Strona 152 z 154 PierwszyPierwszy ... 52 102 142 150 151 152 153 154 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,511 do 1,520 z 1534

Wątek: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

  1. #1511
    Awatar waszka
    waszka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Ursynów / Kołbiel
    Posty
    29,270
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    Ewunia jak się cieszę, że Cię widzę. szkoda tylko, że upasioną
    pisz coś więcej
    Jestem tutaj: Surrender
    72.1-->-- 65,9-->57
    obecnie spadło 5,1kg. do końca zostało 8kg
    BMI: 25,53 - Nadwaga. 1,65 kg do wagi prawidłowiej

  2. #1512
    Awatar bes_xyfki
    bes_xyfki jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Gdańsk
    Posty
    6,466

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    Cytat Zamieszczone przez waszka Zobacz posta
    szkoda tylko, że upasioną
    nie ma to jak miłe powitanie i jak tu nie chcieć wracać na forum do tych łobuziaków?
    STARY WĄTEK | NOWY WĄTEK --> PODSUMOWANIE ROKU 2008
    "Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

  3. #1513
    Awatar emkr
    emkr jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    16-05-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,108

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    Heh, ja się chyba odzwyczaiłam od takich żartów, chyba za długo na odwyku od Dietki byłam

    A co u mnie poza tymi 40 kg na plusie:

    Życie się trochę pokomplikowało, ale udało się je naprostować jako tako - tyle, że zamiast gładkiej drogi jakieś takie kanciaste zostało. No, ale nie ma co narzekać.

    Zdrowie się popsuło, ale częściowo (a raczej w większości) to wina otyłości. Już mi nawet proponowali operacyjne zmniejszenie żołądka czy opaskę (ale tego nawet nie chcę brać pod uwagę!!! ), bo kiloski przybywały jak tylko na chwilę zapomniałam o diecie. A jak dietkowałam to waga na chwilę się zatrzymywała w miejscu po to, by znowu ruszyć w górę, jak tylko coś więcej do ust wzięłam. Dołowało mnie to strasznie.

    W styczniu udało mi się jakoś nad tym zapanować i ustabilizować wagę na stałym (choć rekordowym jak dla mnie) poziomie ok. 120 kg.
    Teraz marzę by udało się zjechać w dół - wiem, że to realne, ale nie na samej diecie - muszę włączyć ruch.
    No właśnie i z tym będzie problem... , bo mam zapalenie ścięgna Achillesa i mam go nie nadwyrężać.
    Brzuszki też kiepsko idą, bo po operacji woreczka żółciowego zrobiły się zrosty, które powodują bolesne kurcze mięśni brzucha...
    Owszem można to usunąć robiąc kolejną operację, ale gwarancji, że nie zrobią się nowe nie ma zadnej

    A hormony - mimo że wykazują poziom w normie - rozregulowały @ i powodują puchnięcie kostek. Rano mam nie kostki a balony i bolą praktycznie cały dzień.
    Moja waga na pewno im nie pomaga.
    Trza schudnąć - czyli dieta + ruch -> ruch odpada -> więc i chudnięcie ciężko uskutecznić, bo samo dietkowanie już niestety nie działa... i kółko się zamyka.

    Jakoś nie mam pomysłu jak to na razie rozgryźć.
    Wszelkie rady mile widziane.

    Buziaki
    Start dietkowania (reaktywacja): 11.05.2011 cel 1 -> 99 kg



    // TU JESTEM //

  4. #1514
    Awatar Beverly
    Beverly jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    10,662
    Wpisy na blogu
    8

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    eh, to wstrętne jojo....
    czyli ograniczamy kalorie i powoli powoli znowu chudniemy
    NIE DAJMY ANIOŁOM ODLECIEĆ, NIE DAJMY SKRAŚĆ SOBIE SKRZYDEŁ
    bieganie zaczęte wiosna! cel nr 1 na ten rok: 5K w 30 minut (póki co 3K)
    NAJWYŻSZA WAGA: 99,5! (2016)
    / OBECNA WAGA: 96,3/ CEL 1:WYJŚCIE Z OTYŁOŚCI (81,5)/CEL 2: 68
    https://forum.jestemfit.pl/xxl-20-kg...ml#post3524786

  5. #1515
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    8,726

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    Emkr jak ja się cieszę ,że wróciłaś,choć smutne jest,że z takim jo-joWierzę jednak,że jak się zaweźmiesz,to dasz radę schudnąć!Kiedyś chodziłaś do dietetyczki i na pewno masz jeszcze układane przez nią jadłospisy.Może od tego zacznij?Do tego lekkie ćwiczenia na początek.A jak ścięgno wyleczysz,to może rowerek?Polecam też Nordic Walking-chodzę czasami z kijkami i to świetna sprawa.

    Mocno trzymam kciuki i pozdrawiam.


    ---------- Wiadomość dodana o 18:29 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 18:27 ----------

    Chciałam pv napisać...kto to taki Mirabelllka...ale masz wyłączoną opcję wysyłanie prywatnych wiadomości.

  6. #1516
    Awatar emkr
    emkr jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    16-05-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,108

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    Zaglądam znowu, podczytuje trochę, ale dawnych znajomych niewiele zostało... wszyscy chudzielce już, albo czasu im brakuje (podobnie jak mnie), albo mają inne problemy (i za tych mocno trzymam kciuki, żeby się wszystko wyjaśniło i znowu słoneczko jaśniej świeciło) - oj cosik rymuje mi się dzisiaj.

    Siedzę w robocie jeszcze, ale już mi bokiem wychodzi. Muszę doczekać jeszcze z godzinę, bo jadę prosto do lekarza na 20:20.
    Na dodatek wzięłam za małe "II śniadanie", a koło pracy nie ma nic sensownego, żeby skoczyć i zjeść jakiś obiadek. Wsunęłam jakiś Gorący Kubek - wstrętny i na dodatek przeterminowany chyba. Mam nadzieję że mi nie zaszkodzi...

    Pozdrawiam zaglądających
    Start dietkowania (reaktywacja): 11.05.2011 cel 1 -> 99 kg



    // TU JESTEM //

  7. #1517
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    8,726

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    Zaglądam znowu, podczytuje trochę, ale dawnych znajomych niewiele zostało... wszyscy chudzielce już, albo czasu im brakuje (podobnie jak mnie), albo mają inne problemy (i za tych mocno trzymam kciuki, żeby się wszystko wyjaśniło i znowu słoneczko jaśniej świeciło) - oj cosik rymuje mi się dzisiaj.
    Do chudzielca ciągle mi strasznie daleko...oj,daleko!!!Ale nie mam zamiaru się poddać!Czasu mniej,bo babcią zostałam i za 2 tyg. córka wraca do pracy.A co do słonka....to bardzo mi go potrzeba,bo ze zdrowiem się pomieszało.

  8. #1518
    Awatar emkr
    emkr jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    16-05-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,108

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    No właśnie coś mi ten Nordic Walking po głowie chodzi. Jeszcze nie próbowałam i nawet kijków nie mam. Ale skoro moja mama może to czemu nie ja?
    Powiedzcie mi tylko czy to trzeba jakoś specjalną techniką chodzić z tymi kijkami czy co?
    Start dietkowania (reaktywacja): 11.05.2011 cel 1 -> 99 kg



    // TU JESTEM //

  9. #1519
    mala_aga Guest

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    Hej Ewa pamiętasz mnie jeszcze?
    Walczyłyśmy dzielnie razem...
    Obie poległyśmy... ja się już jakiś czas temu "nawracać" zaczęłam.
    Ale droga do celu daleka.
    Będę zaglądać

  10. #1520
    Awatar emkr
    emkr jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    16-05-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,108

    Domyślnie Odp: Moj cel: zwalczyć nadwagę!

    Dziewczyny, dzięki za wpisy. Od razu jakoś mi raźniej się robi.

    Cel nr 1 - to wywalenie słodkiego z jadłospisu. Czasem mnie na coś nachodzi, a następnego dnia cała opuchnięta jestem Cukier jest BEEEE!!!

    Inne rzeczy jakoś mi nie grożą, fastfoody od dawna mnie nie pociągają, a i z cięzkostrawnymi uważam, bo mi się ostatnio bóle brzucha dają we znaki. USG już robiłam i jest OK z przewodami żółciowymi (bo ja do bezworeczkowców należe przecież). Twierdzą, że to jakieś zapalenie żołądka, ale chyba bez wizyty u gastrologa się nie obejdzie Coś się sypię na starość

    Wczoraj niestety dietkowanie tak sobie - wróciłam do domu wściekle głodna, bo za mało ze sobą do pracy zabrałam, a niestety tam w pobliżu nie ma gdzie coś dokupić. Wtrąbiłam więc chińczyka na obiadokolacje (makaron sojowy z kurczakiem) i byoby ok gdybym nie pora (21) i jeszcze na dodatek dopchałam się na koniec lodami orzechowymi .
    A w zamrażalniku są jeszcze moje ulubione tiramisu - póki nie otworzę opakowania powinno być ok.

    No to tak idzie to moje dietkowanie - jak widać na razie niedobrze. Jutro rano ważenie kontrolne (jak co tydzień).
    Kalorii na razie nie liczę, bo za bardzo czasu nie mam, ale przynajmniej kontroluję ilość i wielkość posiłków (powrót do zeszyciku).

    Pozdrawiam
    Start dietkowania (reaktywacja): 11.05.2011 cel 1 -> 99 kg



    // TU JESTEM //

Podobne wątki

  1. zwalczyć stres i nie przytyć
    By Gochen in forum Chcę schudnąć
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 29-10-2008, 18:07

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •