Strona 2691 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1691 2191 2591 2641 2681 2689 2690 2691 2692 2693 2701 2741 2791 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 26,901 do 26,910 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #26901
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,478

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry Dziewczyny :-)

    Dzisiaj dla odmiany zostaje dłużej, żeby chwile napisać Przy okazji zjadam sałatkę, bo ostatnio bardzo musze pilnować godzin posiłków – spada mi ten cukier gwałtownie i w dość nieprzyjemny sposób, szczególnie kiedy prowadzę, więc wolę jechać z pełnym żołądkiem I wten sposób przetestowałam na sobie – jedzenie co 3-4 godziny najbardziej mi odpowiada i widocznie mojemu organizmowi tez, skoro waga powoli ale jednak zmierza w dół. Myslę, że gdyby nie moje wieczne imprezowe wpadki, szłoby szybciej. Tfu, tfu, ale wraca zapał do ruchu – oby! Wczoraj bieżnia, po której mam dzisiaj bardzo przyjemne zakwasy; dzisiaj zumba, jutro taniec, w czwartek już nic niestety nie wcisnę w plan dnia, a w piątek idę na imprezę, ale taneczną, więc zawsze jakieś kalorie wyskaczę. W sobote siłownia z synkiem.

    Monko, dziękuję za zyczenia i wzajemnie :-) Cierpliwie czekam, az wpadniesz na dłużej do nas.

    Maniusiu, to może ustal z ta Iwoną zasady, bo tak to się będziesz tylko męczyć. Fajnie, że udało Ci się spędzić dobry wieczór z córką :-)

    Tersko, Ty heroska jesteś! I w sprawie angielskiego o kotów :-)

    Agnieszko, dzięki za wykład o Dąbrowskiej i wychodzeniu. Czasem sobie myślę, że kusi ta Dąbrowska i teraz byłabym już mądrzejsza. Ale nie, nie będę ryzykować, pamiętam jeszcze jak tyłam prawie w oczach. Fajnie, że Tobie się udaje :-)
    Widzę, że też jesteś zorganizowana konkretnie; może tylko mniej imprezujesz i mniej się spotykasz ze znajomymi, ale tez wiecznie ganiasz ;-)

    Teresko, to wyobrażam sobie jak masz czysto w domu, skoro tyle zmiotek jest w użyciu ;-) Skoro Dąbrowska ma w Twoim przypadku pomóc, to czemu nie….., próbuj.

    Sabinko, mój laptop ma małe, płaskie klawisze, klawiatura w pracy jest o niebo wygodniejsza; dlatego jak widać, wolę zostać po pracy i coś napisać. Zresztą w domu to albo pogadam z dziećmi albo coś zrobię, albo po prostu sobie poleżę. Ja mam długie paznokcie od lat, nie wiem, czy kwalifikują się jako bardzo długie, ale monetę z podłogi rzeczywiście ciężko mi podnieść
    Co do gotowania dla jednej osoby na 1 dzien…… to by mnie przerosło. Serio. Jak wymierzyć ilość zupy, naleśników, itd…. Ja tez nie przepadam za rozmrożonym jedzeniem, ale te bardziej pracochłonne potrawy nie ma wyjścia, musimy tak funkcjonować i je mrozić. Albo ktoś przejmie ode mnie gotowanie
    Doceniaja moje potrawy i to, że staram się, aby każdy jadł to co lubi.
    W kwestii Twojej diety nie pomogę…..wydaje mi się, że starałam się pisać i podpowiadać, ale musisz znaleźć swoją własną drogę.

    Kasiu, Krysiu, gdzie się podziewacie? :*

    Gruschko, niezmiennie
    Agnieszka111 lubi to.

  2. #26902
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,402

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry,

    Marti, dziękuję... to miłe co napisałaś...

    Agnieszko, za dbanie o siebie, badania i systematyczne wizyty kontrolne u lekarzy podziwiam. Ja z tych niereformowalnych optymistek, które uważają, że są zdrowe i... w związku z tym się nie badają.
    Właściwie nie powinnam o tym wspominać, ale kilka lat temu, podczas obowiązkowych, okresowych badań lekarskich okazało się, że mam znacznie podwyższone ciśnienie... jak sądzicie, zgłosiłam się do lekarza czy stwierdziłam, że ciśnieniomierz był zepsuty

    Teresko, wg mnie przy tego rodzaju dietach/głodówkach bardzo ważne jest nastawienie czyli tzw. głowa... moim zdaniem odpowiednie podejście pozwala uniknąć wilczego głodu, a obkurczony żołądek chroni przed przejadaniem.

    Sabinko, u nas, jak to napisałaś, motorem napędowym była córka, która jako pierwsza przeszła na wegetarianizm... obecnie, wszyscy domownicy, i Ci domowi, i Ci wyprowadzeni ze względów etycznych nie jedzą zwierząt/wszystkiego co żyje... (jak powiedział Paul McCartney, gdyby rzeźnie miały ściany ze szkła, wszyscy bylibyśmy wegetarianami)...
    Jeśli chodzi o gości, nie mają wyjścia... zapraszając na kolację Chińczyka nie podasz mu przecież potrawki z psa...

    A tak a propos, na ostatki planuję usmażyć faworki, mam nadzieję, że te przygotowane na oleju kokosowym będą równie smaczne, jak te na smalcu (olej/oliwa nie sprawdzają się)

    cdn...
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  3. #26903
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,626

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    pobrane (9).jpg

    Kuba zdał wczoraj fizykę pisemną, zdało 50 % studentów, dziś ma ostatni egzamin, ustny z tego przedmiotu, trudny, proszę więc o kciuki.

    Monko, ja jestem osoba zapobiegawczą w mojej rodzinie jest sporo przypadków różnych chorób, w tym wiele nowotworów,więc tak sobie postanowiłam, że mimo, że przecież badania jako- takie nie ustrzegą mnie przed chorobą, to ja zrobię wszystko, by zacząć się ewentualnie szybko leczyć. i żebym nigdy nie miała sobie nic do zarzucenia Pilnuję corocznych badań sumiennie
    Nigdy nie jadłam faworków smażonych na oleju- jakimkolwiek, więc nie wiem jak będą smakowały na kokosowym. Ja robię faworki dość często w ciągu roku, bo to nasze ukochane słodycze

    Marti, staram się być aktywna ile się da, bo bezruch mnie zabija. Ogarnia mnie marazm i niechciejstwo, jestem bardzo nieszczęśliwa. Oczywiście jeśli ten bezruch jest długotrwały, bo w małych dawkach jest terapeutyczny i działa leczniczo
    Wiesz, ja nigdy nikogo nie namawiam do żadnej diety, nie namawiam też do Dąbrowskiej, choć dla mnie to dieta idealna, bo ja się na niej po prostu bardzo dobrze czuję i widzę po sobie jej zalety. Za każdym razem sprawdzam też swoje wyniki, robię morfologię i zawsze są dobre. Nie wypadają mi włosy, nie sypią się zęby, chudnę mało, ale jednak wyglądam dużo szczuplej.
    I tak jak napisała Monka- co później z tym zrobimy, zależy tylko od naszej głowy

    Sabinko, to Ty nigdy nie jesz drugiego dnia czegoś co ugotowałaś poprzedniego??? ale przecież niektóre potrawy są smaczniejsze na drugi, a nawet trzeci dzień- wszelkiego rodzaju kapusty, w tym bigos, fasolka po bretońsku, śledzie, gulasz... Rany, ja nie wiem co my byśmy jedli w Święta wtedy gdy kilkanaście lat woziliśmy jedzenie do rodziców i musiałam je przygotować dzień- dwa przed Wigilią.No i gdy pracuję, nie wyobrażam sobie codziennego gotowania. Najczęściej robię jedzenie na dwa dni, a zdarza się że i na więcej, ale staram się wtedy żebyśmy codziennie nie jedli tego samego, tylko część zamrażam i wyjmuję, gdy upłynie trochę czasu.
    No i tak jak piszesz o sobie- ja też nie umiem gotować mało, zawsze coś zostaje i usiałabym wyrzucać, bo moi chłopcy należą do osób, które nie umieją jeść pod tzw. korek, jedzą do nasycenia i przerywają, więc serce by mnie bolało, gdybym musiała wyrzucić resztę
    Ale, kto wie, gdybym była w Twojej sytuacji, może tez bym gotowała sobie codziennie świeże, chociaż jak znam siebie, chybaby mi się nie chciało
    Trzymam kciuki, żeby udało Ci się znaleźć wyjście z sytuacji, w jakiej jesteś, żebyś znalazła motywację do podjęcia się diety na dłużej, bo moim zdaniem motywacja a później konsekwencja są najważniejsze
    Dzięki za skomplementowanie mojej szyjki staram się

    Jeśli chodzi o frakcje w gotowaniu, ja też gotuję zwykle inne rzeczy dla chłopaków, inne dla siebie, ale staram się też adaptować wzajemne posiłki tak, żeby roboty było jak najmniej

    Pisałyście o kompleksach..., ja nie mam w swoim otoczeniu kobiety, która byłaby zadowolona ze swojego wyglądu w 100 %, a niektóre z nich są piękne i zgrabne. Każda z nich częściej mówi o swoich mankamentach niż o zaletach.

    Dziś mam kosmetyczkę- strasznie się ciesze , udanego dnia wam życzę
    kasiaogrodniczka and marti38 like this.

  4. #26904
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    25657.jpg

    miłej środy
    muszę już zmykać do pracy

  5. #26905
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,153

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!

    Wczoraj mialam specyficzny dzien. Najpierw w pracy po przerwie urlopowej jak zwykle duzo do robienia, a przy tym ciagle zyje jeszcze podroza, wiec i dzielenie sie wrazeniami tudziez obrazami, ktore we mnie dalej pulsuja. Po pracy rozmowy i refleksje o wydarzeniach i emocjach z nimi zwiazanymi. To tez bardzo wyczerpuje, wiec z przyjemnoscia odetchnelam od tego wszystkiego troche na basenie i saunie. No a gdy przyszlam do domu to starczylo tylko sil na zerkniecie na forum i na apke...a potem do lozka!
    Jestem okolo 22giej bardzo senna i budze sie samoczynnie okolo szostej. To chyba jeszcze ciagle pozostalosci rytmu wyjazdowego- tyle tylko, ze tam bylo jeszcze przesuniecie o godzine.

    Co do podrozy jeszcze... Wczoraj kolega z pracy powiedzial mi takie interesujace zdanie, ze jesli ktos mialby czas i pieniadze na jedna jedyna podroz w zyciu...to powinien pojechac wlasnie do Izraela. Bedzie mogl tam zobaczyc w pigulce wszystko. Starozytnosc i nowoczesnosc. Pustynie i krajobrazy jak w raju. Goraco i Zimno. Biede i bogactwo. Porzadek i balagan. Dobro i zlo w szerokim tego slowa znaczeniu...
    I to wszystko na malym skrawku ziemi. Nie trzeba wiec odbywac dlugotrwalych podrozy by wykapac sie w Morzu Martwym naprzyklad przy temperaturze 20°C i wrocic za dwie godziny do Jerozolimy, gdzie jest tych stopni o 10 mniej.
    Dla mnie ta podroz byla wyjatkowa w mym zyciu. Nigdzie indziej nie bylo mi w podrozy dane tak wiele. Jednoczesnie edukacyjnie i refleksyjnie, informacyjnie, poznawczo a jednoczesnie transformacyjnie co do mojego systemu wartosci.
    Przyszlo mi do glowy, ze bardzo zaluje iz nie odbylam tej podrozy wczesniej, wtedy gdy moje dzieci dorastaly. Moglabym dac im w ten sposob jeszcze lepsze "podstawy", "baze", na ktorej buduje sie swoje zycie.
    No ale z drugiej strony do pewnych rzeczy sie cale zycie "dorasta", wiec moze i lepiej, ze bylam tam wlasnie teraz a nie wczesniej.
    Widac tak mialo byc...

    Dla zainteresowanych jedno z mych "odkryc" na temat tego dlaczego Jezus urodzil sie w "stajence"...

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  6. #26906
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,153

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    I jeszcze cos do przemyslenia...

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    marti38 and Agnieszka111 like this.

  7. #26907
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No i spóźniłam się z kawą
    Kasiu, taka podróż to nie dziwota, że masz tyle wrażeń.
    Historia stajenki bardzo ciekawa i bardzo prawdopodobna
    Aga gratulacje dla Kuby, zdolny chłopak ! Kciuki oczywiście będą trzymane.
    A ja faworki robię na oleju rzepakowym i u nas tak się zawsze smażyło.
    A na drugi dzień to najlepsza jest zalewajka, żurek, krupnik, grochówka....
    Monko, bardzo masz fajnie, że u Ciebie wszyscy to wegetarianie, u mnie to nie przejdzie raczej, bo mój jest tak mięsożerny, że nie ma szans na przekonanie , a nawet tego nie próbuję.
    A w ogóle odchudzanie trzeba zacząć od głowy, jak coś w niej przeskoczy wszystko staje sie prostsze
    A porównanie z Chińczykiem jest świetne muszę zapamiętać
    Marti skoro Twoja dieta działa to nie kombinuj z Dąbrowską Widzę , że tez masz przeplatane zajęcia, raz to , raz co innego. Mi tez tak pasuję, chwilę się zastanawiałam czy nie skupić się na jednej czy dwóch formach zajęć i robic je systematycznie, ale w zasadzie po co?
    Teresko, ty nasza Himenko, pełen podziw, że tak potrafisz zaplanowac coś i to zrealizować bez wymówek, nawet jak niechętnie musisz to zrobić. A kotki miały wyjątkowe szczęście. po tym jak napisałaś o wołowince dla kotków, dałam mojemu trochę i teraz mam przerąbane bo chodzi i żebrze o kolejną porcję
    A zaczęłam sie obawiać że pęknie!
    A ja wczoraj poćwiczyłam na bieżni a potem poszłam na zdrowy kręgosłup. strasznie tłoczno zrobiło się w klubie, chyba ludzie wiosnę poczuli ! zdrowy kręgosłup to będą chyba moje ulubione zajęcia
    a plan na dziś to : super posladki, płaski brzuch ( ha ha ha) i indoor walking, no ale wiadomo jak to z planami bywa ( łacznie to 2 godziny zajęć) w tym klubie lubią tak zwane shorty 20-30 minutowe i można sobie komponowac dowolnie
    Ostatnio edytowane przez maniusia72 ; 20-02-2019 o 09:47
    TinnGO, marti38 and Agnieszka111 like this.

  8. #26908
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,478

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry :-)

    Wrzucam link do zumby z Kasią, która ostatnio odpowiada mi najbardziej - taneczna i bez dziwnej muzyki. Post się pisze w przerwach

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  9. #26909
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,478

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzisiaj będę miała dłuuuuugi dzień; wczoraj na zumbie cos chyba sobie naciągnęłam machając rękami i plecy mam takie obolałe, co chwila się przeciągam, żeby mięsień albo to cos bolące wskoczyło na swoje miejsce, ale na razie bez rezultatu. Po pracy cotygodniowe spotkanie, potem 1.5 godziny przerwy i taniec brzucha. Będzie ciężko. Szkoda, że nie jest na tyle ciepło, żeby posiedzieć w parku przez tę przerwę; możliwości powrotu do domu na chwile tez nie – za daleko. Chyba pójdę z książką do kawiarni po prostu i posiedzę w wygodnym fotelu :-)
    Wczoraj po pracy miałam całą godzinę na leżenie i nic nie robienie, poczytałam trochę, potem porozmawiałam z mężem, kiedy on wrócił z pracy. I tak strasznie nie chciało mi się już wychodzić z domu na zumbę, ale bardzo się cieszę, że postanowiłam się zmusić, bo jednak zumba Kasi endorfiny produkuje na kilogramy i cudownie się czułam po zajęciach.
    Na fali energii po powrocie, przed 22, machnęłam obiad na dzisiaj, bo rodzina jest żarłoczna i nic już nie zostało
    Dzisiaj rano wstawiłam pranie i zmywarkę – piszę szczegółowo, bo Sabinka pytała o zorganizowanie, przy takiej ilości zajęć. Ideałem nie jestem, stan mojego samochodu wewnątrz woła o pomste do nieba, a posprzątanie w szafkach przekładam już drugi tydzień. A propos – zna ktoś skuteczny sposób na walkę z molami spożywczymi? Chyba przynosimy je ze sklepu, bo już wszystko mam poprzekładane w słoiki, a te małe gnojki znowu zaczęły fruwać po domu. Podobno nie lubią zapachu liści laurowych, ale poprzednim razem właśnie w słoiki z liśćmi zrobiły sobie stołówkę.

    Monka, bo ja się ciesze, kiedy ktoś do nas dołącza :-) Fajnie piszesz i lubię Cię czytać. Absolutnie się zgadzam ze zdaniem Paula McCartneya. Zwierzeta sa zabijane na zywnośc – ok, z tym trzeba się pogodzić, bo takie jest życie. Ale sposób w jaki jest to robione, co muszą znosić przed smiercią….na to się nie godzę. I bardzo podziwiam Gabriela – bo on był bardzo mięsożerny, ale z miłości do zwierząt z tego mięsa zrezygnował. Mnie to przyszło bez trudu, nie jestem specjalnie mięsna, tzn. nie byłam, ale on tak. Ja faworki smażę na oleju i są ok, albo może spróbuj na plancie.

    Agnieszko, kciuki za Kube sa trzymane bardzo, bardzo mocno! Na pewno będzie dobrze, ale trzymać nie zaszkodzi :-)
    Podziwiam za coroczną profilaktykę – brawo! Służba zdrowia na Tobie oszczędza – taki branżowy żarcik Ale tak jest rzeczywiście, jakakolwiek choroba wykryta w porę (tfu, tfu) to dużo mniejsze koszty. Super, że Dąbrowska jest dla Ciebie, każdy ma jakiś swój ulubiony sposób; ja nie zaryzykuję, ale będę kibicować z boku
    Z posiłkami widzę, że nie ja jedna kombinuje i tak się staram dopasować, żeby chociaż część była wspólna ;-)

    Kasiu, pięknie się czyta o Twojej podróży – widocznie nadszedł ten czas w Twoim życiu na nią :*
    Mam pytanie ogrodnicze – może Ty będziesz wiedziała – co niewysokiego (bylina albo jakiś iglak) można posadzić przy schodach, w bardzo nasłonecznionym miejscu, gdzie obok rośnie dzikie wino i podbiera wszelkie soki z ziemi? Padła mi tuja „kulka, w którą walnął piorun”, taki rozwichrzony gatunek i łyso tam jest, a nic się nie chce utrzymać. Pod ta roślinką posadziłabym lawendę, bo ona lubi upał.

    Maniusiu, kiedyś trener mi mówił, że na odchudzanie (z takiej sylwetki jak Ty masz) to kardio kilka razy w tygodniu i ćwiczenia siłowe dadzą najlepsze rezultaty. Kardio należy zmieniac,bo do jednego sposoby organizm się przyzwyczaja szybko. Fajnie, że mają takie shoty i można je komponować. U nas każde zajęcia to 55 minut, więc trudniej. Brawo za nieustający zapał do ruchu. Zdecydowałaś już, jaki karnet wybrać?

    Dobrej srody Dziewczyny; nie wiem jak u Was, ale w Warszawie wiosna naprawdę już idzie – ptaki drą się jak oszalałe, a Mia ma drugą ruję i tez wyje jak wściekła. W przyszłym tygodniu idzie pod nóż, tak trzeba, bo zwariujemy :-)

  10. #26910
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,146

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez marti38 Zobacz posta
    Dobrej srody Dziewczyny; nie wiem jak u Was, ale w Warszawie wiosna naprawdę już idzie – ptaki drą się jak oszalałe, a Mia ma drugą ruję i tez wyje jak wściekła. W przyszłym tygodniu idzie pod nóż, tak trzeba, bo zwariujemy :-)
    Ogromniastego posta mi zjadło. Nie mogę już więcej czasu nie ruszac angielskiego bo nie wyrobie sie na jutro, a obiecałam sobie czuć się nareszcie nauczona.Temat dość trudny bo przyimki at, on, in i okoliczniki czasu i wyrażenia o czestotliwości "twice a week" itp.
    O jejku jak teraz w lutym już sa ruje to za niedługo muszę zacząć łapać . Musze się dowiedzieć o sterylki miejskie, spróbowac wypożyczyć albo kupić klatkę łapkę.Oj i jak tu znowu złapać olbrzymkę??????
    Od rana wszystko mi odsuwa angielski, najpierw długalaśne spanie, później tefonistyczne rozmowy(ale nareszcie ciemne chmury zostały przegonione na cztery wiatry).
    Muszę zacząć tą jogę na szyję ćwiczyć sama bo jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie sprzedać działkę bo jej nie obrobię.

    PS
    Maniusiu moje kociaste najbardziej lubią wołowinkę. Ale jak dostaną to cały dzień są bardziej przesmrodne na inną karmę i ciągle mają nadzieję na jeszcze.
    You Tube od obu dziewczynek genialny, nasza pani od zumby jest miększa, taka bardziej Martusiu w taniec brzucha i Bollywood.
    Kasiu Szustak genialny, masz szósty zmysł do znajdywania aforyzmów i tekstów idealnie wpasowanych w potrzeby czasu.
    Cieszę się , że wróciłaś z Ziemi Świętej i do mojego życia.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 20-02-2019 o 12:54
    marti38 and Agnieszka111 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •