Strona 1143 z 3048 PierwszyPierwszy ... 143 643 1043 1093 1133 1141 1142 1143 1144 1145 1153 1193 1243 1643 2143 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11,421 do 11,430 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #11421
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    taka kawa mi dziś potrzebnakawa z miodem a.JPG

  2. #11422
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Mi rowniez Maniusiu!
    Dzien dobry moje kochane...

    U nas narazie troche ponuro jeszcze...ale ponoc caly nastepny tydzien ma byc okolo 27 stopni i slonce, slonce, slonce!
    No nic-trzeba bedzie znowu podlewac caly ogrod.

    A u was dzisiaj-pierwszy dzien szkoly... Zatem dobrego roku szkolnego- dla wszystkich uczniow i nauczycieli!



    Caluski tez dla tych nieobecnych...Grazynko... Jolu... Reniu...

  3. #11423
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,444

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Przepraszam,że ciągle mnie nie ma,ale po prostu czasowo nie daję rady

    Tata cały czas w szpitalu,ale są z nim duże problemy.O ile z zapalenia płuc wychodzi i parametry są coraz lepsze,to całkiem siadła mu psychika i ma duże problemy z pamięcią.Powiem Wam,że jestem przerażona patrząc na to co z nim się dzieje...na to jak strasznie się zmienił w ciągu może miesiąca.Na początku sierpnia byliśmy u rodziców z mężem-panowie sobie wypili,pooglądaliśmy fotki z wakacji,tata był wesoły,toczyły się różne dyskusje-było fajnie.Teraz to całkiem inny człowiek i fizycznie i psychicznie.Nie chce jeść-nie wiem ile waży,ale bardzo dużo schudł,policzki mu się zapadły,skóra wisi.Co mu ktoś coś do jedzenia przyniesie,to stara się drugiemu oddać.Jak siedzę z nim,to próbuję choć odrobinę w niego wcisnąć.Gorzej,bo pić nie chce-do śniadania coś wypije,potem ewentualnie jogurt,a woda stoi.Kupuję mu w aptece Nutridrinki-buteleczka 125 ml. to same witaminy,minerały,to ma 300 kcal.Na razie jeden wypija-mógłby 2,ale ktoś musi wtedy przy nim być,dlatego,że nie można tego wypić szybciej niż w ciągu 30-60 min.Sprowadzili mu psychologa na konsultacje-rozmawiałam z tą kobietą wczoraj.Powiedziała,że trudno z nim było rozmawiać,bo cały czas płakał.Mówił,że czuje się winny,że jest w szpitalu,że musi wrócić do domu byt żonie zapewnić.Nie potrafił też powiedzieć jaki mamy rok,miesiąc i ile ma lat.No i ciągle martwi się o mamę,a ona nie jest sama-chodzę do niej ja,brat,bratanice,jutro na parę godzin idzie moja córka.Mamy tatę obserwować czy to co się dzieje,to stres związany ze szpitalem czy to zaczyna się demencja.Wczoraj nie było jego lekarki,zaraz jadę znowu do szpitala-muszę z nią porozmawiać,bo psycholog proponuje,żeby póki jest w szpitalu włączyli mu może jakiś lek antydepresyjny.Potem lekarz rodzinny na podstawie wypisu mógłby dalej mu podawać.Wskazany byłby neurolog po wyjściu,ale tata nie zgodzi się pójść.Ciężko się z nim rozmawia i boli serce jak widzę jaki zagubiony jest w czasie rozmowy,kiedy próbuje sobie coś przypomnieć i nie może.Wtedy nerwowo ręce zaciska i ma łzy w oczach.
    Mama do taty nie chodzi,bo on jej nie pozwolił,bo się o nią boi.Może to lepiej,że nie przychodzi,bo wtedy tata gorzej płacze,tak samo jest jak do niej zadzwoni-też płacz.

    To na razie tyle-za pół godziny mam autobus do szpitala,więc muszę uciekać się szykować.
    Jak znajdę chwilę to zajrzę.
    Teraz ciężko z czasem-co drugi dzień szpital-czasem i co dzień,trzeba i do mamy zajrzeć i w domu zrobić i wnuki czasami są.

    Buziaki zostawiam.

  4. #11424
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    lekarz zapisła Marcie lit
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    poczytałam, ma rewelacyne działanie i jest naturalny i nie jest to psychotrop
    a czemu nie zalecają go? bo koncerny farmaceutyczne by nie zarobiły

  5. #11425
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jolu współczuję, musi być ci ciężko, tym bardziej że miałaś w tacie wsparcie
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.

  6. #11426
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry

    Maniusiu ...
    dzieki za kawe ... mowia ze kawa z rana jak smietana i maja racje... wciagne wiec bez zastanowienia, bo ja kawy jak pacieza nigdy rano nie odmawiam

    Sabinko...
    nie wchodzilam na fb wiec nie widzialam, ze przyslalas filmiki... dziekuje... zaspokoilas moja ciekawosc... Marte i Franie poznalam odrazu, a nawet chyba kawalek twojej nozki dostrzeglam... napewno cenny taki beztroski kontakt matki z dzieckiem i wierze, ze zarowno dzieciom jak i matkom taka forma bardzo sluzy , ale musze przyznac, ze jak dla mnie to niewiele to ma wspolnego z yoga, no ale w koncu nie jestem fachowcem z dziedzinie yogi

    Kasiu...


    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    Ale wątku nie opuszczę,bo przyciągnął mnie tym,żę tu wcale nie dieta jest centrum wokół którego wszystko się kręci,ale życie, po prostu życie
    Gruschko...
    i tak powinno byc...dieta nie moze byc epicentrum naszego zycia ... nie mozemy wiec, a wlasciwie to nie chcemy skupiac sie wylacznie na diecie ... dietkujemy aby nasze zycie bylo zdrowsze, lzejsze i bardziej radosne... wiec staramy sie najzwyczajnie w swiecie zyc a piszac tu tak przy okazji wymieniac nasze dietkowe doswiadczenia, wspierac sie, czasami troche zlajac... choc jak dla mnie tego ostatniego to tu zdecydowanie za malo ... glaskanie i pocieszanie mnie nie zacheca wcale do dzialania... mna trzeba poprostu mocno wstrzasnac aby w mozgu odpowiednio zmieszaly sie wszystkie jeszcze zywe szare komreczki i zaprzegly do dzialania mnie i odpowiednie hormony ...

    Krysiu...
    cos czuje , ze toba tez chyba trzeba mocno wstrzasnac... zaczynam myslec, ze za dlugo przymierzasz sie do diety... jesli ci pasuje taki sposob jedzenia, to nie zasatanawiaj sie i nie rozwazaj, tylko dzialaj... jesli jednak cos w tej metodzie nie do kona ci lezy to sobie odpusc, bo to do niczego nie doprowadzi... przeanalizujd bardzo dokladnie co jestes w stanie stosowac, a co nie wchodzi wogole w rachube ... na kompromis mozna isc kiedy trzeba wytopic 5-10 kg, ale kiedy nadbagaz jest spory to trzeba sie nastawic na dluzsza kampanie, a trudno przez wiele miesiecy sie katowac czyms co nam nie lezy ...

    Grazynko...
    no wlasnie ... hop, hop... wszystko w porzadku u ciebie ?

    Kalahari...
    nie przesadzaj z tymi figami, bo to bardzo kaloryczne owocki sa...

    Milego dnia wszystkim zycze..
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  7. #11427
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Na ten moment wszystko jest lepsze, niż trwanie w ciągłym stanie niemożności
    Swięta prawdaLepiej robić coś,nawet mocno nieidealnie, niż tylko o tym rozmyślać.
    Zeby nie byłó tylko pesymistycznie to napiszę,zę mimo iż jestem ciągle dużą to wyglądam o wiele lepiej i zbieram mnóstwo komplementów.Więc dieta dzialaWydaje mi się,ze lepsze samopoczucie to zasluga dluzszych przerw w jedzeniu. Nawet jak zjem za dużo i za bardzo namieszam to do następnego posiłku żoładek już zdąży się z tym uporać i moze przystąpić do nowej ciężkiej pracy.
    U siebie na wątku z nowym rokiem szkolnym założyłam sobie dzienniczek swoich dietetycznych uczynków i bardzo proszę o mocne kopniaki za opuszczanie raportów.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  8. #11428
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    . glaskanie i pocieszanie mnie nie zacheca wcale do dzialania... mna trzeba poprostu mocno wstrzasnac aby w mozgu odpowiednio zmieszaly sie wszystkie jeszcze zywe szare komreczki i zaprzegly do dzialania mnie i odpowiednie hormony ...
    Ja chyba też potrzebuję wstrząsu od czasu do czasu.Zeby nie przysnąć w samozadowoleniu i nie przespać początku końca.

    Chciałam jeszcze tyle napisać, ale trzeba wreszcie zacząć pracować.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  9. #11429
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    U nas narazie troche ponuro jeszcze...ale ponoc caly nastepny tydzien ma byc okolo 27 stopni i slonce, slonce, slonce!
    No nic-trzeba bedzie znowu podlewac caly ogrod.
    a u mnie ciepło w dzień za to ranki zimne , brr
    Kasiu demotek kapitalny

  10. #11430
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzięki Maniusiu!
    A mną jak wiadomo...lepiej nie wstrząsac...
    Mnie motywują raczej glaski i pochwały!
    Pani na Waight Watchers chwali mnie ile wlezie...i to działa najlepiej!
    ×
    Wczoraj mówiła o tym jednak jak ważny jest konkretny i bliski cel..a nie żadne tam...fajnie gdybym trochę schudła!...
    Dlatego ja założyłam sobie przez następny miesiac w każdym tygodniu mieć pół kilo mniej...i nie ustaje w wysilkach aby tak bylo!

    Jola...ze smutkiem czytam to co piszesz...
    Tato...Mama...choroba..
    szpital...

    A ty? Gdzie jesteś w tym wszystkim ty i twoje przecież nie końskie zdrowie?


    Gesendet von meinem SM-A510F mit Tapatalk

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •