebie!!! Pamiętam Twój początek, pamiętam jak ciężko było i jak Twoja waga zaparta była... A tu proszę, półmetek, 10 kg za Tobą, masz powody do dumy Tymbardziej że u mnie waga spadała normalnie a w tej chwili zrzuconych kilogramów masz więcej ode mnie Mi niby Dukan wyliczył 54 kg ale od miesiąca (z krótką przerwą w diecie) nie potrafię przekroczyć magicznego suwakowego 57,2... Do tego przyplątał się początek anemii, musiałam włączyć warzywka i waga stoi jak zaklęta. Będę cierpliwa
    I wiem o czym piszesz - jak udało mi się zrzucić swojego czasu swoje kilogramy - do tej pory pamiętam różnicę w podchodzeniu pod górkę... Mój blok jest wybudowany na górce pod którą zawsze trzeba było wejść jeśli chciało się dostać do domu - niby niewielka, ale różnica była ogromna
    Życzę Ci Katttusia z całego serca następnych 10 kg na minus - ta dieta jest zdecydowanie dla takich osób jak Ty - które są cierpliwe i się nie łamią brakiem efektów Co do siebie jestem mniej przekonana, ale też się nie poddaję
    kattta lubi to.

  3. #23
    Awatar bluemegg
    bluemegg jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-06-2012
    Mieszka w
    Londyn
    Posty
    560

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Dziękuję Ci Katttusia za miłe słowa. Czasem tak fajnie się na duszy robi jak się czyta coś takiego o sobie...
    Też to zauważyłam - dieta ta zdecydowanie sprzyja osobom z dużą nadwagą - w sensie że im więcej tym łatwiej - przynajmniej na początku, przy końcówkach idzie to opornie. Ja nie za bardzo mam silną wolę, choć sobie obiecałam że ten weeken zaliczę bezgrzesznie to nie odmówiłam sobie jednego piwa i kieliszka winka które tak lubię Nie potrafię być konsekwentna, może sama z sibie bym potrafiła ale jak już jest nacisk innych... - mięknę. Ale nie poddam się choć nie mam ochoty ciągnąć diety w nieskończoność - przede mną jeszcze faza III, więc nawet osiągając cel u celu nie będę tak naprawdę. Jest mi czasem wstyd, bo nie jestem już osobą najmłodszą, a czasami jak dieciak popełniam głupoty. Na dietę przeszłam nie dlatego że czułam się za gruba - moja waga była jeszcze do zaakceptowania przeze mnie pomimo coraz ciaśniejszych ubrań - zdecydowałam się na ten krok bo moja waga niespodziewanie szybko zaczęła piąć się w górę. Wolałam podjąć walkę wcześniej, zapobiegliwie, nie chciałam dojść do tego z czym borykałam się większą część swojego życia. Raz się udało, zupełnie przypadkiem, bo moją nadwagę podkonała niezdiagnozowana dolegliwość, uda się i drugi raz, świadomie I z Wami
    kattta lubi to.

  4. #24
    Awatar maszkuleczka
    maszkuleczka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-06-2008
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    2,918

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Witam serdecznie,

    Przede wszystkim KASIU moje gratulacje. Dawno.... bardzo dawno nie zaglądałam na forum. Kiedy byłam tu ostatnio, miałam wrażenie, że nie bardzo wierzysz w sukces, a tu proszę..... wynik godny pozazdroszczenia. Przede wszystkim gratuluję charakteru.... bez niego raczej sukces nie bywa pisany.

    Gratuluję też ciekawego wątku. Z miłą chęcią przeczytałam go w calości. Dziękuję za zaproszenie. Postaram się zaglądać w miarę regularnie.

    Trochę czuję się zagubiona od strony technicznej, bo to i owo uległo zmianie, ale przy odrobinie chęci z mojej strony powinnam sobie poradzić....

    Pozdrawiam

    Teresa
    vilemka lubi to.
    MASZKULECZKA
    Dieta DUKANA od 03/01/2009: 91,1-70 kg

    Tu jestem: MASZKULECZKA na Dukanie
    Tu jestem 2: CHRONODIETA-forum

  5. #25
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Witam!

    Wlasnie odkrylam twoj watek Kasiu...i nawet widze tu znajomych...witaj Teresko!

    Mam na imie tez Kasia i nie mam co prawda jeszcze 50-tki, ale juz za rogiem sie czai... w marcu stuknelo mi 48 lat!

    Pisze zazwyczaj na IV fazie, bo udalo mi sie z doktorem Dukanem przejsc te droge przez meke i osiagnac moj wymarzony wynik 67kg. Bujam sie teraz ciut w dol, wiecej w gore ale na szczescie udaje mi sie pilnowac i nie wybiegac za daleko.
    Gratuluje ci Kasiu samozaparcia i dyscypliny ale przy twoim optymistycznym podejsciu to i nie dziwota, ze ci sie udaje.

    Jesli pozwolisz, to chetnie bede zagladac tutaj do ciebie na watek bo atmosfera tu u ciebie mila i gospodyni przesympatyczna...

  6. #26
    Awatar maszkuleczka
    maszkuleczka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-06-2008
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    2,918

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Cytat Zamieszczone przez kattta Zobacz posta
    Witajcie dziewczyny

    Tereska
    - Dzięki a wiesz, że nie wierzyłam? to prawda! a to dlatego, że od czasu jak wróciły mi kilogramy po ostatnim dukaniu, próbowałam wszystkiego i nic nie działało...no może przestawałam na chwilę tyć, ale o schudnięciu mogłam pomarzyć. W końcu uwierzyłam, że taki mój los i że do końca życia będę walczyć, żeby przynajmniej więcej nie przytyć...Pewnego dnia kliknęłam na portal Dukana, który nadal miałam w zakładkach i zaczęłam czytać. Decyzja szybko dojrzała i postanowiłam jeszcze raz zawalczyć, nie spisywać się jeszcze na straty.

    Mam nadzieję, że tym razem się uda, źle! jestem pewna, że tym razem się uda!
    I ja Tobie Teresko gratuluję schudłaś pięknie, niesamowicie! Zainteresowała mnie ta chronodieta, muszę odwiedzić ten wątek koniecznie, jak tylko czas pozwoli to go przestudiuję.

    (....)
    Cześć KASIU.... a co to za czarnowidztwo, Dziewczyno, nawiedziło Cię chwilowo, że postrzegałaś się, jako wiecznie walczącą jedynie o nieprzytycie? No nieładnie .... tak stracić wiarę w siebie. A tego akurat nie wolno robić, nigdy.... przenigdy. Wiem, że czasami to trudne i niekiedy i ja wpadam w dołek lub dół, ale przekonałam się już wielokrotnie, że w okresach złych, przy nastawieniu pesymistycznym, jakoś los potrafi walić w nas kijem bejzbolowym bez żadnej żenady i krztyny współczucia. Kiedy natomiast, po ciosie zamiast łez prezentujemy mu uśmiech, to on odpuszcza, jakby mu nękanie nas przestawało sprawiać przyjemność. Dlatego z niezwykłą przyjemnością odnotowałam fakt , że zawalczyłaś o siebie, że podjęłaś decyzję błyskawicznie bez rozpisywania plusów i minusów, i że grasz w chwili obecnej losowi na nosie. Tak trzymaj!!!! Bo z pewnością się uda !!!

    Co do chronodiety - zwłaszcza jej najnowsza koncepcja, to pozwoliła mi ona w miarę bezboleśnie wejść w 4-ą fazę Dukana. Byłam już tak zmęczona po tych miesiącach odchudzania, że marzyła mi się jakaś odmiana. W zasadzie pozostaję wierna Dukanowi, bo pomimo gigantycznej nagonki na jego metodę, twierdzę, że mądrze przeprowadzana nie przynosi szkody w organiźmie. Wszyscy, których znam i którzy przeszli przez tę dietę, mieli i mają wspaniałe wyniki badań. Jedyna osoba, która miała ketony w moczu, to moja przyjaciólka, która akurat nie była nawet 1-go dnia na jakiejkolwiek diecie proteinowej. Wszystko zależy od organizmu i to my musimy umieć się w niego wsłuchać i zrozumieć, by zawczasu zapobiec problemom. Żadna dieta odchudzająca nie jest poza tym dobra dla organizmu, ale większe ryzyko dla naszego zdrowia i życia niesie z pewnością nadwaga, że o otyłości nie wspomnę.

    Pozdrawiam serdecznie

    Teresa

    ---------- Wiadomość dodana o 20:09 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 18:33 ----------

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Witam!

    Wlasnie odkrylam twoj watek Kasiu...i nawet widze tu znajomych...witaj Teresko!

    (...) chetnie bede zagladac tutaj do ciebie na watek bo atmosfera tu u ciebie mila i gospodyni przesympatyczna...
    Witaj KASIU OGRODOWA .... Jaki ten świat mały.... cieszę się, ze tu zarzałaś, bo warto, a na swoim wątku odpowiedziałm na Twój post.
    Pozdrawiam
    Teresa

    ---------- Wiadomość dodana o 20:19 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 20:09 ----------

    Cytat Zamieszczone przez bluemegg Zobacz posta
    (...) Nie potrafię być konsekwentna, może sama z sibie bym potrafiła ale jak już jest nacisk innych... - mięknę. Ale nie poddam się choć nie mam ochoty ciągnąć diety w nieskończoność - przede mną jeszcze faza III, więc nawet osiągając cel u celu nie będę tak naprawdę. Jest mi czasem wstyd, bo nie jestem już osobą najmłodszą, a czasami jak dieciak popełniam głupoty. Na dietę przeszłam nie dlatego że czułam się za gruba - moja waga była jeszcze do zaakceptowania przeze mnie pomimo coraz ciaśniejszych ubrań - zdecydowałam się na ten krok bo moja waga niespodziewanie szybko zaczęła piąć się w górę. Wolałam podjąć walkę wcześniej, zapobiegliwie, nie chciałam dojść do tego z czym borykałam się większą część swojego życia. Raz się udało, zupełnie przypadkiem, bo moją nadwagę podkonała niezdiagnozowana dolegliwość, uda się i drugi raz, świadomie I z Wami
    Witaj BLUEMEGG.... wspaniałe jest to, co piszesz. Może czasem miękniesz, jak mówisz, ale mam wrażenie, że twarda z Ciebie zawodniczka. Życzę sukcesu, świadomego i nie masz mimo wszystko żadnej wymówki, by go nie osiągnąć. Powodzenia
    Ostatnio edytowane przez maszkuleczka ; 16-09-2012 o 21:37
    MASZKULECZKA
    Dieta DUKANA od 03/01/2009: 91,1-70 kg

    Tu jestem: MASZKULECZKA na Dukanie
    Tu jestem 2: CHRONODIETA-forum

  7. #27
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Cytat Zamieszczone przez kattta Zobacz posta

    Witaj Kasiu Dziękuję miło że zajrzałaś, proszę częściej wpadaj bo lubię czytać Twoje wypowiedzi. Czytam wątki "II faza diety proteinowej Dukana" i "IV faza diety proteinowej dukana"...inne też, ale te dwa obowiązkowo. Śledzę Wasze wypowiedzi i czerpię z Waszego doświadczenia i wiedzy. Zaglądaj do mnie jak najczęściej, zapraszam
    Katta- pochwalam w pelni twoje "zagladanie" na watki II i IVJa dzisiaj przeczytalam tez ciekawe rzeczy na III wiec mysle, ze warto podczytywac tu i tam, bo zawsze mozna znalezc cos dla siebie...

    Cytat Zamieszczone przez maszkuleczka Zobacz posta






    Witaj KASIU OGRODOWA .... Jaki ten świat mały.... cieszę się, ze tu zarzałaś, bo warto, a na swoim wątku odpowiedziałm na Twój post.



    ---------- Wiadomość dodana o 20:19 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 20:09 ----------


    Tereniu- bardzo sie ciesze, ze jestes znowu na forum Dzieki za odpowiedz na moj post, ale mam teraz problem ze nie wiem gdzie wlasciwie do ciebie pisac Na chronodiete bedziesz znowu wchodzic regularnie? Ten watek jest mi bliski, bo tam poznalam ciebie i Kasie Wspakowa, za ktora weszlam na Celownik...
    Mam teraz duzo wiecej czasu niz kiedys to i wiecej "wlocze" sie po forum, a tylu jest sympatycznych jego uzytwkownikow, jak np tutejsza gospodyni..., ze zpelnie nie wiadomo gdzie sie zadomowic...
    Mam duzo czasu, bo dalej(od stycznia!!!) jestem na zwolnieniu Najpierw byl tylko stan po operacyjny po usunieciu macicy, a teraz od wakacji przyplatalo sie wypadanie jelita i jakies cysty, ktore sie nie chca wchlonac...
    Lekarze zalacaja mi narazie czekac, nie wykluczone jednak ze trzeba bedzie ponownie operowac...
    Dzis dostalam dlugo oczekiwana(od maja) wiadomosc o przydzieleniu mi terminu sanatorium...
    Jestem jednak podenerwowana bo za dwa tygodnie mamy wykupiony urlop na Maderze (zamowlismy lot wiosna, kiedy bylam przekonana ze do jesieni bede zdrowa jak ryba!), a tutaj nagle ta sprawa z cystami(operowac nie operowac, jesli tak to kiedy-jak dlugo mozna czekac?) poza tym sprawie wypadania jelita lekarz chce mnie poddac jakies dlugotrwalej terapii pradem...no i na domiar szczescie...to sanatorium, na ktore juz wczesniej stracilam nadzieje (dostalam latem odmowe i dopiero odwolanie zaowocowalo pozytywnie!)
    Mam nadzieje, ze wszystko uda sie jakos zsynchronizowac!

    Kattta- a jak ty wlasciwie teraz jesz? Czy dalej II fazowo? Ja jestem na IV ale z elementami Chronodiety, nauczonymi u Tereski (sniadania, podwieczorki, regularnosc posilkow...) Poniewaz jestem tez wychowanka WW-chodze tam dalej sporadycznie na spotkania,gdzie mnie waza, wiec jest to dla mnie motywacja zeby nie nawalic...(jak trzymam wage, to nie musze placic za te spotkania i porady), licze czsami wg tabel w necie kalorie lub punkty, zeby nie przekraczac limitow-w weekendy zazwyczaj sobie odpuszczam a od poniedzialku dociskam pasa...

  8. #28
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Kasiu- jesli bedziesz chudla powoli i z rozwaga to nie powinno byc zle...
    Gdzies czytalam jednak, ze poniewaz bardzo latwo organizm pozbywa sie miesni twarzy, chudnac glownie "brzydniemy" na buzi.
    Ja pamietam, ze jak schudlam po szpitalu do 65,5kg to wygladalam jak szczurek z brzuchem!

  9. #29
    Awatar bluemegg
    bluemegg jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    12-06-2012
    Mieszka w
    Londyn
    Posty
    560

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Cytat Zamieszczone przez maszkuleczka Zobacz posta
    Witaj BLUEMEGG.... wspaniałe jest to, co piszesz. Może czasem miękniesz, jak mówisz, ale mam wrażenie, że twarda z Ciebie zawodniczka. Życzę sukcesu, świadomego i nie masz mimo wszystko żadnej wymówki, by go nie osiągnąć. Powodzenia
    Witaj Maszkuleczko i bardzo dziękuję Ci za te słowa, bo są bardzo miłe, budujące i zachęcające do dalszej walki Ja Tobie również życzę osiągnięcia Twojego celu, jak najszybszego, wszystkim nam się uda

  10. #30
    robsik12 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-04-2010
    Posty
    241

    Domyślnie Odp: Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... ;)

    Jesteście niesamowite Podziwiam was, nie jedna młódka chciała by mieć tyle optymizmu i silnej woli co wy.
    Nie poddawajcie się i dążcie do celu żeby młode dziewczyny mogły brać z was przykład.
    Ja dopiero za 20 lat osiągnę wasz wiek i chciałabym być w tym wieku taka jak wy bo tak jak któraś z was wspomniała z wiekiem łatwo się poddać i przestać o siebie dbać, skoro ja już mam tendencje do zaniedbywania siebie aż strach pomyśleć co będzie później.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w dalszym działaniu

    Poprzednia dieta 1000kcal - start: 78kg cel: 65kg osiągnięta waga: 69kg

Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •