Strona 2370 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1370 1870 2270 2320 2360 2368 2369 2370 2371 2372 2380 2420 2470 2870 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 23,691 do 23,700 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #23691
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Bardzo uważnie przyglądam się wszystkim dietom na forum,ciągle mam nadzieję,że w końcu znajdę takie rozwiązanie,zeby daló się po diecie zyć względnie normalnie.
    Dużo też czytam o mechanizmach chudnięcia i tycia w necie.
    Z przykrością odkrywam,ze lwia polskich stron o zagranicznych dietach jest dosyć mocno modyfikowana
    Już po 2-3 miesiącach stosowania czegoś,nad czym ktoś pracował latami,pojawiają się "udoskonalenia" nowo powstalych "profesjonalistów"
    A jak sięgnie się do źródeł to okazuje się,że cała idea została mocno wypaczona....I gdzieś tam u podstaw jest przede wszystkim umiar,powolne zmiany i praca nad sobą w różnych kwestiach.
    Wspomniany już przeze mnie dr Fung tlumaczy cierpliwie,że to co nas zmusza do jedzenia za dużo,to nie nasza glupota i brak silnej woli,ale insulina i jej zaburzone działanie,powiązane z calym ukladem hormonalnym.I prawdopodobnie to jest przyczyną,że trochę udaje nam się ładnie schudnąć,a potem trafiamy na mur nie do przebicia....
    Dlatego tak trochę stoję na rozdrożu,staram się oczywiście nie przytyć,ale boję się jakiegoś radykalnego działania.Ale to nie znaczy,że jestem przeciwko jakimś metodom,bo nigdy nie wiadomo co dobrze zadziala
    W końcu tyle dobrych rozwiązań powstało w poszukiwaniu czegoś całkiem innego
    Byłabym wdzięczna Kasiu gdybyś za jakiś czas skrobnęła coś o tej koleżance ,co tak dużo schudla.Bo szukam jednak czegoś co zadziała długoterminowo

    Mój pierwszy instruktor jogi,który jest też rehabilitantem od początku właśnie bardzo przestrzegał przed nadmiernym używaniem np. jednej strony przez oszczędzanie bolącej.I nauczylam się,żeby jakiekolwiek ćwiczenia zaczynać od słabszego miejsca,a na mocniejsze robić tyle samo,nigdy więcej,żeby wyrównywać.
    Twoj przypadek Kasiu potwierdza,że dobrze radził.
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 08-08-2018 o 09:16
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  2. #23692
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko
    jesteś szczęściarą,bo twoja niewiedza bierze się z braku bolaków
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  3. #23693
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Mam nadzieję, że po moich 15 dniach z wo w domu przed wyjazdem uda mi się utrzymać to co zgubiłam jedząc tak jak jem teraz tutaj a nawet po cichutku powiem, że mam nadzieję, że jeszcze trochę zjade bardzo się pilnuje, córka też pilnuje, żeby jedzenie było takie jak trzeba bo u nich raczej je się tak jak trzeba w domu, co innego w restauracji gdzie je się dobrze ale niekoniecznie zdrowo i wtedy nie wnika się za bardzo w kalorie... Ciekawa jestem co pokaże moja waga po powrocie
    Ale dieta Kasi też mi się bardzo podoba, po samych warzywach byłoby to już jakieś urozmaicenie, gdybym zobaczyła na wadze nie to co trzeba to kto wie czy nie zgłosiłabym się tonący brzytwy się chwyta jakby nie było a ja mam nadzieję teraz zgubić choćby kilka kilogramów definitywnie
    No dobra może to by mi się nie udało tak jak Agnieszce oczywiście, tyle co ona nie schudnę ale każdy kilogram byłby dla mnie wielką radością : dla wyglądu i dla zdrowia i dla mojej niskiej samooceny
    Jeszcze o mojej samoocenie - wydaje mi się, że w nasyconych, dosyć intensywnych kolorach jest mi dobrze ale może mi się tylko tak wydaje? co wy na to?Próbuje się jakoś podreperowac - schudnąć i jakos zadbać o siebie bo czuję się jakoś nie tak....

  4. #23694
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Agnieszko nie wyobrażam sobie naszego zlotu bez ciebie - MUSISZ ALE TO MUSISZ jakoś sprawę rozwiązać, to to na pewno potrafisz

  5. #23695
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Sabinko
    może i czujesz się ze swoim wyglądem trochę nie tak,ale to na co ja patrzę jest jak najbardziej na tak
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  6. #23696
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,520

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry :-)
    Dziękuję za obie kawy, tę z obrazkiem i tę pierwszą "suchą" też

    Właśnie przed chwilą forum skasowało mi bardzo długiego posta, ale przytomnie skopiowałam sobie część, bo nie lubię takich niespodzianek w trakcie pisania.

    Zastanawiam się, jak to robicie, żeby nikogo nie pominąć w odpisywaniu, a podczas pisania posta przewijać można tylko ostatnią stronę. Czy znowu sierota nietechniczna jestem czy macie magiczny sposób? A może, co mi teraz przyszło do głowy, post piszecie w wordzie, przeglądając forum i potem wklejacie? Bo nie chciałabym nikogo pominąć :-)

    Gruschko, Agnieszko i Krysiu. I chyba jeszcze TinGo i Kasia :-)))- w temacie powięzi, aż zajrzałam do netu, co to takiego, bo nie znam. Ale okazało się, że to wyciskający łzy z oczu masaż, który znam aż za dobrze, tylko nie wiedziałam/nie pamiętała, że tak się nazywa. Ja miałam tak masowaną nogę po złamaniu, dzięki temu szybciej wróciła do sprawności, a do męża przyjeżdża czasem Pani Iwona i wbija mu kciuki w plecy. Boli, aż łzy lecą, ale rzeczywiście błyskawicznie pomaga. A dlaczego miałoby się to stać karykaturą i być ośmieszone? Nawet nie wiedziałam, że taka jest moda; mój rehabilitant stosuje tę metodę jako bardzo skuteczną już chyba od lat.
    Jest jeszcze coś ekstremalnie bolesnego - zrywanie powięzi, ale to już przy bliznach po urazie. To dopiero jest ból :-(

    Gruschko, z dietą Ty chyba wiesz najlepiej co Ci służy i jak wielokrotnie rozmawiałyśmy; masz to ogarnięte, tylko stosować Ale z trzustka i insuliną coś jest na rzeczy, bo odkąd pani Ewa, dietetyczka, zajęła się głównie insulinoopornością, widzę same pozytywy. Dłuższe przerwy między posiłkami (mam 4 ze względu na hipoglikemię w pakiecie) i odpowiednie skomponowanie sprawia, że na 2200 kcal chudnę. I najważniejsze - znika głód słodyczowy, a to było moją piętą. W ogóle pani Ewa opowiada straszne herezje na temat żywienia i szczegółowo będę się dzielić w Dębkach. Na temat kąpieli..... możemy się umówić, że jeśli Ty, to i ja też razem raźniej.

    Maniusiu - ten wierszyk Boya-Żeleńskiego świetny, a jakiś talent do kabaretu musiałaś mieć, bo przecież nie braliby Cię na występy, prawda?

    Krysiu, jeśli tylko będziecie chciały przyjechać na spotkanie warszawskie, to oczywiście zapraszam :-) Możecie napisać, skąd jesteście, bo tylko Gruschka wiem, że z Gdyni i TinGo chyba Łódź, a reszty nie kojarzę. Można się dogadać jak to zorganizować, czy z noclegiem czy bez, pomyślcie o tym :-)
    Ja nawet wczoraj sprawdzałam trasę Warszawa - Wrocław - Dębki Ale wychodzi 1000 km i chociaż uwielbiam prowadzić, to myślę, że za dużo jak na jeden dzień by było.

    Teresko, z nieba mi spadasz z pomysłami :-) Mam z przodu domu całą ścianę w dzikim winie - przepięknie wygląda jesienią, ale potem w zimie nasz dom wygląda jak siedziba rodziny Adamsów smętne badylki zwisające z balkonu. Ja po prostu muszę dosadzić tam bluszcz
    Lubię bardzo Twoje opowieści o kotach i roślinach i proszę o nie częściej. Jak koty znoszą upał?

    11 lat temu, kiedy kupiliśmy segment z mini ogródkiem, nie miałam i nadal nie mam wielkiego pojęcia o roślinach. Zatrudniliśmy więc panią "specjalistkę" od ogródków - zrobiła nam projekt i doradziła rośliny. Ogródek wyglądał ślicznie - przez 2 lub 3 lata. Potem wszystko urosło i okazało się, że mamy przynajmniej o połowę roślin za dużo. I zamiast urody, zrobił się busz, w którym część roślin zginęła, zagłuszona przez inne a krzewy muszą być cięte bez litości. I żal mam do takich "fachowców"; po co naciągać ludzi?
    Rośliny w tym roku już wołają o przycięcie, takie ostre, ale na razie upał nie pozwala mi się za to zabrać.

  7. #23697
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,644

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Marti, my własnie jesteśmy w trakcie wycinania naszego buszu, bo na drugim piętrze ogrodu, gdzie ścieżki wiją się między krzewami, nie mamy już jak się poruszać. Tniemy wszystko bez skrupułów, dużo i mocno. Zostawiamy tylko malutkie krzaczki, a niektóre z nich miały już w poziomie i pionowo po 4-5 metrów! i nareszcie można choć odrobinę już oddychać

    Ja piszę w ten sposób, że otwieram sobie kilka okien i mam wtedy wgląd na wszystkie strony forum

    Sabinko, wyglądasz znakomicie i tak sobie myślę, że ogólnie w naszym wieku dobrze wygląda się w jasnych kolorach, choć ja akurat czarny i szary bardzo lubię

  8. #23698
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,520

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Agnieszko, pomysł z pisaniem na forum genialny w swojej prostocie, dziękuję! :-)

  9. #23699
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,183

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Rzeczywiście Agnieszko pomysł prosty i świetny, ja radziłam sobie metodą kopiuj odpowiedzi z danej strony do następnej czy jeszcze następnej.
    W Worda nie lubię wchodzić z domowego komputera bo mam wersję Starter, niewygodną. A pracować przestałam pół roku temu, w pracy miałam wszystko Worda Exela(uwielbiałam arkusz kalkulacyjny) ale już wiecie , że mam dewiację matematyczno-fizyczną. A propos kończyłam specjalizację fizyko-chemia włókien.
    Ale ja mam czasami wyrzuty sumienia, że piszę tak, a nie inaczej, ale Krysia powiedziała na początku jak się usprawiedliwiałam , że piszę z taka czy inną manierą pisz jak czujesz i chcesz.
    Ja nie odpracowuję obowiązku odpowiedzenia każdej z osób. Odnoszę się do postu czy tematu , który we mnie coś poruszył, nasunął skojarzenie, no wywołał rezonans.
    Tak się czuję swobodniej i radośniej.
    Konwersacja w obecnosci kilku osób polega przecież na zabieraniu głosu jednego w tym drugiego w innym temacie, albo temat jest tak gorący, że każdy chce przedstawić swoje stanowisko.
    Tak więc odpowiadam wybiórczo i zupełnie nie rejestruję czy kogoś nie pominęłam.Wydaje mi się , że to się samoreguluje.
    Jak mi z kimś podobniej w duszy gra to częściej będę się odnosić, jak jestem z innej strony tęczy wiekowej czy sytuacji życiowej to rzadziej.
    Ot tak piszę od lat konkretnie od 2010 r i myślę , że mam prawo do swoich wyborów.
    Lubie staranne posty Krysi, w których pochyli się nad każdym, ale meteorytowa Kalahari też ma smak rzadkości i nieprzewidywalnosci.
    Staram się tylko odpowiadać na konkretne pytania do mnie.Z akcentem na staram, bo po prostu mogę zapomnieć jak od razu nie odpowiem.
    Co do kotów to one radzą sobie w ten sposób , że cłe dnie sa w domku, nawet wciśnięte do łóżka(pod kołdrę???).Około 19-20 zaczynają sie uaktywniać i nie wracają do switu z woliery.
    Muszę tylko zostawiać jedzenie bo w czasie tych nocnych łowów głodnieją, a wtedy moja roszczeniowa kociczka Browni miaułczy rozpaczliwie i nagląco nad moją spiącą głową. W altanie nie mam drzwi i koty dość często mnie nadbudzają.
    Ale człowiek adaptuje sie do różnych warunków, obudzona zwykle idę siusiu z zapluszczonymi oczkami, otwieram saszetkę, dolewam mleka czy łapię za łopatkę gdy któreś zdecydowało się na kupala.
    Najgorsze, że z woliery z dużym trudem przynoszą swoje trofea myśliwskie, Kiedyś ćmę, wczoraj długą gałąź, a dzisiaj Browni wewlekła wędkę z piłeczką i piórkami. Jak ona dała radę tą wędkę przez zakręty tuneli łączących przewlec ??????
    Boję się, żeby jakiejś żaby czy jaszczurki nie przyniosły na domęczenie(o myszy wolę nie myśleć).
    No oczki mi się zamykaja.Dobranoc.

  10. #23700
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,644

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    images (14).jpg

    dzień dobry, zapraszam na kawę

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •